REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 3 października 2019, 11:41

Apteka dostaje pogróżki. Przez polityków, cała Polska zna jej adres…

„Ludzie dzwonią, grożą prokuraturą i że nas zniszczą” – relacjonuje pracownik apteki, która od wczoraj jest na ustach całej Polski. To właśnie w niej sprzedano lek Valcyte za ponad 2000 zł. „Media trąbią, że lek kosztuje 3,2 zł. Dzwonią do nas ludzie twierdząc, że oszukaliśmy matkę chorego dziecka” – mówi farmaceuta.

Konfederacja Lewiatan i ZPA PharmaNET wystosowały apel do nowego rządu (fot. MGR.FARM)
Czy właściciele i pracownicy apteki doczekają się przeprosin od polityków, którzy wraz z paragonem ujawnili jej dane? (fot. MGR.FARM)

Apteka „Słoneczko” w Łowiczu z dnia na dzień stała się sławna na całą Polskę. A wszystko za sprawą jednego paragonu, który podczas telewizyjnej debaty wyborczej zobaczył cały kraj. Pojawił się na nim lek Valcyte w liczbie dwóch opakowań, za które pacjent musiał zapłacić 2082,36 zł. Paragon pokazał kandydat na posła Borys Budka. I choć to nie on opublikował go w mediach jako pierwszy, to właśnie przez jego zachowanie duże problemu ma teraz apteka i jej właściciele (czytaj więcej: Paragon z apteki znów w centrum uwagi. Czy politycy znają się na lekach?).

REKLAMA

Paragon z apteki „Słoneczko” w Łowiczu jako pierwsza opublikowała na Facebooku matka chłopca, dla którego został kupiony lek. Małgorzata Kołaczyńska opublikowała go, jako podsumowanie zbiórki pieniędzy na zakup Valcyte dla 4-letniego Szymona. Zbiórka nadal jest prowadzona w serwisie Pomagam.pl. Politycy Koalicji Obywatelskiej pobrali z jej profilu na Facebooku zdjęcie paragonu. Następnie wydrukowane w dużym formacie, zostało pokazana przez Borysa Budkę podczas telewizyjnej debaty przedwyborczej. Jednocześnie politycy rozpowszechniali je też na Twitterze. Mama Szymona zablokowała wczoraj swój profil na Facebooku.

Telefony do apteki

Jeszcze we wtorek wieczorem – zaraz po zakończeniu telewizyjnej debaty – do apteki, w której sprzedano lek, zaczęli wydzwaniać dziennikarze. Adres apteki znajdował się bowiem na paragonie, którego zdjęcie rozpowszechniano w mediach społecznościowych. Chwalił się tym w mediach społecznościowych m.in. Samuel Pereira – redaktor serwisu TVP.info. Prawdziwy szturm na telefon apteki w Łowiczu przeprowadzono jednak w środę.

– Powiem szczerze, że staje się to już denerwujące. Od rana nic nie robimy, tylko odbieramy telefony i nie możemy normalnie obsługiwać pacjentów. Nawet telewizja ma przyjechać porozmawiać z kierowniczką – mówiła Wirtualnej Polsce farmaceutka pracująca w aptece „Słoneczko”.

Jednocześnie wskazywała, że lek został wydany prawidłowo – z taką odpłatnością, jaką na recepcie zaznaczył lekarz. Jednak w mediach zaczęły pojawiać się stanowiska polityków przekonujących, że na Valcyte przysługuje refundacja i kosztuje on 3,2 zł. Wtedy zaczęły się też mniej przyjemne telefony do apteki w Łowiczu.

– Ludzie dzwonią, grożą prokuraturą i że nas zniszczą. Niektórzy przedstawiają się jako dziennikarze. Inni myślę, że są dziennikarzami albo politykami, a podszywają się pod zwykłych pacjentów. Ludzie po prostu myślą, że oszukaliśmy matkę chorego dziecka na 2 000 zł, bo przecież w telewizji powiedzieli, że powinna zapłacić 3,2 zł – relacjonuje w rozmowie z MGR.FARM farmaceuta pracujący w aptece.

REKLAMA
REKLAMA

Refundacja nie dla wszystkich

Lek Valcyte w formie zawiesiny refundowany jest dopiero od 1 września 2019 r. Refundacja dotyczy jednak tylko określonych wskazań i obowiązuje przez pewien czas. Wskazaniem do refundacji jest np. profilaktyka po zakończeniu hospitalizacji związanej z transplantacją do 110 dni po przeszczepie – w przypadku udokumentowanych przeciwwskazań do stosowania walgancyklowiru w stałej doustnej postaci farmaceutycznej. Z kolei u pacjentów po przeszczepie nerki  refundacja dotyczy profilaktyki po zakończeniu hospitalizacji związanej z transplantacją do 200 dni po przeszczepie (czytaj również: Farmaceuta nie powinien wymuszać substytucji na pacjencie).

Z kolei u pacjentów poddawanych przeszczepom kończyny, rogówki, szpiku, tkanek lub komórek – profilaktyka po zakończeniu hospitalizacji związanej z transplantacją do 110 dni po przeszczepie – w przypadku udokumentowanych przeciwwskazań do stosowania walgancyklowiru w stałej doustnej postaci farmaceutycznej. Lek jest refundowany bez ograniczeń czasowych w leczeniu po transplantacji narządów lub szpiku (czytaj więcej: Producent Valcyte odda bezpłatnie lek dzieciom).

Nie wszystkie apteki „bawią się” w Valcyte

Kwestią, o której media ogólnopolskie nie mówią w kontekście sprawy leku Valcyte, jest jego ograniczona dostępność. Nie dość, że jest to preparat drogi, to jego zamówienie w hurtowni farmaceutycznej jest praktycznie niemożliwe. W rezultacie jest to produkt leczniczy sprowadzany do apteki wyłącznie na zamówienie pacjenta.

– Leku nie ma w hurtowniach, trzeba się bawić w zamawianie przez producenta. Większość aptek nawet nie chce się w to bawić – zdradza pracownik apteki „Słoneczko”.

W tej sytuacji pogróżki i oskarżenia kierowane w stronę apteki wydają się wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące. Czy jej właściciele i pracownicy doczekają się jednak przeprosin od polityków, którzy wraz z paragonem ujawnili jej dane?

Oprac.: ŁW
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA