Nowa usługa jest adresowana „przede wszystkim do tych osób, które nie wykazują symptomów COVID-19” i, „w nadchodzących miesiącach”, może być dostępna nawet w 200 oddziałach sieci, jeśli popyt na nią będzie wysoki, a feedback pozytywny. Jednocześnie, sieć Boots podkreśla, że osoby z symptomami COVID-19, nie powinny z takiej usługi korzystać.
Aby móc poddać się testowi, należy wcześniej dokonać rejestracji i zapisu online. Test przeprowadzony zostanie w placówce, a wyniki dostarcza się do laboratorium. Wyniki mają przyjść „zazwyczaj” w ciągu 48 godzin.
Usługa jest obecnie dostępna w 10 oddziałach w miastach Londyn, Manchester, Edynburg oraz Glasgow – jej przeprowadzenie, proponuje się wcześniej m.in. tym osobom, które podróżują samolotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Jak podkreśla Boots, to również „przystępne rozwiązania dla tych, którzy chcą uspokoić się, przed spotkaniem ze znajomymi i rodziną” (czytaj również: CVS podwoi liczbę miejsc, w których można przeprowadzać testy na COVID-19).
Seb James, dyrektor zarządzający Boots UK, miał komentować, że usługa „to następny krok” sieci „w jej wysiłkach w walce z pandemią”:
– Mamy nadzieję, że oferując takie testy w lokalnych placówkach, Boots może pomóc zmniejszyć presję na NHS oraz rząd, poprzez dostarczenie dodatkowego dostępu do testowania oraz kluczowych zapewnień dla obywateli na terenie całej Wielkiej Brytanii.
12-minutowy test
Oprócz omówionej wyżej usługi testów, których wynik dostępny jest w ciągu 48 godzin, sieć Boots wprowadza jeszcze inną możliwość – chodzi o testy na COVID-19, których wyniki procesowane są na miejscu, w placówce, i dzięki temu można je otrzymać „w ciągu 12 minut”.
Ta usługa, która ma zostać uruchomiona w „wybranych aptekach” w ciągu „następnych kilku tygodni”, będzie korzystać z narzędzia LumiraDx. Jak można przeczytać na stronie LumiraDx, narzędzie to „jest innowacyjnym, następnej generacji systemem opieki diagnostycznej, który łączy małe, przenośne urządzenie, zaawansowany, niskokosztowy pasek testowy oraz niezawodną łączność cyfrową”.
Usługa będzie również kierowana do osób, które nie posiadają symptomów COVID-19. Także ona, ma kosztować 120 funtów i zostać uruchomiona w tych samych 50 oddziałach sieci. Jej celem jest „zrewolucjonizowanie szybkości testowania na terenie Wielkiej Brytanii oraz zmniejszenie niewłaściwego użytkowania rządowych programów testowych” (zobacz też: W stanie Ohio farmaceuta może zamawiać i przeprowadzać testy na koronawirusa).










