REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 21 listopada 2019, 15:36

Coraz więcej leków w przyrodzie

Profesor Piotr Stepnowski, chemik z Uniwersytetu Gdańskiego w rozmowie z PAP przyjrzał się zanieczyszczeniom środowiska wynikającym z obecności w nim lekarstw. Na razie najbardziej cierpią na tym zwierzęta, ale niedługo przestanie to być obojętne dla ludzi.

Monitoring ścieków pozostaje najbardziej miarodajną metodą, która pozwala oszacować rzeczywistą liczbę zakażeń (fot. Shutterstock)
Dowody wskazują, że hormony estrogenne obecne w wodach nawet w niskich stężeniach mogą prowadzić do utraty przez nich płodności samców niektórych gatunków ryb (fot. Shutterstock).

Obecnie jeszcze za mało wiadomo na temat obecności substancji farmaceutycznych w środowisku wodnym. Zatem trudno stwierdzić, jak poważna jest skala problemu (czytaj również: Komisja Europejska zbadała poziom zanieczyszczenia środowiska lekami). W każdym razie leki, które dostają się do środowiska, mogą powodować określone efekty toksykologiczne, nawet jeśli ich stężenie jest bardzo małe.

REKLAMA

Leki przeciwbólowe oraz hormony

Najczęściej wykrywaną substancją leczniczą w środowisku jest diklofenak. Inny często wykrywany związek to lek przeciwpadaczkowy – karbamazepina, która charakteryzuje się bardzo wysoką trwałością i opornością na biodegradację. Często znajdują się tam też naproksen, ibuprofen, przeciwbakteryjny sulfometoksazol oraz pochodzące z terapii hormonalnych czy antykoncepcyjnych hormony estrogenne, takie jak estriol, estradiol, etynyloestradiol.

Jak tłumaczy prof. Stepnowski, wszystkie te substancje wywołują określone skutki biologiczne. Są to zarówno skutki odpowiadające pierwotnemu przeznaczeniu leków, jak np. antybiotyki oddziałujące na bakterie, jak i zupełnie niespodziewane działania, których nikt nie przewidział. Tak było np. w przypadku wyginięcia dużej części populacji sępa bengalskiego żywiącego się padliną bydła, któremu podawano profilaktycznie diklofenak. Okazało się jednak, że ta substancja jest śmiertelnie toksyczna dla ptaków (czytaj również: Ptaki i ryby na antydepresantach. Zatrważające zanieczyszczenie rzek lekami w Australii).

Dowody wskazują, że hormony estrogenne obecne w wodach nawet w niskich stężeniach mogą prowadzić do utraty przez nich płodności samców niektórych gatunków ryb. Z kolei między innymi z powodu dostających się do środowiska antybiotyków rośnie globalna antybiotykooporność bakterii.

REKLAMA
REKLAMA

Na razie bez szkody dla ludzi

Na chwilę obecną zawartość leków w wodach nie szkodzi ludziom, bo ich stężenie jest znikome, szczególnie w źródłach wody pitnej. W wodach powierzchniowych jest nieco wyższe, ale stosowane systemy dobrze sobie radzą z usuwaniem wszelkich tego typu mikrozanieczyszczeń. Niestety, stężenia leków w środowisku rosną.

Obecnie na liście obserwacyjnej tzw. ramowej dyrektywy wodnej Unii Europejskiej znajduje się osiem leków, w tym antybiotyki i hormony. Jednak nie są to substancje obowiązkowo monitorowane. Umieszczenie leków na tej liście świadczy jednak o rosnącej świadomości Komisji Europejskiej wobec problemu coraz częstszego wykrywania leków w środowisku. Jak dodaje Piotr Stepnowski, wprowadzenie środowiskowych standardów jakości dla leków w wodach powierzchniowych to raczej kwestia lat.

Źródło: IK/naukawpolsce.pap.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA