REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Co po przeglądzie lekowym? “Nowy lek” jako kolejna usługa opieki farmaceutycznej…

pt. 23 września 2022, 08:01

Program pilotażowy przeglądów lekowych nadal trwa. Jednak już dziś wiemy, że przegląd lekowy nie będzie jedyną usługą opieki farmaceutycznej, poważnie rozpatrywaną w kategorii możliwych do wdrożenia w realiach polskich aptek. Przy Naczelnej Izbie Aptekarskiej powstał zespół, który aktualnie pracuje nad stworzeniem standardów wprowadzenia nowego świadczenia – usługi “Nowy lek”. Jakie są jej założenia?

Usługa “Nowy lek” jest ważną częścią opieki zdrowotnej wielu krajów, a niektóre z nich (np. Wielka Brytania) wciąż go rozwijają.
Usługa “Nowy lek” jest ważną częścią opieki zdrowotnej wielu krajów, a niektóre z nich (np. Wielka Brytania) wciąż go rozwijają.

W kwietniu ubiegłego roku Ministerstwo Zdrowia zaprezentowało dokument o nazwie “Raport opieka farmaceutyczna. Kompleksowa analiza procesu wdrożenia.” Ta publikacja to efekt prac Zespołu ds. opieki farmaceutycznej, złożonego z przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, Naczelnej Izby Aptekarskiej oraz środowiska akademickiego (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia przedstawia raport dotyczący wdrożenia opieki farmaceutycznej).

Raport stał się inspiracją do powołania 4 zespołów, działających z inicjatywy Prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej. Głównym kryterium utworzenia konkretnego zespołu było uwzględnienie możliwości wdrożenia danej usługi w najbliższym czasie. Jedną z takich usług okazała się właśnie usługa “Nowy lek”. W skład zespołu do spraw “Nowego leku” weszli pracownicy akademiccy różnych polskich uniwersytetów oraz magistrowie farmacji.

REKLAMA

Przewodniczący tego zespołu – mgr farm. Artur Jędra – podczas rozmowy w programie “Kwadrans z farmacją” opowiedział o zasadniczych aktywnościach grupy. Podkreślił, że najważniejszym celem zespołu jest opracowanie standardów do wykonywania usługi “Nowy lek”. Jednym z działań jest również przygotowanie projektu szkoleniowego, edukującego farmaceutów z zakresu prowadzenia tej usługi (czytaj również: Jak będzie wyglądać finansowanie usług opieki farmaceutycznej?).

REKLAMA

Czy pilotaż to jedyna droga?

Artur Jędra został zapytany o to, czy pilotowanie wszystkich usług opieki farmaceutycznej jest niezbędne. Opierając się na międzynarodowym doświadczeniu, w tym dotyczącym szczepień, odpowiedział, że w przypadku niektórych świadczeń wystarczające może okazać się odbycie przez farmaceutów właściwego kursu i pominięcie etapu pilotażu.

– Standardy światowe pokazują, że pilotaże są konieczne we wprowadzaniu niektórych usług – tych bardziej skomplikowanych. Natomiast moim zdaniem pewne usługi możemy wprowadzić poprzez odpowiednie przeszkolenie. “Nowy lek” jest takim serwisem, który mógłby zostać wdrożony bez pilotażu – ocenił gość “Kwadransa”.

Jednocześnie przedstawił on istotę tej usługi. “Nowy lek” jest świadczeniem wspierającym terapię choroby przewlekłej lekiem, którym dany pacjent nie był wcześniej leczony. To proces składający się z 3 etapów. Podczas pierwszego z nich, który odbywa się w aptece, następuje kwalifikacja pacjenta, wstępna rozmowa z chorym, przekazanie podstawowych informacji o leku i edukacja na jego temat (z wykorzystaniem materiałów drukowanych).

