Balkeet Singh Khaira, 36-letni farmaceuta pracujący w aptece swojej matki w West Bromwich, miał zarobić ponad 59 tys. funtów na lekach, które przepisywane są, by łagodzić ból lub pomagać przy takich dolegliwościach, jak lęk czy bezsenność. Leki te miały być sprzedawane z ogromnym zyskiem między 2016, a 2017. Wartość tabletek na czarnym rynku szacowana jest na ponad 1 mln funtów.
Jak podkreśla Medicines and Healthcare products Regulatory Agency (MHRA), dane znalezione w placówce aptecznej Khaira Pharmacy dowodzą, że z setek tysięcy dawek diazepamu, nitrazepamu, tramadolu, zolpidemu i zopiclonu nabytych od hurtowników, tylko niewielka ilość została wydana na receptę (czytaj również: Miliony sfałszowanych leków mogły trafić do Polski. Zatrzymano 13 osób…)..
Khaira miał później potwierdzić, że pozostałe, ponad 800 tys. tabletek sprzedał dealerom narkotyków. 9 lutego, przyznał się także do 5 stawianych mu zarzutów związanych z zaopatrywaniem w uzależniające leki. Matka farmaceuty nie była zaangażowana w żadne działania przestępcze, jakie prowadził jej syn.
– Jest poważnym przestępstwem sprzedawanie kontrolowanych, nielicencjonowanych leków tylko na receptę w ten sposób – komentował Grant Powell z MHRA. – Każdy, kto sprzedaje leki nielegalnie, działa przeciwko narażonym na ryzyko ludziom i w sposób widoczny nie ma szacunku dla ich zdrowia i dobrobytu. Leki tylko na receptę mają silne działanie i powinny być wydawane pod kontrolą lekarza.
Podczas przyznawania się do zarzutów, Khaira miał też twierdzić, że, po początkowej fazie, kiedy to sprzedawał leki z własnej woli, był później do tego zmuszany. Do gróźb miało dochodzić poza apteką. Farmaceuta odmówił jednak złożenia informacji, kim były grożące mu osoby, ani komu sprzedawał leki.
AM/pharmacy.biz










