REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 18 czerwca 2019, 13:13

Apteki całodobowe nie cieszyły się popularnością, ale mieszkańcy ich potrzebują

Gościem audycji „Jest Sprawa” w Radiu Dla Ciebie był Paweł Lenarczyk, radny dzielnicy i członek stowarzyszenia Otwarty Ursynów. Omawiano w niej temat braku apteki całodobowej na Ursynowie. Niedawno uruchomiono petycję w tej sprawie…

Do walki o apteki czynne całą dobę dołączyli działacze ze stowarzyszenia Otwarty Ursynów (fot. MGR.FARM)

Mieszkańcy warszawskiego Ursynowa skarżą się na brak apteki całodobowej. Jedyna taka apteka w tej dzielnicy od maja zmieniła godziny otwarcia. Teraz można z niej skorzystać tylko do godziny 23. Obecnie na 150 tysięcy mieszkańców dzielnicy – w okolicy nie ma ani jednej apteki działającej całą dobę (czytaj więcej: Mieszkańcy Ursynowa domagają się apteki całodobowej).

REKLAMA

Paweł Lenarczyk ze stowarzyszenia Otwarty Ursynów złożył interpelację w sprawie braku dostępu mieszkańców do aptek całodobowych. Zaznaczał, że ma świadomość, iż otwarcie takiej apteki zależy od właścicieli. Jednak chciałby wiedzieć, czy są jakieś administracyjne przeszkody, żeby taka apteka funkcjonowała. Do walki o apteki czynne całą dobę dołączyli działacze ze stowarzyszenia Otwarty Ursynów. Zachęcają do podpisania się pod internetowym apelem – chcą tym samym przekonać farmaceutów, że mieszkańcy potrzebują takiej placówki w dzielnicy .

– Zwracamy się do właścicieli aptek działających na terenie Ursynowa z apelem o otwarcie całodobowej apteki w tej dzielnicy. Placówka tego typu w tak licznie zamieszkanej dzielnicy (ponad 200 tysięcy mieszkańców) jest bardzo potrzebna, zarówno młodszym jak i starszym ursynowianom – czytamy w treści petycji (czytaj więcej: Petycja w sprawie apteki całodobowej na Ursynowie).

– Całodobowe apteki na Ursynowie nie cieszyły się popularnością – mówiła dla RDC Barbara Mąkosa-Stępkowska z Urzędu Dzielnicy Ursynów. – Nie możemy niczego narzucić przedsiębiorcom – mówi rzecznik dzielnicy i dodaje, że sprawą powinno zająć się biuro polityki zdrowotnej.

REKLAMA
REKLAMA

Prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej Michał Byliniak dodał, że wiąże się to też z brakiem wykwalifikowanych pracowników – magistrów farmacji (czytaj więcej: W aptece musi zawsze być farmaceuta z uprawnieniami kierownika).

– Postaramy się to zmienić – komentował.

Źródło: ŁW/RDC

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA