REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 18 października 2022, 14:01

Czy karę za naruszenie zakazu reklamy aptek zapłaci ten kto prowadzi program lojalnościowy?

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że kluczowe jest ustalenie podmiotu organizującego program lojalnościowy, ale Naczelny Sąd Administracyjny orzekł inaczej. Bardziej rygorystycznie potraktował zakazy reklamowe, którym podlega apteka.

Apteczne meble trafiły do Krajowego Rejestru Utraconych Dóbr Kultury oraz Krajowego Wykazu Zabytków Skradzionych lub Wywiezionych za Granicę (fot. Shutterstock)
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest istotne kto był organizatorem reklamy w postaci programu lojalnościowego (fot. Shutterstock)

Zwycięstwo apteki przed WSA, ale przegrana przed NSA

Spółka prowadząca aptekę wygrała sprawę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, który uchylił karę finansową za naruszenie zakazu reklamy przez aptekę w kwocie 10 000 zł.  Sąd uznał, że organy WIF i GIF nie miały racji, twierdząc, że apteka przez samo uczestnictwo w programie lojalnościowym prowadziła reklamę.

REKLAMA

Sprawa nie skończyła się jednak zwycięstwem apteki, bo choć Główny Inspektor Farmaceutyczny przegrał przed WSA, to skutecznie złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wygrał udowadniając, że doszło do złamania zakazu reklamy. Drugim wyrokiem uchylono pierwszy korzystny dla apteki wyrok WSA.

– Zasadniczym elementem sprawy było ustalenie czy spółka prowadząca reklamę uczestniczyła programie lojalnościowym – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Zakazana reklama i surowe kryteria oceny

Reklama aptek i punktów aptecznych i ich działalności jest zakazana, a jedynym wyjątkiem jest podanie informacji o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego. Nad przestrzeganiem zakazu reklamy aptek czuwa Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny. Rozpoznawana sprawa mocno różniła się od dotychczasowych częstych sporów o uczestnictwo w programach lojalnościowych. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który rzuca nowe światło na prowadzone postępowania w sprawie zakazu reklamy aptek. W przyszłości niewątpliwie wpłynie to na bardziej surową ocenę udziału aptek w programach lojalnościowych.

Kto prowadził program reklamowy?

Wobec braku definicji reklamy apteki i jej działalności, sądy wypracowały stanowisko, że reklamą apteki może być każde działanie skierowane do publicznej wiadomości, zmierzające do zwiększenia sprzedaży produktów leczniczych i wyrobów medycznych.

W rozpoznawanej sprawie Sąd oceniał, czy reklamę prowadziła inna spółka, której nie obowiązują zasady prawa farmaceutycznego i zakaz reklamy, czy winę ponosi apteka.  Na podstawie wszystkich dowodów dokonano oceny, kto faktycznie reklamował aptekę.

Zdaniem organów WIF i GIF były podstawy, aby przyjąć udział w programie lojalnościowym i naruszenie zakazu reklamy. Z kontroli wynikało, że są podstawy ukarać spółkę, która prowadziła aptekę.

Spółka natomiast broniła się, że nie reklamowała prowadzonej przez siebie apteki w zakresie kwestionowanego programu – „co najwyżej uznać było można, iż prowadziła aptekę reklamowaną przez podmiot trzeci. Z kolei podejmowanie przez nią jedynie zobowiązań do obniżenia ceny oferowanych produktów stanowić mogło jedynie dopuszczalną prawem kształtowanie polityki cenowej apteki, nakierunkowane na pomoc wszystkim potrzebującym. Taka natomiast działalność nie naruszała zakazu reklamy aptek”. Linia obrony apteki była jasna.

Sąd WSA wysłuchał obu stron. Uznał, że kluczowe dla sprawy jest ustalenie, kto prowadził program reklamowy. Jeżeli spółka prowadząca aptekę, to kara finansowa 10 000 zł jest słuszna. Jeżeli inna spółka, której nie obowiązują zakazy z prawa farmaceutycznego, to nie ma żadnych podstaw do ukarania.

