Przemawiając podczas zorganizowanego przez Międzynarodową Federację Farmaceutyczną (FIP) webinaru, Freeman miał ostrzegać, że „tym, co m.in. zostanie nam po pandemii, będą kłopoty ze zdrowiem psychicznym, jakie obserwuje się wśród pracowników opieki zdrowotnej”.
– Idąc naprzód, musimy zastanowić się nad tym, jak utrzymać zdrowie psychiczne i fizyczne naszych pracowników opieki zdrowotnej, w tym farmaceutów – mówił Freeman. – Na całym świecie, farmaceuci znaleźli się na krawędzi wypalenia, z powodu tego, że już tak długą są zaangażowani w pandemię, a także wskutek długich godzin przepracowanych po to, by zapewnić swoim społecznościom potrzebną opiekę.
W rozmowie z portalem Pharmacy Daily, ekspert zaznaczał także, że wielu farmaceutów – zwłaszcza w regionach pustoszonych przez pożary lasów pod koniec 2019 i na początku 2020 roku – odczuwało napięcie. Freeman mówił także, że raporty, z którymi się zapoznał, mówią o ich zwiększonej ilości pracy w czasie pandemii (zobacz także: Australia: pożary i pandemia COVID-19 uderzają w apteki).
– Mówiąc szczerze, myślę jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej – podkreślał specjalista. – Wielu farmaceutów, z którymi rozmawiam, bez względu na to, gdzie pracują, jest zmęczonych.
Freeman dodał również:
– Nie można wskazać wyraźnego punktu zakończenia (pandemii) – a więc, gdy jest się zmęczonym przez długi czas, a do tego niepewnym, kiedy stresująca się zakończy, to właśnie wtedy zdrowie psychiczne ludzi zaczyna się pogarszać.
Freeman zachęcał więc tych farmaceutów, którzy nie znajdują się na terenach, na których panuje lockdown, do odpoczynku. Zaznaczał też, że ważne jest wzajemne wsparcie w zespołach aptecznych (czytaj również: Wielka Brytania: 90% farmaceutów jest zagrożonych wypaleniem zawodowym).










