REKLAMA
pt. 22 października 2021, 10:11

Czechowice-Dziedzice: aptekarze nie akceptują harmonogramu dyżurów

Czechowiccy aptekarze odrzucają projekt harmonogramu dyżurów. Dokument ma zakładać, że w całym powiecie bielskim, dyżury będą pełnić jedynie placówki apteczne z Czechowic-Dziedzic.

Aptekarze mieli też podkreślić, że - w przypadku, gdy uchwała zostanie uchwalona z proponowanym harmonogramem - zostanie ona przez nich uznana za niewykonalną, a w konsekwencji niewiążącą (fot. Shutterstock).

Piotr Grygiel, właściciel apteki Galenika, komentuje:

– Ten harmonogram jest fikcją. Nie pełnimy dyżurów w tym roku i nie będziemy w przyszłym.

Na dziewięciu stronach projektu harmonogramu przyszłorocznych dyżurów, pojawia się nazwa tylko jednej z dziesięciu miejscowości w powiecie bielskim – Czechowice-Dziedzice.

To jakby kopiuj-wklej z zeszłego roku. Nie ma tylko jednej apteki, która już nie istnieje. Zrobił się pat, bo my i tak nie dyżurujemy, a przy tym nikt się nas z tego powodu nie czepia – podkreśla dalej Piotr Grygiel.

Właściciele ośmiu aptek podpisali się pod protestem, jaki wysłano do starosty bielskiego, Andrzeja Płonki, a także Rady Powiatu Bielskiego.

– Często to działalność rodzinna, gdzie sami właściciele nie są w stanie pracować na okrągło. Dyżurami są zainteresowane jednak duże apteki sieciowe – dodaje Piotr Grygiel.

W dokumencie przesłanym do władz możemy przeczytać:

– Ze zdziwieniem i zażenowaniem zapoznaliśmy się z nowym projektem harmonogramu dyżurów aptek ogólnodostępnych na terenie powiatu bielskiego na 2022 rok. Minął prawie rok od uchwalenia poprzedniej niefortunnej uchwały, a z otrzymanego harmonogramu wynika, że Rada Powiatu zamierza uchwalić nową na tej samej zasadzie. Nie wyciągnęli Państwo żadnych wniosków zarówno z pisma z Izby Aptekarskiej, jak i z pism wysyłanych z aptek indywidualnie i zbiorowo. Na przełomie 2020 i 2021 roku rzeczowo i realistycznie przedstawiliśmy problem dyżurów. Jednakże Państwo dalej forsują oderwany od realiów, opierający się na błędnych założeniach i błędnej ocenie rzeczywistości harmonogram niewykonalnych dyżurów. Podkreślamy raz jeszcze: dyżury w proponowanej przez Państwa formie nie mają uzasadnienia ani medycznego, ani ekonomicznego. Najtrafniejsze naszym zdaniem skojarzenie dotyczące Państwa stanowiska, to gospodarka planowa nakazowo-rozdzielcza, charakterystyczna dla PRL-owskiego ustroju socjalistycznego. Powiat planuje dyżury, rozdziela je i nakazuje pełnić, na dodatek za darmo i w narzuconych terminach. Czysty socjalizm, z tą różnicą, że wtedy dyżury były płatne. Na szczęście ten niefortunny okres w dziejach naszego kraju już dawno minął. Proponujemy, by Państwo ponownie zapoznali się z pismami od aptek, które wysłaliśmy na przełomie 2020 i 2021 roku. Nic nie straciły na aktualności i nadal podtrzymujemy to, co w nich napisaliśmy. Nasze stanowisko o niedyżurowaniu nie uległo zmianie.

Aptekarze mieli też podkreślić, że – w przypadku, gdy uchwała zostanie uchwalona z proponowanym harmonogramem – zostanie ona przez nich uznana za niewykonalną, a w konsekwencji niewiążącą. Jak zaznaczają, byłaby ona sprzeczna m.in. z Konstytucją, prawem unijnym, przedsiębiorców, farmaceutycznym i międzynarodowymi traktatami (zobacz także: Czechowice-Dziedzice: zdecydowany sprzeciw farmaceutów odnośnie dyżurów nocnych i w dni wolne).

– Wszystkie apteki w Polsce działają w oparciu o te same prawo, m.in. te same warunki udzielenia zezwolenia. Proszę więc mylnie nie sądzić, że dyżurowanie jest naszym obowiązkiem, misją publiczną itp. Powiat bielski nie jest odrębną enklawą, ale jednym z powiatów w naszym kraju. Państwa propozycję harmonogramu odbieramy jako dyskryminację. Dyskryminację aptek z Czechowic-Dziedzic względem innych aptek naszego powiatu. Dyskryminację aptek z Czechowic-Dziedzic względem 77,9 procent niedyżurujących aptek w Polsce. Dyskryminację zawodu aptekarza wobec innych zawodów, od których oczekuje się pracy w nocy, niedziele i dni świąteczne, a które pracują zgodnie z akceptowalnymi harmonogramami i za odpowiednim wynagrodzeniem, np. lekarze, pielęgniarki, ratownicy, policjanci, kierowcy, kolejarze, strażacy, straż graniczna itd. – akcentują farmaceuci.

Dodają oni również:

– Oczekujemy nieumieszczania nas w ostatecznej wersji harmonogramu dyżurów na 2022 rok. Nie chcemy ponownie się zawieść – tak jak to było przed prawie rokiem. Podsumowując: bez dobrowolnej decyzji aptekarzy i zapłaty za pełnione dyżury, dyżurów nie będzie. Jesteśmy przeciw dyżurom przymusowym i bezpłatnym, w narzuconych terminach i odrzucaniu w tej sprawie opinii Izby Aptekarskiej.

AM/beskidzka24.pl

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

I bardzo dobrze. Gratuluję postawy i jednomyślności. Gdyby wszyscy farmaceuci i właściciele aptek byli tak mądrzy to problem darmowych dyżurów już dawno był by rozwiązany. Do czasu kiedy będą znajdować się frajerzy pełniący darmowe dyżurki pod dyktando ignoranckich włodarzy, tak długo problem będzie powracał. Weźmy się wszyscy w garść i od nowego roku porzućmy te bezsensowne dyżury.