Boris Johnson w minioną środę przemawiał w sprawie szczepionek w Izbie Gmin.
– Będą (otwarte) 24 godziny na dobę tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. W tej chwili ograniczeniem są dostawy – zaznaczył premier.
Jednocześnie, podkreślił on, że Matt Hancock, minister zdrowia, ma wkrótce przedstawić szczegóły.
W chwili obecnej, większa część z liczby 1500 punktów szczepień, wśród których przychodnie, szpitale, apteki oraz centra szczepień, działa od 8 do 22. Praca całodobowa ma na początku mieć charakter pilotażowy i dotyczyć niewielkiej części punktów. Same szczepienia mają natomiast być oferowane w głównej mierze pracownikom służby zdrowia (czytaj również: Pierwsza placówka Boots zacznie szczepić przeciwko COVID-19 jeszcze w tym tygodniu).
Plany dotyczące szczepień
Brytyjski rząd postawił sobie za cel, by do połowy lutego, pierwszą dawkę szczepionki podać osobom należącym do czterech pierwszych priorytetowych grup. Są to mieszkańcy oraz pracownicy domów opieki, osoby, które ukończyły 70. rok życia, pracownicy frontowi opieki zdrowotnej oraz społecznej i wszystkie te osoby, które ze względu na stan zdrowia, są szczególnie podatne. Łącznie, liczbę takich osób ocenia się na blisko 14 milionów. Według szacunków, 88% osób zmarłych ze względu na COVID-19, miało należeć do jednej z powyższych grup.
Aby zrealizować te zamierzenia, zaszczepionych powinno zostać 2,5 mln osób tygodniowo. A to jest równoznaczne z tym, że tempo szczepień powinno ulec zwiększeniu. Tymczasem, w ubiegłym tygodniu, służba zdrowia dysponowała szczepionkami w ilości niewiele ponad milion, z których praktycznie wszystkie wykorzystano. W bieżącym tygodniu, dostawy mają być większe – jednak wciąż będą one mniejsze niż dwa miliony (zobacz też: Wielka Brytania: farmaceuci mogą pomóc w przekonywaniu do szczepionki przeciw COVID-19 różnych grup społecznych).
Do minionego wtorku, pierwszą dawką szczepionki, zaszczepiono 2 mln 639 309 osób, natomiast drugą dawkę otrzymały 428 232 osoby.
Dostępne szczepionki
Wielka Brytania jako pierwszy na świecie kraj, rozpoczęła używanie szczepionki opracowanej przez Pfizer/BioNTech – miało to miejsce 8 grudnia. Z kolei 4 stycznia, także jako pierwsza, dopuściła do użytku szczepionkę Uniwersytetu Oksfordzkiego i AstraZeneca. W ostatni piątek, taka sama decyzja została tam podjęta względem szczepionki firmy Moderna.
AM/forsal.pl










