20 kwietnia portal RX.EDU.PL opublikował opinię adwokata Piotra Pireckiego, dotyczącą zapewnienia w lokalu apteki dostępu do treści ustawy o zawodzie farmaceuty. Prawnik wskazał w niej, że powinna ona być obecna (jako literatura fachowa) w aptece w formie drukowanej bądź nośnika. Zauważył też, że dostęp do niej za pośrednictwem internetu nie spełnia dyspozycji normy zawartej w §10 Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymogów, jakim powinien odpowiadać lokal apteki (czytaj więcej: Drukowana wersja ustawy o zawodzie farmaceuty obowiązkowa w każdej aptece?).
Jednocześnie mec. Pirecki wskazał, że ustawa wprowadza nowe przepisy, wymagające wykładni, które wprowadzają zarówno nowe obowiązki i uprawnienia dla aptekarzy.
– Wydaje się także, że zasadnym byłoby, aby farmaceuta miał dostęp do interpretacji takich przepisów – tj. komentarza sporządzonego przez praktyków prawa, którzy na co dzień prowadzą sprawy związane z działalnością aptek. Bezsprzecznie takie opracowanie zapewni ustanowienie odpowiedniego standardu pracy farmaceuty w aptece jak również zagwarantuje pacjentom właściwy poziom usług farmaceutycznych w aptece – pisał adwokat.
Pogląd radcy prawnego ŚIA
Trzy dni później Śląska Izba Aptekarska opublikowała na swojej stronie „Informację w sprawie obowiązku posiadania komentarzy do ustaw w aptece”. Jej autor – radca prawny izby, Krystian Szulc – wyraził pogląd, że pod pojęciem literatury fachowej nie powinno się rozumieć „komentarzy do ustawy prawo farmaceutyczne, ale np. artykuły naukowe lub inne fachowe czasopisma o tematyce farmaceutycznej”.
Krystian Szulc w swojej polemice stwierdził też, że obowiązek zapewnienia dostępu do przepisów w postaci ustaw lub rozporządzeń związanych z farmacją lub zawodem jest wymagany, ale może to być np. dostęp internetowy do Dziennika Ustaw lub wydruk danego aktu prawnego w aptece.
„Dziwi opór części środowiska”
Z tą opinią nie zgadza się Piotr Pirecki, który przesłał do naszej redakcji swój komentarz. Publikujemy go poniżej w całości:
W związku z polemicznymi wypowiedziami ze środowiska samorządu aptekarskiego w zakresie wykładni pojęcia literatury fachowej opisanej w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 30 września 2002 r. w sprawie szczegółowych wymogów jakim powinien odpowiadać lokal apteki (dalej Rozporządzenie), konieczne jest wyjaśnienie zaistniałych rozbieżności.
Na wstępie wyjaśnić należy stanowisko wskazane w opinii, znajdującej się pod adresem https://www.katowice.oia.pl/news/show/id/8721#tabs, iż możliwy jest dostęp do aktów prawnych za pośrednictwem dostępu internetowego do Dziennika Ustaw. Jakkolwiek postulat i idea wydają się słuszne, szczególnie w dzisiejszych czasach wszechobecnego Internetu, to stanowisko Głównego Inspektora Farmaceutycznego, wyrażone w piśmie znak: GIF-0740/98/MM/08 jest bezwzględne. W omawianym piśmie wskazano że dostęp do w/w pozycji literaturowych zapewniony jedynie za pomocą Internetu jest niewystarczający, gdyż może zostać w każdej chwili ograniczony awarią sieci teleinformatycznej. Natomiast jak wskazano, w pierwotnej opinii możliwy jest dostęp na nośnikach (np. USB, płycie, czy zapis pliku na dysku komputera), czego przedstawiciel Śląskiej Izby Aptekarskiej zdaje się nie zauważać.
Odnosząc się do wywodu autora ww. opinii, w zakresie źródeł prawa, to wskazać trzeba, że w Rozporządzeniu użyto pojęcia literatury fachowej, a nie wyłącznie przepisów prawa. W związku z tym wywodzenie, że poglądy autorów komentarzy nie stanowią źródła prawa, jakkolwiek prawdziwe to jednak na potrzeby dyskusji w zakresie nowych przepisów dotyczących wykonywania zawodu farmaceuty jest zbędne i nie stanowi odpowiedzi na nurtującą kwestię. Zdziwienie musi budzić opór części środowiska w tej materii, gdyż celem źródłowej opinii nie było nakładanie obowiązku posiadania omawianych komentarzy, natomiast umożliwienie farmaceutom dostępu do interpretacji takich przepisów i zapoznanie ich z nowymi standardami wykonywania zawodu. Bezsprzecznie taki cel oznacza korzyść dla wszystkich, czyli aptekarzy, który będą wykonywać swoje obowiązki i uprawnienia w zgodzie z przepisami (nie narażając się na sankcje dyscyplinarne czy administracyjne) oraz pacjentów, których prawa również muszą być zagwarantowane.
©MGR.FARM