Sprawa nie obyła się bez dokonania analizy zagadnień dotyczących samej reklamy. Przypomnimy najważniejsze fakty. Surowe przepisy wynikają z uznania, że głównym celem reklamy jest wpłynięcie na klienta w taki sposób, aby zechciał kupić dany produkt. Organy GIF i WIF oraz Sądy uważają, że zakaz organizowania i uczestniczenia w programach lojalnościowych aptek wynika z art. 94a ust. 1 prawa farmaceutycznego. W omawianej sprawie kontrolerzy nie uwierzyli, że spółka prowadziła aptekę reklamowaną przez podmiot trzeci i nie miała nic wspólnego z działaniami uważanymi za obejście zakazu reklamy.

Właśnie z tych powodów sprawą zainteresował się WIF, który nałożył karę pieniężną 10 000 zł. Spółka nie zgodziła się takim rozstrzygnięciem, ale jej odwołanie nie przyniosło żadnego skutku. GIF utrzymał w mocy powyższą decyzję. Organ odwoławczy zbadał okoliczności sprawy. Wskazał, że nie ma wątpliwości na uczestnictwo apteki ogólnodostępnej w programie lojalnościowym. Skupił się na tym, że w ramach akcji wydawano i realizowano bony o określonej wartości pieniężnej, kupony punktowe, kupony promocyjne.

Mimo że trudno znaleźć podobne sprawy i na starcie nie można przewidzieć, czy sprawa zakończy się sukcesem, spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podniosła, że nie zgadza się decyzjami. Wnosiła o cofnięcie nałożonej na nią kary finansowej. Zadaniem Sądu było dokonanie oceny prawidłowości stanowiska WIF i GIF. Zwycięstwem  apteki skończył się ten etap postępowania sądowego.

Sąd WSA stwierdził, że w działaniu organów dopatrzył się nieprawidłowości. Nieprawidłowo organy stwierdziły, że podmiotem, który reklamował aptekę jest spółka. W ocenie Sądu, należało zgodzić się ze spółką, że z ustaleń organów wcale nie wynikało, kto prowadził program reklamowy.

Sąd WSA dostrzegł jeszcze jedną kwestię. Zaprzestano jakiejkolwiek reklamy w toku prowadzonego postępowania jeszcze przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji i nałożeniu kary 10.000 zł.

Liną obrony spółki było wskazanie, że uczestniczyła w programie, który polegał na honorowaniu, jako części zapłaty za towary, bonów wystawianych przez organizatora programu (organizatora programu nie obowiązują zakazy reklamowe z prawa farmaceutycznego). Sąd WSA przypomniał, że karze za reklamowanie apteki nie podlegał podmiot prowadzący reklamę tylko prowadzący aptekę. Rację przyznał spółce i uchylił karę pieniężną.

REKLAMA
REKLAMA

Sprawa przed Naczelnym Sądem Administracyjnym

Główny Inspektor Farmaceutyczny przegrał sprawę i zaskarżył wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd uznał, że wniesiona skarga kasacyjna w całości zasługuje na uwzględnienie. Apteka nie obroniła się skutecznie.

W ocenie Sądu NSA argumenty i podniesione zarzuty GIF okazały się słuszne. Wskazał, że bez wątpienia programy, w których uczestniczyła apteka były programami lojalnościowymi, za które odpowiada spółka prowadząca aptekę. Uznał, że doszło do naruszenia zakazu reklamy aptek z art. 94a ust. 1 prawa farmaceutycznego.

Co jest kluczowe w tej sprawie, to fakt, że NSA uznał, że należy rozróżnić udział w programie pomocy finansowej przy zakupie leków (sprzedaż leków objętych programem) od reklamowania takiej działalności.

NSA zauważył, że pierwszy Sąd zarzucił organom naruszanie art. 94a prawa farmaceutycznego i błędne ustalenie tego kto reklamował aptekę. Miało to ważne znaczenie do rozstrzygnięcia sprawy. W przepisu karze za reklamowanie apteki podlega jedynie podmiot prowadzący reklamę, a nie prowadzący aptekę.

