Brytyjska spółka farmaceutyczna Emergex rozpocznie niebawem badania kliniczne swojej szczepionki w formia plastra.
Szwajcarski regulator zgodził się, by firma ta przeprowadziła testy swojego preparatu na COVID-19 – rozpoczną się one 3 stycznia 2022 roku w Lozannie, a udział weźmie w nich grupa 26 pacjentów. Wstępnych rezultatów spodziewać się można już w czerwcu nadchodzącego roku.
Na rynek, innowacyjna szczepionka może trafić w 2025 roku, co wynika ze standardowego – a nie przyspieszonego – harmonogramu prac nad produktem. Jak podkreślał Robert Cohen, dyrektor handlowy Emergex, dobiec końca miała sytuacja kryzysowa, przyczyniająca się do zwiększenia tempa prac w ramach procesu regulacyjnego związanego z wprowadzaniem na rynek aktualnie dostępnych preparatów.
Jak działa szczepionka
– Po raz pierwszy organ regulacyjny zatwierdził do badań klinicznych szczepionkę, której celem jest wygenerowanie ukierunkowanej odpowiedzi limfocytów typu T przy braku odpowiedzi ze strony przeciwciał. Limfocyty T szukają zainfekowanych komórek w organizmie i je uśmiercają – wyjaśniał sposób działania preparatu Cohen. – Wirus jest jak asteroida wystrzeliwana w planetę. Kod wirusowy, czyli swego rodzaju sygnatura wirusa, jest szybko wyświetlany na całej powierzchni zaatakowanego obiektu. Kody są odczytywane przez komórki T jako obce. Dlatego opanowana komórka jest unieszkodliwiana, zanim zdążą się w niej namnożyć nowe, żywe wirusy.
Rolą plastra, najeżonego mikroigłami i o wielkości zbliżonej do ludzkiego kciuka, jest uwolnienie zawartego w nim składu w kilka sekund. Szczepionkę tę można przechowywać w temperaturze pokojowej nawet kilka miesięcy (zobacz też: Izrael: nowa szczepionka może oznaczać rewolucję w walce z COVID-19).
Tymczasem należy podkreślić, że profesor immunologii, Danny Altman, wyraził wątpliwości, czy szczepionka ta „jest w stanie sama wykonać zadanie”. Jak zaznaczał, miałaby ona natomiast pełnić rolę uzupełniającą w ramach podejścia, które zakłada mieszanie szczepionek.
Inne zastosowania preparatu
Spółka Emergex przeprowadza także testy szczepionki z limfocytami typy T przeciw dendze – jak donosi Światowa Organizacja Zdrowia, ma ona zagrażać połowie mieszkańców Ziemi. Tymczasem, do tej pory, nie zostały opracowane preparaty, które mogłyby zostać zastosowane w leczeniu oraz zapobieganiu zakażeniem wirusem tej choroby.
Planuje się również, że sposób działania limfocytów typu T, zostanie użyty przy opracowywaniu szczepionek przeciw takim dolegliwościom, jak ebola, wirus Zika czy sezonowa grypa.
AM/money.pl










