Już od listopada ciągną się problemy z dostępnością szczepionek w aptekach, hurtowniach i przychodniach (czytaj więcej: Problemy ze szczepionkami przeciwko grypie, a chorych przybywa…). W trudnej sytuacji znalazły się m.in. pacjentki, które na własną rękę rozpoczęły szczepienie przeciwko HPV. Teraz nie mogą kontynuować cyklu szczepień (czytaj również: Problem z przyjęciem drugiej dawki szczepionki przeciw HPV).
Za duży popyt na rynku…
Koncerny farmaceutyczne tłumaczą, że chwilowe braki szczepionek są spowodowane tym, że nie nadążają z produkcją, która zaspokoiłaby potrzeby rynku. – Produkcja szczepionek jest bardzo skomplikowanym, długotrwałym procesem, ponieważ chodzi o zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa, więc nie można z dnia na dzień jej zwiększyć. Poza tym sytuacja epidemiologiczna jest zmienna. Jeżeli prognozy dotyczące zapotrzebowania choćby minimalnie różnią się od realiów, to mogą powstawać chwilowe braki – mówi dr Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Szczepionki od producentów kupuje Ministerstwo Zdrowia, nadzór nad ich stanami magazynowymi i dystrybucją sprawuje Główny Inspektorat Sanitarny. Już w listopadzie powstał sztab kryzysowy w sprawie brakujących szczepionek, ale urzędnicy nie mają prawnych możliwości skłonienia koncernów farmaceutycznych do zwiększenia dostaw.
… a liczba niechcących się szczepić rośnie
Dziwne jest to, że obecnie osoby, które chcą zaszczepić się na własną rękę, nie mają takiej możliwości, a z drugiej strony – rośnie liczba ludzi uchylających się od obowiązkowych szczepień. Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wykazują, że na koniec III kwartału 2019 roku takich osób w Polsce było już prawie 45,5 tys. – podaje ceo.com.pl.
Zdaniem dr Ernesta Kuchara szczepionki padły ofiarą własnego sukcesu (czytaj również: Pacjenci, lekarze i farmaceuci mają nowy problem. Brakuje szczepionek…). Pacjenci, którzy nie stykają się z chorobami zakaźnymi, przestają się ich obawiać, zaczynają wątpić w skuteczność tej formy profilaktyki i obawiać się działań niepożądanych.
Źródło: IK/ceo.com.pl