Drugi etap może mieć formę konsultacji telefonicznej lub tzw. wizyty interwencyjnej. W trakcie zbierania pełnego wywiadu dowiadujemy się, czy pacjent zaczął brać lek i czy zauważył u siebie jakieś działania niepożądane. Pozwala to na ocenę jego stanu zdrowia w kontekście tego, czy chory powinien zwrócić się do lekarza. Ostatnie spotkanie z ramach jednego serwisu “Nowy lek” to wizyta kontrolna, na której farmaceuta podejmuje decyzję, czy pacjent potrzebuje dalszej interakcji z nim lub lekarzem, gdy nie radzi sobie z właściwym stosowaniem leku.

REKLAMA


To ma sens

Przewodniczący zespołu do spraw “Nowego leku” zwrócił uwagę, że serwis ten jest ważną częścią opieki zdrowotnej wielu krajów, a niektóre z nich (np. Wielka Brytania) wciąż go rozwijają. W związku z tym powinien on sprawdzić się również w Polsce.

– Według danych statystycznych GUS z 2019 roku około 12 milionów pacjentów uzyskało nowy lek. Z danych innych krajów wynika, że mniej więcej 30-50% nowo przepisanych leków jest nieprawidłowo przyjmowanych przez pacjentów. Jeśli weźmiemy pod uwagę obydwie liczby, potencjał kierowania usługi “Nowy lek” do pacjentów jest olbrzymi – stwierdził Artur Jędra.

Przyczyn nieprzestrzegania zaleceń lekarskich upatruje on między innymi w obawie przed działaniami niepożądanymi nowego preparatu, zbyt wysokim koszcie leku czy niezrozumieniu przez pacjenta powodu, dla którego musi przyjmować kolejny specyfik. Właśnie tutaj dużą przestrzeń do interwencji miałby “Nowy lek”. Zaleca poza tym, aby początkowy zakres chorób przewlekłych, obejmowany przez tę usługę w naszym kraju, zawierał schorzenia takie jak: nadciśnienie tętnicze, astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc czy cukrzyca. Sama usługa może być prowadzono dwutorowo: zarówno u osób w opiece ambulatoryjnej, jak i takich, które przychodzą do apteki bezpośrednio ze szpitala (czytaj również: Sieć aptek przygotowuje pilotaż usługi „nowy lek”? Partnerem GUMed…).

Przyjęcie od zaraz czy pieśń przyszłości?

Zważywszy na to, że w Polsce były już podejmowane próby zwalidowania całego procesu, wdrożenie “Nowego leku” w życie nie powinno wymagać dogłębnych analiz w późniejszym czasie. Zaś działania, mające przynieść rezultat w postaci standardów, niebawem dobiegną końca.

– Bierzemy pod uwagę prace pozostałych zespołów. Okres wakacyjny troszkę wydłużył tę kwestię. Każdy z członków zespołu pracuje nad “Nowym lekiem” poza godzinami swojej pracy. Często spotykamy się o 7.00 lub 8.00 rano, aby dalej pociągnąć z tym tematem. Chcemy prace mojego zespołu sfinalizować z końcem tego miesiąca – wyjaśnił jego przewodniczący.

Odniósł się on też do szansy pojawienia się tej czy innej usługi jako świadczenia gwarantowanego jeszcze przed 2024 rokiem, czyli przed przeglądem lekowym. Artur Jędra widzi ją w recepcie kontynuowanej oraz badaniach diagnostycznych. Uprawnienia do tych ostatnich zostaną częściowo nadane dzięki kursom, które będą dostępne już na przełomie października i listopada. Dodatkowo spodziewa się, że niektóre usługi będą się przenikać na pewnych płaszczyznach, co rodzi dużą korzyść.

– Usługę “Nowy lek” można połączyć w jakiejś formie z receptą kontynuowaną, mimo że mają trochę inne zasady. Gdzieś w perspektywie czasu, w przyszłości pewnie te serwisy będą się wzajemnie przenikały – przewiduje mgr farm. Artur Jędra.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Nowy Lek, tak, tylko bez przeglądu przy okazji, pamiętajcie bez przeglądu, przeglądy są fe! A te poza aptekami to istny skandal!😉😁