REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 3 marca 2021, 13:35

Anglia: farmaceuta skazany za wprowadzanie uzależniających leków na czarny rynek

Sąd Koronny w Birmingham wydał wczoraj wyrok, w którym skazał na rok pozbawienia wolności farmaceutę odpowiedzialnego za wprowadzenie na czarny rynek setek tysięcy uzależniających leków na receptę.

Leki te miały być sprzedawane z ogromnym zyskiem między 2016 a 2017 (fot. Shutterstock).

Balkeet Singh Khaira, 36-letni farmaceuta pracujący w aptece swojej matki w West Bromwich, miał zarobić ponad 59 tys. funtów na lekach, które przepisywane są, by łagodzić ból lub pomagać przy takich dolegliwościach, jak lęk czy bezsenność. Leki te miały być sprzedawane z ogromnym zyskiem między 2016, a 2017. Wartość tabletek na czarnym rynku szacowana jest na ponad 1 mln funtów.

REKLAMA

Jak podkreśla Medicines and Healthcare products Regulatory Agency (MHRA), dane znalezione w placówce aptecznej Khaira Pharmacy dowodzą, że z setek tysięcy dawek diazepamu, nitrazepamu, tramadolu, zolpidemu i zopiclonu nabytych od hurtowników, tylko niewielka ilość została wydana na receptę (czytaj również: Miliony sfałszowanych leków mogły trafić do Polski. Zatrzymano 13 osób…)..

Khaira miał później potwierdzić, że pozostałe, ponad 800 tys. tabletek sprzedał dealerom narkotyków. 9 lutego, przyznał się także do 5 stawianych mu zarzutów związanych z zaopatrywaniem w uzależniające leki. Matka farmaceuty nie była zaangażowana w żadne działania przestępcze, jakie prowadził jej syn.

REKLAMA
REKLAMA

– Jest poważnym przestępstwem sprzedawanie kontrolowanych, nielicencjonowanych leków tylko na receptę w ten sposób – komentował Grant Powell z MHRA. – Każdy, kto sprzedaje leki nielegalnie, działa przeciwko narażonym na ryzyko ludziom i w sposób widoczny nie ma szacunku dla ich zdrowia i dobrobytu. Leki tylko na receptę mają silne działanie i powinny być wydawane pod kontrolą lekarza.

Podczas przyznawania się do zarzutów, Khaira miał też twierdzić, że, po początkowej fazie, kiedy to sprzedawał leki z własnej woli, był później do tego zmuszany. Do gróźb miało dochodzić poza apteką. Farmaceuta odmówił jednak złożenia informacji, kim były grożące mu osoby, ani komu sprzedawał leki. 

AM/pharmacy.biz

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA