Wojewódzki inspektor farmaceutyczny po przeprowadzeniu kontroli w jednej z aptek stwierdził, że prowadziła ona sprzedaż leków do podmiotów nieuprawnionych. Nabywcą produktów leczniczych od niej była bowiem spółka GmbH z Niemiec. W aktach sprawy znalazła się informacja o dowodach w postaci 11 dokumentów księgowych opiewających łącznie na kwotę 122 585,57 zł.
Wspomniana niemiecka spółka została skontrolowana przez niemiecki organ odpowiedzialny. Tamtejszy Departament Środowiska, Zdrowia i Ochrony Konsumenta poinformował GIF, że spółka posiadała zezwolenie na prowadzenie obrotu hurtowego produktami leczniczymi. Kontrola wykazała, że podmiot zaopatrywał się w leki w polskich aptekach. Na liście znalazło się kilka podmiotów, wśród których była też spółka prowadząca wspomnianą aptekę (czytaj również: Ile aptek brało udział w odwróconym łańcuchu dystrybucji? Prokuratora nadal ustala…).
Utrata rękojmi za sprzedaż do Niemiec
Wojewódzki inspektor farmaceutyczny przeprowadził kontrolę w aptece. W jej trakcie zwrócił uwagę na fakt wystawiania przez nią dużych i niespotykanych ilości protokołów strat oraz protokołów nadwyżek. Ostatecznie w związku ze stwierdzeniem licznych naruszeń, wszczął postępowanie w sprawie cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki. WIF uznał bowiem, że podmiot prowadzący aptekę przestał dawać rękojmię należytego prowadzenia apteki.
Jak czytamy w aktach sprawy rękojmia należytego prowadzenia apteki jest warunkiem uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej. Rękojmię należytego prowadzenia apteki musi dawać również przedsiębiorca, który uzyskał zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej i podjął działalność gospodarczą w tym zakresie (czytaj również: 42 podmioty podejrzane o „odwrócony łańcuch dystrybucji”. Postępowania w toku…).
– Postępowanie polegające na prowadzeniu przez aptekę sprzedaży produktów leczniczych do hurtowni farmaceutycznych lub innych aptek narusza opisane powyżej przepisy i świadczy o tym, że przedsiębiorca nie daje rękojmi należytego prowadzenia apteki, przedkładając dążenie do osiągnięcia korzyści finansowych nad dobro pacjenta (jego życie i zdrowie) – czytamy w aktach sprawy.
W rezultacie wojewódzki inspektor farmaceutyczny cofnął aptece zezwolenie, a decyzję tę podtrzymał Główny Inspektor Farmaceutyczny. Potwierdził on, że sprzedaż leków do zagranicznego przedsiębiorcy było działaniem niezgodnym z udzielonym zezwoleniem oraz sprzecznym z istotą funkcjonowania apteki. W rezultacie wystąpiła obligatoryjna przesłanka cofnięcia zezwolenia.
Argumentacja i dowody z innej sprawy…
Spółka prowadząca aptekę zaskarżyła decyzję GIF do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten wyrokiem z 17 czerwca 2021 r. uchylił ją. WSA uznał bowiem, że GIF rozpatrując odwołanie do decyzji WIF nie przeprowadził żadnych czynności dowodowych i nie uzupełnił postanowienia dotyczącego przeprowadzenia dowodu. Rozpatrując sprawę odnosił się bowiem do dowodów pochodzącej z innej sprawy i dotyczącej innej apteki tej samej spółki.
– Całość argumentacji organu odwoławczego w niniejszej sprawie to w istocie odwołanie się do treści odrębnej decyzji, dotyczącej co prawda tego samego podmiotu, jednakże innej apteki. Organ odwoławczy przy tym, w ramach niniejszego postępowania w ogóle nie przeprowadził dowodu z dokumentów, na które się powołuje. Co więcej, GIF, powołał się w całości w zaskarżonej decyzji na ustalenia poczynione w decyzji z […] września 2020 r. nr […], która to decyzja, w dacie wydania zaskarżonej decyzji, nie weszła jeszcze do obrotu. Decyzja ta została bowiem doręczona stronie skarżącej dopiero w dniu 1 października 2020 roku (fakt notoryjny, znany Sądowi z akt sprawy o sygn. VI SA/Wa 2374/20) – czytamy w uzasadnieniu WSA.
W ocenie sądu doszło więc do sytuacji, w której organ odwoławczy, w żaden sposób nie komunikując tego stronie, oparł swe rozstrzygnięcie na ustaleniach poczynionych w odrębnym postępowaniu. Tym samym naruszył przepis art. 10 i 81 k.p.a. a w konsekwencji także przepis art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a.
– W konsekwencji pozbawienie strony skarżącej możliwości wypowiedzenia się, co do przeprowadzonych dowodów, uniemożliwia uznanie za udowodnionych okoliczności faktycznych z nich wywiedzionych. Skoro zatem nie mamy w sprawie udowodnionych de facto żadnych okoliczności faktycznych, w ogóle nie możemy mówić o prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Otóż, aby mówić o prawidłowym, czy też nieprawidłowym zastosowaniu przepisów prawa materialnego, w stosunku do ustalonego stanu faktycznego, stan ten musi zostać ustalony w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w sposób odpowiadający rygorom proceduralnym ujętym w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego – uznał Sąd.
Dlatego też uchylił decyzję GIF nakazując rozpatrzenie odwołania ponownie, tym razem zapewniając spółce uprawnienie do wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów i materiałów przed wydaniem decyzji.
Sygn. akt VI SA/Wa 2375/20










