– GIF stwierdził, że Strona realizowała przedmiotowe zapotrzebowania pomimo, że całokształt okoliczności wskazywał na wysokie prawdopodobieństwo gromadzenia przez podmioty lecznicze produktów leczniczych, celem ich dalszej sprzedaży za pośrednictwem hurtowni farmaceutycznych, również należących do tych podmiotów leczniczych, co prowadzi do obejścia przepisów determinujących rolę apteki jako placówki obrotu detalicznego, w tym zakazu z art. 86a upf – czytamy w aktach.
Właściciel apteki złożył skargę na decyzję GIF do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten wyrokiem z 17 grudnia 2020 r. uchylił decyzje o cofnięciu aptece zezwolenia. Sąd uznał, że zarówno WIF, jak i GIF nie dopełniły wymogów wynikających z zasad prowadzenia postępowania i to w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy (czytaj również: Jestem zainteresowana zakupem leków na zapotrzebowanie z NZOZ…).
Wnioski inspektorów zbyt generalizujące…
WSA zarzucił obu organom, że w swoich postępowaniach i uzasadnieniach decyzji dopuściły się generalizowania. Pojawiały się w nich sformułowania mówiące, że zapotrzebowania „dotyczyły praktycznie w całości produktów leczniczych refundowanych wydawanych na receptę, ratujących życie i zdrowie”. Jednocześnie nie podawano konkretnych nazw leków, które znajdowałyby pokrycie w zapotrzebowaniach i fakturach.
Sąd zgodził się z GIF, że treść zapotrzebowań – nawet jeśli były poprawne formalnie – musiała budzić wątpliwości osób je realizujących. Mogło to też stanowić podstawę do odmowy ich realizacji – choć tego typu odmowa nie była wprost wskazana w przepisach.
– Do realizacji jednak zapotrzebowania nie powinno dojść także w sytuacji uzasadnionego podejrzenia, że co prawda dokument zapotrzebowania został prawidłowo wystawiony ale w świetle jego treści i charakteru działalności podmiotu na rzecz którego realizowane jest zapotrzebowanie oczywistym, przy dołożeniu dostatecznej staranności w tym zakresie, jest spostrzeżenie, że jego realizacja doprowadzi do naruszenia prawa. Dochowanie bowiem tego rodzaju staranności mieści się w granicach tej, jaka jest wymagana rękojmią należytego prowadzenia apteki – czytamy w uzasadnieniu sądu.
Jednak znów WSA wskazał, że tego typu wniosek GIF sformułował generalizująco. Poza tym jego zweryfikowanie nie było możliwe, bo nie podano żadnego przykładu takiego zapotrzebowania. GIF chcą uzasadnić swoją tezę powinien był odnieść się do konkretnego dokumentu, który w świetle profesjonalnej oceny jakiej wymaga się od farmaceuty, mógł budzić jego uzasadnione wątpliwości (czytaj więcej: Leki coraz częściej eksportują NZOZ-y).
Zabrakło dokumentów i dowodów…
WSA odrzucił też argumentację inspekcji dotyczącą zbywania przez aptekę leków do hurtowni farmaceutycznej. W ocenie sądu w aktach sprawy powinny znajdować się dowody pozwalające na wyprowadzenie takiego wniosku. Mogły to być np. zezwolenia na prowadzenie hurtowni farmaceutycznych nabywców leków od apteki.
– W tym zakresie wymagane byłyby zatem dokumenty, które potwierdziłyby, że zbycie następowało w istocie na rzecz określonych hurtowni farmaceutycznych a stan ten utrzymywał się w dacie wystawiania kwestionowanych faktur – wskazał Sąd.
Takich dokumentów jednak w aktach sprawy brakowało. Reasumując WSA uznał, że zgromadzone dowody nie pozwalały na wysnucie wniosku o utracie przez przedsiębiorcę rękojmi należytego prowadzenia apteki. W rezultacie nie zaistniała przesłanka do cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki. W rezultacie Wojewódzki Sąd Administracyjny umorzył decyzje obu organów.
Sygn. akt VI SA/Wa 1542/20
orzeczenie nieprawomocne
©MGR.FARM










