– Od polityków oczekujemy przeprosin, od mieszkańców rozwagi – stwierdza właściciel apteki „Słoneczko” w Łowiczu Dariusz Gałaj w rozmowie z serwisem lowiczanin.info.
Po tym jak w ubiegłym tygodniu Borys Budka pokazał paragon z apteki „Słoneczko” na lek Valcyte, apteka doświadczyła istnego oblężenia. Dzwonili do niej politycy, dziennikarze, ale też anonimowe osoby z… pogróżkami. Wiele osób zarzucało aptece, że rzekomo ukradła rodzinie choremu 2 000 zł, sprzedając lek bez należnej refundacji. Pojawiły się nieprzychylne telefony i komentarze, pod adresem apteki padały bardzo krzywdzące słowa, jak np. „złodzieje” (czytaj więcej: Apteka dostaje pogróżki. Przez polityków, cała Polska zna jej adres…).
– Po dwudziestu latach pracy dla lokalnej społeczności, codziennie 24 godziny, soboty, niedziele, święta, 365 dnia w roku… Przykro. A wystarczyło nie słuchać fałszywych proroków. Kwestię „hańby” politycznej zostawiam politykom. My zachowaliśmy się jak trzeba. Naszego paragonu nie okrywa żadna hańba – stwierdza Dariusz Gałaj.
Wyjaśnia, że to nie apteka narzuca ceny. Pacjent realizując zakup na podstawie recepty w każdej aptece płaci zawsze tę samą cenę urzędową, w tym przypadku 1041,18 zł za opakowanie. Właściciel apteki dodaje, że marża apteki, bez względu na to czy pacjent ma refundację czy nie – to tylko 3,61%. Wyjaśnia też, że w tym przypadku pacjent nie kwalifikował się do refundacji (czytaj więcej: Paragon z apteki znów w centrum uwagi. Czy politycy znają się na lekach?).
Paragon wykorzystany bez wiedzy i zgody pacjenta
Głos w sprawie zabrała też matka chłopca, dla którego został zakupiony pełnopłatnie lek Valcyte. To ona opublikowała na Facebooku zdjęcie paragonu, pokazane przez Borysa Budkę. Jej syn nie spełnia wymogów refundacji, ponieważ jest przeszło 110 dni po przeszczepie, nie wykryto u niego wirusa CMV ani wirusa EBV. Jednocześnie pieniądze na zakup leku zbierano w znanym serwisie Pomagam.pl.
Mama chłopca opublikowała paragon dziękując wszystkim, którzy pomogli uzbierać pieniądze na jego zakup. Kobieta uważa, że paragon został wykorzystany w rozgrywkach politycznych niezgodnie z jej zamierzeniem, bez jej wiedzy i zgody.
– W imieniu swoim i rodziny chciałam przeprosić wszystkich lekarzy, którzy leczą naszego Szymona oraz aptekę, którą spotkały tak wielkie nieprzyjemności, bo to nie oni mają wpływ na to jakie są kryteria refundacji, a ich pomoc jest nieoceniona – oświadczyła Małgorzata Kołaczyńska.
Źródło: ŁW/lowiczanin.info










