Pod koniec września posłanka Urszula Nowogórska wystosowała do Ministra Zdrowia interpelację w sprawie braku penicyliny fenoksymetylowej. To jeden z najczęściej stosowanych antybiotyków pod wstępujący pod nazwą handlową Ospen.
– Lek ten jest stosowany na szeroką skalę, jako jeden z pierwszych w leczeniu anginy, która jest tak popularną chorobą w zbliżającym się okresie jesienno-zimowym. Ponadto, penicylina stanowi składnik wielu antybiotyków, w tym tych leczących zapalenie płuc i inne cięższe układowe zakażenia – wskazywała posłanka w interpelacji.
W jej ocenie brak leku, który posiada tak szerokie zastosowanie w medycynie, stanowi bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa zdrowotnego wszystkich obywateli, którzy mogą jej potrzebować (czytaj również: Na brak antybiotyków w aptekach wpłynęła ich niższa sprzedaż w czasie pandemii).
– Należy w szczególności zwrócić uwagę na dzieci lub osoby starsze, które wspomniane zapalenie płuc mogę przechodzić wyjątkowo dotkliwie. Skutki niedawnej pandemii COVID-19 zdecydowanie wskazały, jak ważne jest mocno narażone są na powikłania chorobowe osoby w podeszłym wieku – pisała posłanka, pytając dlaczego leki brakuje w aptekach.
Czasowe wstrzymanie dostaw
Okazuje się, że z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że lek Ospen 750, 1000 i 1500 (różne postaci) jest dostępny na polskim rynku „w różnych ilościach”. Takie wnioski resort zdrowia wyciąga w oparciu o informacje ze Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi.
Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że firma Sandoz Gmbh (producent leku) poinformowała Prezesa URPL o czasowym wstrzymaniu dostaw produktów leczniczych Ospen 750, Ospen 1000 oraz Ospen 1500, „co niewątpliwie może mieć wpływ na utrudnienia w dostępności” (czytaj również: Około 90% infekcji gardła ma podłoże wirusowe. Antybiotyki wtedy nie pomogą).
– Należy zaznaczyć, że jest to decyzja podmiotu odpowiedzialnego, niezależna od Ministra Zdrowia. Jednakże, z uwagi na utrudnienia w zakresie nabycia produktów leczniczych z penicyliną fenoksymetylową, Minister Zdrowia podjął stosowne działania – pisze resort.
Jednym z nich jest umieszczenie w wykazie produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na dzień 1 listopada 2022 r. następujących produktów leczniczych:
- Ospen 750, Benzathini phenoxymethylpenicillinum, zawiesina doustna, 750 000 j.m./5 ml, butelka 60 ml i 150 ml;
- Ospen 1000, Phenoxymethylpenicillinum kalicum, tabletki powlekane, 1 000 000 j.m., 12 tabl. i 30 tabl.;
- Ospen 1500, Phenoxymethylpenicillinum kalicum, tabletki powlekane, 1 500 000 j.m., 12 tabl. i 30 tabl.
Celem tego jest zapobieżenie sprzedaży poza granice Polski, co mogłoby prowadzić do powiększenia niedoborów na polskim rynku farmaceutycznym.
Amoksycylina zamiast penicyliny
Ponadto Minister Zdrowia ustalił, iż zgodnie z opinią Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie medycyny rodzinnej, podawanie antybiotyków z amoksycyliną i niektórymi cefalosporynami może dawać porównywalną skuteczność eradykacji bakterii Streptococcus pyogenes (bakteria wywołująca często ropne zapalenie gardła, czyli anginę) jak w kuracji penicyliną.
– Obecnie na rynku dostępnych jest 28 produktów leczniczych zawierających substancję czynną amoxyciclinum, w różnych dawkach i postaciach (tabletki, kapsułki, postacie do sporządzania zawiesiny doustnej), które mogą stanowić alternatywną technologię lekową – wskazuje Ministerstwo.
Dodatkowo resort wskazuje, że zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2021 r. poz. 790, z późn. zm.) to lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością (czytaj również: Nie ma kryzysu. Niedobory leków były i będą się powtarzać…).
– Zatem w sytuacji, gdy następuje problem z nabyciem leku lub wątpliwości dotyczące danej terapii, pacjent powinien skontaktować się z lekarzem prowadzącym terapię, celem uzyskania porady lub ustalenia możliwości zastosowania innej, alternatywnej technologii lekowej – czytamy w odpowiedzi resortu zdrowia.
©MGR.FARM










