Simon Dukes, przewodniczący PSNC, zaznaczał w rozmowie z portalem C+D, że wielu właścicieli aptek rezygnuje z wynagrodzeń i wykorzystuje własne oszczędności, by wesprzeć funkcjonowanie swoich placówek.
– Taka sytuacja jest nie do utrzymania – mówił Dukes. – To przerażające, że kluczowa część służby zdrowia w tym kraju, musi funkcjonować w ten sposób.
Jeżeli rząd nie zwiększy finansowania dla sektora do końca pięcioletniego kontraktu, „prawdopodobnie duża część aptek zadecyduje, że ma dość” i „zamknie się na dobre”, ostrzegał Dukes.
Wcześniej w zeszłym tygodniu, Dukes ogłosił, że do października zeszłego roku, zamknięto ponad 200 placówek aptecznych w Anglii, co przewodniczący uznał za „nielogiczne” w czasie pandemii (zobacz też: Anglia: w czasie pandemii zamknięto 200 lokalnych aptek).
Zapytany o konkretny wymiar finansowego wsparcia, jaki jego zdaniem powinien otrzymać sektor, Dukes odpowiedział, że apteki potrzebują porozumienia, które mówiłoby o tym, że obowiązek spłaty zaliczki równej 370 mln funtów – ogłoszonej w zeszłym roku podczas pierwszego lockdown’u, – zostanie uchylony.
Dukes zaznaczał także potrzebę wsparcia w związku z kosztami, na jakie apteki naraża pandemia COVID-19.