Jaka była linia obrony organu? Wniesiona skarga kasacyjna Głównego Inspektora Farmaceutycznego posiadała mocne i daleko idące zarzuty. Organ podniósł, że już samo uczestnictwo apteki w programie lojalnościowym równa się naruszeniu zakazu reklamy aptek i ich działalności z art. 94a ust. 1 prawa farmaceutycznego. To powinno skutkować nałożeniem kary pieniężnej. Uważał, że zagadnieniem niemającym istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jest natomiast ustalenie podmiotu organizującego program lojalnościowy.

Ocena przez NSA stanowiska GIF

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, dokładnie tak należy ocenić okoliczności sprawy, jak zrobił to GIF. Sąd NSA podzielił jego zdanie. Zbyt surowe wnioski Sądu?

NSA wskazał, że uczestnictwo w programie lojalnościowym stanowiło reklamę apteki ogólnodostępnej, ponieważ program miał na celu zwiększenie sprzedaży produktów leczniczych i wyrobów medycznych oferowanych w aptece i zachęcenie potencjalnych klientów do zakupu konkretnych towarów lub do skorzystania z określonych usług promocyjnych. Uznał, że elementem tego programu było uatrakcyjnienie oferty handlowej, czyli spowodowanie u odbiorcy (nabywcy) woli zakupu oferowanych towarów w konkretnej aptece.

Zdaniem NSA jest to reklama działalności apteki. Odniósł się do innych okoliczności sprawy. Przyjął, że nie są reklamą między innymi listy cenowe, które zawierają informację o cenach towarów i usług i są publikowane wyłącznie po to, aby podać do wiadomości ceny określonych produktów. Jest to dozwolone w świetle art. 4 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług.

Jednocześnie NSA przypomniał, że w analizowanym zakresie nie można pomijać „reklamy” w świetle przepisów unijnych. Miał na myśli art. 2 dyrektywy 2006/114/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. dotyczącej reklamy wprowadzającej w błąd i reklamy porównawczej. W tym akcie prawnym   przyjęto, że „reklama” oznacza przedstawienie w jakiejkolwiek formie w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania wolnych zawodów w celu wspierania zbytu towarów lub usług, w tym nieruchomości, praw i zobowiązań.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego i wnioski końcowe

W wyroku znalazło się wiele kluczowych informacji o programach lojalnościowych. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest istotne kto był organizatorem reklamy w postaci programu lojalnościowego. Zasadniczym elementem sprawy było ustalenie czy spółka prowadząca aptekę uczestniczyła takim programie lojalnościowym. Zdaniem NSA taka okoliczność została ustalona przez organy w sposób prawidłowy. Wyszło, że apteka uczestniczyła w programie lojalnościowym.

NSA uznał, że WSA popełnił błędy przy wydawaniu wyroku, które skutkowały koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku.

Czy sama kara była prawidłowa i nie za wysoka? Wydaje się, że 10 000 zł to surowa kara. Nie w opinii Sądów. NSA uznał, że wymierzona przez organ kara pieniężna nie była wygórowana. Za prowadzenie reklamy apteki przepisy przewidują karę w wysokości do 50 000 zł.

Naczelny Sąd Administracyjny oparł cały wyrok o tezę, że nie jest istotne kto był organizatorem reklamy w postaci programu lojalnościowego, a jedynie to, czy spółka prowadząca reklamę uczestniczyła programie lojalnościowym. Jest to w świecie aptek bardzo niekorzystne stanowisko. Oznacza surowe podejście i może skutkować nowymi karami pieniężnymi. Spółka przegrała spór na etapie sądowym przed NSA, mimo że udało jej się wcześniej przekonać Sąd WSA mocnymi dowodami.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 sierpnia 2022 r., II GSK 504/19

Autorka: r.pr. Diana Głogowska –  Bąk 

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA