Kilka tygodni temu media ogólnopolskie alarmowały, że ciężko chorzy pacjenci mają problem z dostępem w aptekach do silnych leków przeciwbólowych. W magazynach brakowało preparatów morfiny w postaci tabletek. W sprawie tej interweniował u Ministra Zdrowia rzecznik Praw Obywatelskich – Marcin Wiącek. Szefa resortu zdrowia pytał między innymi o to jakie działania podjął by rozwiązać problem chorych (czytaj więcej: Rzecznik Praw Obywatelskich reaguje na braki leków z morfiną).
Niedawno odpowiedzi na te pytania udzielił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Jak to robił przez ostatnie miesiące i tym razem zapewnił, że „nie istnieje ryzyko systemowego braku leków w Polsce”. Jednocześnie po raz kolejny zapewnił, że „na rynku nie obserwuje się zwiększającej skali problemu z dostępnością leków”.
Różnorakie przyczyny braków…
Jak wiceminister zdrowia wyjaśnił problemy pacjentów z zakupem preparatów morfiny w aptekach? W pierwszej kolejności podkreślił, że Minister Zdrowia nie jest organem, który dokonuje zakupu leków i nie prowadzi nimi obrotu. Następnie zwrócił uwagę, że obrót lekami to wolny rynek ograniczony tylko w obszarze dopuszczania i refundacji.
– Przyczyną braku poszczególnych leków konkretnych producentów są różnorakie. Mogą one wynikać zarówno z decyzji biznesowych podmiotów odpowiedzialnych, np. zakończenie produkcji danego leku, wycofanie się z rynku europejskiego lub rynków środkowo-europejskich, przez przyczyny losowe lub spowodowane siłą wyższą – zniszczenia, awarie, pandemie, wojna, które powodują, że lek nie może być wprowadzony do obrotu – poinformował wiceminister Miłkowski.
W tym kontekście wskazał między innymi, że podmiot odpowiedzialny za takie leki jak DHC Continus, MST Continus czy Sevredol poinformował Prezesa URPL o czasowym wstrzymaniu ich dostaw (czytaj więcej: Leków Sevredol i MST Continus brakuje w aptekach. Powodem Brexit?.
– Należy zaznaczyć, że jest to decyzja podmiotu odpowiedzialnego, niezależna od Ministra Zdrowia. Podmiot odpowiedzialny poinformował o problemach związanych z terminami produkcyjnymi, które uległy pogorszeniu poprzez obecną sytuację na świecie, w szczególności zmianami legislacyjnymi związanymi z Brexitem, a także rotacją personelu i wyższym poziomem nieobecności pracowników w wyniku pandemii Covid-19 – zapewnił Miłkowski.
Wiceminister wskazał też, że inną z przyczyn braku niektórych leków w aptekach są zaburzenia w łańcuchu dostaw, spowodowane podejmowaniem pewnych decyzji biznesowych w aptekach lub praktykami w hurtowniach farmaceutycznych.
– Skutkiem tych działań jest nierównomierna dystrybucja leków do aptek przez hurtownie farmaceutyczne, co ma wpływ na wielkość dostaw i nierównomierne zaopatrzenie ilościowe w leki. Ponadto wskazać należy, iż rynek leków w Polsce uzależniony jest w dużej mierze od importu z zagranicy. Ograniczenia te dotyczą nie tylko rynku polskiego, ale są zauważalne w skali całej Europy. Niemniej, braki poszczególnych produktów leczniczych występują często jedynie lokalnie – poinformował wiceminister zdrowia.
Co robi Ministerstwo Zdrowia?
W kontekście preparatów z morfiną Maciej Miłkowski wskazał, że takie leku jak DHC Continus, MST Continus, Sevredol czy Vendal retard, zostały umieszczone na tzw. liście antywywozowej. Jednocześnie zapewnił, że z danych ZSMOPL wynika, iż wskazane leki „na rynku polskim dostępne są w różnej ilości, w zależności od apteki i hurtowni farmaceutycznej” (czytaj również: Preparaty morfiny na liście „antywywozowej”. Brakuje coraz więcej leków…).
Dodatkowo 16 listopada 2022 r. Główny Inspektorat Farmaceutyczny wydał w trybie pilnym wszystkie pozwolenia na licencje importowe dla produktów zawierających Morphini hydrochloridum i Morphini sulfas, co wpłynęło – zdaniem Miłkowskiego – na poprawę sytuacji dostępności.
Jednocześnie w kontekście trudności z dostępem do leku DHC Continus – który nie ma swojego odpowiednika – wiceminister wskazał na opinię Konsultanta Krajowego w dziedzinie medycyny paliatywnej. A wynika z niej, że w Polsce z najczęściej stosowanym lekiem z grupy analgetyków opioidowych jest tramadol (2 stopień drabiny analgetycznej).
– Dostępna jest również kodeina o natychmiastowym uwalnianiu (roztwór wodny i tabletki) – wskazuje wiceminister podając jednocześnie całą listę leków z tramadolem zarejestrowanych w Polsce.
– Zgodnie z obowiązującymi przepisami, apteka ogólnodostępna jest zobowiązana do posiadania produktów leczniczych i wyrobów medycznych w ilości i asortymencie niezbędnym do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności, a jeżeli w aptece brak jest poszukiwanego produktu leczniczego, farmaceuta powinien zapewnić jego nabycie w tej aptece w terminie uzgodnionym z pacjentem – dodaje.
Maciej Miłkowski zapewnia, że „Minister Zdrowia podejmuje wszelkie niezbędne działania i interwencje w zakresie posiadanych narzędzi, jednak powstawanie niedoborów rynkowych poszczególnych leków nie zawsze jest możliwe do przewidzenia, a w dużej mierze zależy od czynników losowych.”
©MGR.FARM










