Petycja, którą Kancelaria Prezydenta przekazała do Ministerstwa Zdrowia, jest podobno jedną z wielu tego typu, jakie trafiają do głowy państwa. Ich autorzy domagają się zmian, które umożliwiłyby „pacjentowi wspólnie z lekarzem dokonywać wyboru terapii leczenia zarówno oferowanej w ramach medycyny akademickiej, jak i w zakresie medycyny komplementarnej. Tym pojęciem określono zbiór „terapii” takich jak akupunktura, hydroterapia, tradycyjna medycyna chińska, ziołolecznictwo, chiropraktykę, hirudoterapia, terapia neuralna, apiterapia czy medycyna antropozoficzna.
W odpowiedzi jakiej udzielił resort zdrowia, Minister Zdrowia wskazuje, że nie planuje zmian w zakresie wskazanym przez autora petycji.
– W Polsce medycyna chińska ani żadna z wymienionych w załączonym projekcie ustawy praktyk niekonwencjonalnych nie znalazła odzwierciedlenia w programach nauczania przed i podyplomowego kierunków lekarskiego i lekarsko-dentystycznego, a sama medycyna chińska nie została włączona do katalogu specjalizacji, jako odrębna dziedzina medycyny – czytamy w odpowiedzi.
Resort zdrowia wskazuje, że współczesna medycyna opiera się na terapiach zgodnych z rekomendacjami europejskich i światowych towarzystw naukowych w poszczególnych dziedzinach medycyny. Proces leczenia powinien każdorazowo prowadzić do wyzdrowienia i poprawy jakości życia. Wdrażane procedury lecznicze z użyciem leków i sprzętu medycznego przed powszechnym i stosowaniem powinny podlegać badaniom klinicznym i naukowym.
– Każde proponowane nowe metody leczenia wymagają poddania ich badaniom w ramach eksperymentu medycznego, jeżeli spodziewana korzyść lecznicza lub poznawcza ma istotne znaczenie, a przewidywane osiągnięcie tej korzyści oraz celowość i sposób przeprowadzania eksperymentu są zasadne w świetle aktualnego stanu wiedzy i zgodne z zasadami etyki lekarskiej – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia.
Przede wszystkim EBM
Resort przypomina też, że lekarz może ordynować leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, które są dopuszczone do obrotu w Polsce na zasadach określonych odpowiednimi przepisami. Jednocześnie resort wskazuje, że tematyka dotycząca właściwości leczniczych ziół i sposoby ich stosowania były przedmiotem kształcenia przeddyplomowego w ramach farmakologii, a same zioła są obecnie dostępne do stosowania samodzielnego lub na zlecenie lekarza.
Ministerstwo przytacza też opinię profesora Bogusława Okopienia – konsultanta krajowego w dziedzinie farmakologii klinicznej. Zaleca on daleko idącą ostrożność co do medycyny chińskiej i podobnych sposobów leczenia.
– Nie mamy bowiem w tym względzie doświadczenia i tradycji postępowania. Nie oznacza to, że brak w takich zaleceniach wartościowych i efektywnych substancji. W Polsce świadczenia zdrowotne udzielane są w oparciu o dane zgodne z Evidence Based Medicine, podobnie, jak to czynią w swoich decyzjach amerykańska instytucja rządowa FDA i europejska EMEA – wskazuje resort zdrowia.
Ministerstwo podkreśla, że podjęcie właściwej decyzji terapeutycznej jest istotą sztuki lekarskiej, a przepisy i wymogi nie mogą krępować lekarzy. Ale muszą one składać go do należytej rozwagi i ostrożności wynikającej ze znajomości aktualnego stanu wiedzy (czytaj więcej: Który lek jest lepszy, czyli kilka słów o EBM).
Źródło: ŁW/MZ










