REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 23 lutego 2022, 13:22

Anglia: farmaceuci obawiają się decyzji premiera Borisa Johnsona dotyczącej zniesienia restrykcji w związku z pandemią COVID-19

Premier Boris Johnson ogłosił, że od czwartku, 24 lutego, przestanie w Anglii obowiązywać obowiązek poddania się samoizolacji po uzyskaniu pozytywnego wyniku testu na obecność COVID-19. Decyzja ta budzi mieszane reakcje w społeczeństwie, w tym także wśród farmaceutów.

Istnieją również obawy, na co wskazuje jeden z brytyjskich urzędników, że decyzja brytyjskiego premiera będzie miała niekorzystne konsekwencje na zdrowie publiczne na całym świecie (fot. Shutterstock).
Istnieją również obawy, na co wskazuje jeden z brytyjskich urzędników, że decyzja brytyjskiego premiera będzie miała niekorzystne konsekwencje na zdrowie publiczne na całym świecie (fot. Shutterstock).

Boris Johnson przemawiał w parlamencie w poniedziałek, 21 lutego.

REKLAMA

– Od tego czwartku… zniesiemy prawny obowiązek poddania się samoizolacji po uzyskaniu pozytywnego wyniku testu – miał zadeklarować premier.

Decyzję tę podjął Johnson w dwa lata po tym, jak wybuch epidemii koronawirusa przyczynił się do największego w obecnych czasach kryzysu zdrowotnego – i to pomimo wiadomości, jakie nadeszły w niedzielę, i które mówiły o tym, że po raz pierwszy, pozytywny wynik testu na obecność COVID-19 uzyskała Elżbieta I.

Reakcje społeczeństwa

Pracujący w mieście Bristol, inspektor farmaceutyczny Ade Williams, mówił w rozmowie z BBC News, że czas, w jakim wydana została ta decyzja, nie jest właściwy – zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę „wręcz traumatyczne” doświadczenia części pacjentów związane z COVID-19 (czytaj również: Premier Boris Johnson odwiedza aptekę w londyńskim Sidcup).

Williams wyraził także obawy, że wszystkie osiągnięcia, uzyskane dotychczas w walce z tą chorobą, mogą zostać w ten sposób zaprzepaszczone.

Partie opozycyjne mają natomiast twierdzić, że premier, podejmując taką decyzję, ma na celu jedynie odwrócenie uwagi opinii publicznej od oskarżeń, jakie są mu stawiane w ostatnim czasie.

Także Robert West, psycholog ds. zdrowia na University College London oraz członek jednej z rządowych niezależnych naukowych grup doradczych, twierdzi, że postanowienie to jest „nieodpowiedzialne”.

REKLAMA
REKLAMA

– Zniesienie tych ograniczeń jest równoznaczne ze zwiększeniem ilości przypadków. A to z kolei oznacza wzrost liczby hospitalizacji oraz zgonów – uważa West.

Jednocześnie, przeciwna tej decyzji była również zdecydowana większość członków Konfederacji NHS. Jej przewodniczący, Matthew Taylor, miał podkreślać natomiast, że podjęty na masową skalę program szczepień, a także uruchomione w pilnym trybie działania na rzecz wyodrębnienia nowych sposobów terapii COVID-19, dały społeczeństwom „prawdziwą nadzieję”.

Specjalny wysłannik Światowej Organizacji Zdrowia ds. COVID-19, David Nabarro, uznał natomiast zniesienie obowiązku poddawania się samoizolacji, za postanowienie „naprawdę bardzo nierozsądne” (zobacz także: W Anglii nie ma już obowiązku noszenia maseczek w aptece).

Istnieją również obawy, na co wskazuje jeden z brytyjskich urzędników, że decyzja brytyjskiego premiera będzie miała niekorzystne konsekwencje na zdrowie publiczne na całym świecie. Śladem Borisa Johnsona, mogą bowiem wkrótce podążyć także przywódcy innych państw.

Władze Szkocji, Walii oraz Irlandii Północnej, które prowadzą osobną politykę w zakresie zdrowia, są w swoich działaniach znacznie bardziej ostrożne od premiera Johnsona. Premier Walii, Mark Drakeford, podkreślał, że jakiekolwiek zmiany w programie przeprowadzania testów, „są przedwczesne i lekkomyślne”.

– W Walii, będziemy podejmować decyzje mające na celu ochronę zdrowia naszych obywateli, opierając się na dostępnych dla nas dowodach naukowych – dodał Drakeford.

AM/pharmacy.biz

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA