Decyzja rządu dotycząca rezygnacji z zapewniania mieszkańcom bezpłatnego dostępu do testów na obecność COVID-19, spotkała się z mieszaną reakcją farmaceutów. Obawiają się oni, że będą musieli stawić czoła sfrustrowanym, zmuszonym do ponownego, samodzielnego ponoszenia kosztów, pacjentom.
Ceny za testy mają być natomiast różne, w zależności od danej placówki.
– Jako farmaceuci, rozumiemy, że konieczność płacenia za testy będzie stanowić wyzwanie dla wielu rodzinnych budżetów, zwłaszcza w czasie kryzysu związanego z podwyżkami cen – mówiła Thorrun Govind. – Jednakże, pacjenci powinni wykazać się wyrozumiałością w stosunku do zespołów aptecznych. To nie my podejmujemy decyzję o tym, czy takie testy będą płatne, czy nie. Jestem naprawdę pod wrażeniem pracy i poświęcenia, jaki stały się w ciągu ostatnich dwóch lat udziałem tak wielu farmaceutów, którzy, by zapewnić opiekę członkom swoich społeczności, dawali z siebie wszystko.
Co więcej, istnieją także obawy, że w wyniku wprowadzenia opłat za testy, Anglicy przestaną poddawać się temu badaniu – a to z kolei może przyczynić się do tego, że ponownie wzrośnie liczba infekcji COVID-19 (zobacz też: Testy na COVID-19 farmaceuci będą mogli wykonywać w namiotach przed aptekami).
– Rozumiem stanowisko rządu, które wynika z chęci ograniczenia kosztów, a także z konieczności, by w pewnym momencie, nauczyć się normalnie funkcjonować wspólnie z COVID-19. Jednocześnie, jest to jednak nowy wirus i nie wiemy, jak będzie się dalej zachowywał – komentuje farmaceutka Temi Fabiyi. – Jeżeli mieszkańcy nie będą mieć możliwości testowania się, nie będą mogli również poddawać się izolacji i, w konsekwencji, obawiam się, że wskaźnik nowych zachorowań, będzie w dalszym ciągu rósł.
Testy będą natomiast dalej bezpłatne dla mieszkańców domów opieki, pacjentów szpitalnych (jeśli test PCR będzie wymagany dla ich dalszej terapii), osób w społecznościach, które kwalifikują się do leczenia przy użyciu farmaceutyków na COVID-19, a także personelu w placówkach, w których ryzyko zarażenia się jest duże (domy opieki, więzienia).
Przewodnicząca Govind wezwała także do tego, by testy pozostały w dalszym ciągu darmowe dla wszystkich pracowników opieki zdrowotnej i społecznej – „po to, by wciąż zapewniać bezpieczeństwo im samym, ale także pacjentom i całemu społeczeństwu” (czytaj również: Kolejki do włoskich aptek po testy na obecność koronawirusa).










