– Grupa wywoziła polskie leki za granicę, by tam sprzedawać je z olbrzymim zyskiem. Bandyci to nie tylko cwaniacy. To ludzie bardzo niebezpieczni. Jeden ze zwolnionych podejrzanych podczas pobytu w areszcie podżegał do polania substancją żrącą córki innego podejrzanego w celu wymuszenia na nim zmiany złożonych wyjaśnień – pisze Wojciech Biedroń, dziennikarze serwisu wpolityce.pl.
Redakcja dotarła do kulis piątkowej decyzji Sądu Okręgowego w Gdańsku, który odmówił przedłużenia aresztu tymczasowego dla 8 członków zorganizowanej grupy przestępczej sprzedającej nielegalnie leki za granicę. To jednak nie koniec! Sąd nie zastosował wobec nich nawet wolnościowych środków zapobiegawczych (czytaj również: VIDEO: Kolejne zatrzymania mafii lekowej. 16 osób z Trójmiasta i okolic…).
Zatrzymani kilka tygodni temu przedsiębiorcy i farmaceuci trudnili się nielegalnym wywozem leków przez podstawione podmioty lecznicze. Jedna z grup nadzorowała działalność aptek z m.in. z województwa pomorskiego, natomiast druga podmiotów skupujących leki i wywożących je za granicę – tj. hurtowni farmaceutycznych polskich i zagranicznych oraz fikcyjnych podmiotów leczniczych.
– Prokuraturze udało się zakwestionować transakcje sprzedaży leków na około 50 milionów złotych. W trakcie prowadzonych na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku przeszukań zabezpieczono przechowywane, w nieodpowiednich warunkach jakościowych, leki przeznaczone do sprzedaży za granicę o wartości ponad 4 milionów złotych. W śledztwie przedstawiono zarzuty 37 osobom – pisze Biedroń.
Tym bardziej zaskakuje decyzja Sądu Okręgowego w Gdańsku, który 27 marca 2020 r. odmówił przedłużenia aresztu dla zatrzymanych. Z ustaleń serwisu wPolityce.pl wynika, że zdaniem sądu, „kontynuacja izolacji podejrzanych nie jest konieczna dla dobra postępowania.” Sąd nie zastosował wobec członków mafii lekowej nawet wolnościowych środków zapobiegawczych (czytaj więcej: VIDEO: CBA zatrzymało „lidera mafii lekowej”. To obcokrajowiec…).
– Obecnie podejrzani ci przebywają już na wolności. Od decyzji sądu prokuratura złoży zażalenia. Dlaczego sąd nie wziął pod uwagę, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż podejrzani wrócą do swojego procederu? Przecież przestępcy mogą teraz mataczyć oraz próbować ukryć już osiągniętych przez nich korzyści – pisze wPolityce.pl.
Źródło: ŁW/wPolityce.pl










