REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 4 stycznia 2019, 11:58

Apteki nie sprzedają w nocy leków ratujących życie. Po co więc dyżury?

Kubki na mocz albo leki, które można kupić na stacji benzynowej – to najczęściej sprzedają apteki w trakcie nocnych dyżurów. Aptekarze przedstawili dane, z których wynika, że w ostatnich latach, podczas dyżurów praktycznie nie sprzedaje się leków ratujących życie.

Sąd uznał, że analiza potrzeb ludność nie jest potrzebna przy ustalaniu harmonogramu dyżurów aptek (fot. Shutterstock)
Podczas spotkania z przedstawicielami farmaceutów nie znaleziono rozwiązania. Apteki w Głuchowie nadal nie będą pełnić dyżurów (fot. Shutterstock)

Niedawno pisaliśmy o tym, że apteki w Głuchołazach zrezygnowały z pracy w nocy i święta. Aptekarze zrezygnowali z dyżurów, bo do tej pory musieli do nich dopłacać. Dyżurów nie podjęły się też apteki w Paczkowie, Otmuchowie (czytaj więcej: W Głuchołazach od stycznia nie będzie dyżurów aptek).

REKLAMA

Władze powiatu spotkały się wczoraj z przedstawicielami branży, jednak rozmowy nie przyniosły żadnego przełomu. Aptekarze wskazywali między innymi na nieopłacalność dyżurów i braki kadrowe. Przedstawili też dane, z których wynika, że podczas dyżurów praktycznie nie sprzedaje się leków ratujących życie.

Problem jest w całej Polsce

– W bardzo wielu miejscowościach faktycznie nie ma takiej potrzeby. Te przypadki, z którymi trafiają do nas pacjenci, są zupełnie oddalone od tego, żeby ratować ludzkie życie i zdrowie. Bardzo często zdarzają się przysłowiowe kubki na mocz albo leki, które mamy w swoich apteczkach, czy możemy kupić na stacji benzynowej – wyjaśnia w Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Zdaniem aptekarzy jedna doba dyżuru apteki kosztuje nawet 400 złotych. Tymczasem, coraz większa konkurencja na rynku nie pozwala osiągać w ciągu dnia takich zysków, by można było zapewnić obsadę w nocy. Władze powiatu nyskiego przyznają, że mają w tej sprawie związane ręce.

REKLAMA
REKLAMA

– W gminie Otmuchów, Głuchołazy, Paczków aptekarze nie wyrażają zgody na pełnienie dyżurów w dni świąteczne. My wyznaczamy grafik, bo do tego obligują nas przepisy. Ale jeżeli aptekarze nie wyrażają zgody, my nie jesteśmy w stanie ich zmusić do tego – zauważa Joanna Burska, członek zarządu powiatu nyskiego.

Projekt czeka w Ministerstwie Zdrowia

Samorządowcy przekonują, że nawet gdyby w kasie powiatu udało się znaleźć pieniądze na zabezpieczenie dyżurów, prawo nie zezwala na taką pomoc ze strony samorządu. Naczelna Izba Aptekarska i Związek Powiatów Polskich przygotowały dla Ministerstwa Zdrowia rozwiązanie tego problemu. Resort otrzymał konkretną propozycję zmian legislacyjnych. Rozmowy na jego temat się jednak przeciągają i cały czas nie jest znane stanowisko przedstawicieli ministerstwa (czytaj więcej: Oto projekt w sprawie płatnych dyżurów aptek, który trafił do Ministerstwa Zdrowia)

Źródło: ŁW/Radio Opole

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA