REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 17 lutego 2022, 12:11

Anglia: mija rok od wprowadzenia usługi, w ramach której farmaceuci wspierają leczenie pacjentów wypisywanych ze szpitali

Dokładnie rok temu, 15 lutego, uruchomiono w Anglii usługę Discharge Medicines Service (DMS), która umożliwia farmaceutom nadzór i zarządzanie lekami, jakie przepisano pacjentom po opuszczeniu szpitala. W rozmowie z portalem C+D, pracownicy aptek relacjonują, jakie są wady i zalety takiego rozwiązania.

Usługa DMS pozwala lekarzom elektronicznie przekierować pacjentów opuszczających szpital pod opiekę placówek aptecznych (fot. Shutterstock).

Usługa DMS pozwala lekarzom elektronicznie przekierować pacjentów opuszczających szpital pod opiekę placówek aptecznych. Pracujący w nich farmaceuci mają za zadanie prowadzić nadzór nad przepisanymi lekami, a także udzielać pacjentom porad dotyczących prawidłowego stosowania medykamentów.

REKLAMA

W momencie, gdy takie skierowanie trafi do apteki, ma ona obowiązek prawidłowo przeprowadzić trzy kolejne etapy działań. Po pierwsze, w ciągu 72 godzin od otrzymania dokumentu, musi dokonać jego klinicznego przeglądu. Następnie, rolą farmaceuty jest sprawdzenie i realizacja wystawionej pacjentowi podczas wypisu ze szpitala, recepty. Wreszcie, powinien się on upewnić, czy pacjent właściwie zrozumiał, w jaki sposób powinien przyjmować przepisane farmaceutyki.

Za spełnienie wszystkich tych wymagań w przypadku każdego pojedynczego skierowania, aptekom płaci się 35 funtów.

Według przedstawionych przez NHS Business Services Authority (NHS BSA) wyników badań, właściciele aptek zadeklarowali, że podjęte przez nich w ramach usługi DMS działania, uwzględniające ukończone i nieukończone konsultacje, a także przeprowadzone w pierwszych dziewięciu miesiącach od uruchomienia usługi, warte były łącznie 1 889 014 funtów.

Redakcja portalu C+D postanowiła więc zapytać lokalnych farmaceutów, co sądzą oni na temat wprowadzonego równo rok temu rozwiązania (czytaj również: Anglia: farmaceuci będą wspierać pacjentów wychodzących ze szpitala).

I tak, właściciel i nadinspektor położonej w hrabstwie Kumbria Dalston Pharmacy,  a jednocześnie przewodniczący Community Pharmacy Cumbria, Mark Stakim, podkreślał, że usługa DMS miała w jego okolicach  „dobry start”. Należy tu jednak zaznaczyć, że prowadzona przez niego apteka, tego typu usługi oferowała już wcześniej – podobnie jak miało to miejsce w niektórych lokalnych placówkach w północno-wschodniej części kraju.

– Tak naprawdę chodziło więc jedynie o zmianę nazwy – relacjonował Stakim.

Farmaceuta dodał jednocześnie, że od momentu wprowadzenia usługi DMS, poprawie uległa natomiast jakość informacji, jakie apteka otrzymuje od szpitali, a które dotyczą  leczenia pacjenta – mają one być nie tylko dokładniejsze, ale także dostarczane w znacznie szybszy sposób.

REKLAMA
REKLAMA

– Rozwiązanie to daje także możliwość, by kierować pacjentów do uczestnictwa w innych programach, takich jak np. usługa New Medicines Service, bądź też pozwala upewnić się, czy pacjenci zostali zaszczepieni przeciwko grypie lub COVID-19 – wyliczał Stakim.

Do placówki, w której pracuje, miesięcznie wpływa od  6 do 12 takich skierowań. Jego zdaniem, apteka jest natomiast gotowa, by przyjmować ich jeszcze więcej.

Z kolei do Shefford Pharmacy, położonej w hrabstwie Bedfordshire, i której kierownikiem jest Eunice Waberuka, wpływają ok. 3-4 skierowania na miesiąc.  Waberuka oceniła, że wprowadzona rok temu usługa DMS działa „poprawnie”, jednak zwróciła również uwagę na pewne „usterki”. Chodzi tu przede wszystkim o nadsyłane przez szpitale informacje – często niekompletne i nieodpowiednie, co sprawia, że apteka zmuszona jest„ścigać szpital” w celu uzupełnienia niezbędnych danych. W konsekwencji, nierzadko zdarza się, że placówka nie jest w stanie spełnić pierwszego z warunków, a więc przeprowadzenia klinicznego przeglądu w ciągu 72 godzin.

Warto tu podkreślić, że dane NHS BSA informują o złożonych przez apteki w ciągu 9 pierwszych miesiącach od wdrożenia usługi, 63 109 wnioskach, z których 16 791 było niekompletnych.

Inny problem związany z usługą DMS zasygnalizowała natomiast kierowniczka Washwood Heath Pharmacy w Birmingham, Farhat Ahmed. Jej apteka, choć do programu zgłosiła się „natychmiast”, do tej pory nie otrzymała jeszcze ze szpitali żadnego skierowania.

Tymczasem, komentując uruchamianie usługi w ubiegłym roku, Pharmaceutical Services Negotiating Committee (PSNC) zaznaczał, że choć trudno oszacować, ile przeciętnie skierowań trafiać będzie do placówek aptecznych, to jednak zgodnie z jego najlepszą wiedzą, chodzić będzie o „około 12 dokumentów rocznie”.

AM/chemistanddruggist.co.uk

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA