– Cel jest oczywisty. W szpitalach brakuje maseczek, rękawiczek ochronnych, płynów do dezynfekcji. Poza tym ceny u producentów, czy pośredników poszybowały teraz set procent w górę, bo chcą zarobić na epidemii. To jest straszne, ale nawet najsurowsza ocena nie zmienia faktu, że rosną potrzeby, a koniecznych materiałów w szpitalach brakuje. Jesteśmy aptekarzami, czujemy pełną solidarność z innymi medykami, a zatem wręcz obowiązek podjęcia takich działań. Dlatego zorganizowaliśmy zbiórkę pieniędzy wśród członków ZAPPA (Związku Aptekarzy, Pracodawców Polskich Aptek) oraz współpracujących z nami organizacji, zwróciliśmy się do hurtowni o pomoc w zorganizowaniu towaru. Oczywiście będzie to kropla w morzu potrzeb, ale liczymy, że akcja się rozwinie – mówi Marcin Wiśniewski w rozmowie z portalem dorzeczy.pl.
Szef ZAPPA mówi, że środowisko aptekarskie zdaje teraz ogromnie ważny egzamin i robi to rewelacyjnie. Apteki w wielu miejscowościach są jedynymi placówkami ochrony zdrowia ponieważ zamknięto przychodnie (czytaj również: Gdy epidemia minie farmaceuci znowu będą sprzedawcami?).
– Dowodzimy właśnie, że jesteśmy ważnym elementem ochrony zdrowia, że warto rozwijać polskie i profesjonalne aptekarstwo, za to wystrzegać się komercyjnych sieciówek pracujących jedynie dla zysku. Obecnie zagraniczne handlowe sieci przejmują polski rynek apteczny i wykańczają polskich aptekarzy, nie wnosząc żadnej wartości dodanej. Jeśli nie zatrzymamy tej ekspansji, narazimy na szwank bezpieczeństwo publiczne. W krajach rozwiniętych jest to oczywiste, my niestety musimy walczyć – mówi Wiśniewski (czytaj więcej: Przychodnie POZ zamknięte. Recepty wystawiają farmaceuci w aptekach… ).
W rozmowie z dorzeczy.pl opowiada w jaki sposób apteki same zabezpieczają się przed koronawirusem.
– Od samego początku wprowadziliśmy szereg procedur bezpieczeństwa, stworzyliśmy w aptekach strefy oddzielające pacjentów od personelu, wiele aptek obsługuje wyłącznie przez okienka do sprzedaży nocnej. To ogromne utrudnienie, ale bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu. Zdajemy sobie sprawę, że apteki muszą działać, żeby potrzebujący mieli dostęp do usług i do leków. Jak istotne są apteki widać po ponad 21 mln wizyt w ubiegłym tygodniu – mówi farmaceuta.
Cała rozmowa dostępna w portalu dorzeczy.pl
Źródło: ŁW/Do Rzeczy










