REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 27 marca 2024, 08:01

Dyżury aptek powodem coraz większego oburzenia pacjentów…

Kwestia pełnienia przez apteki dyżurów w porze nocnej oraz w święta zawsze budziła wiele emocji – zarówno w środowisku farmaceutycznym, jak i wśród samych pacjentów. W ostatnich tygodniach nabrała ona jednak zupełnie innego znaczenia. Ma to związek ze zmianą przepisów dotyczących zasad dyżurowania aptek. Zmiany, jakie wprowadziła na początku roku niedawna nowelizacja ustawy refundacyjnej sprawiły, że w wielu powiatach nie funkcjonuje obecnie żadna, która pełniła by dyżur przez całą noc. To zdecydowanie nie podoba się pacjentom tych powiatów…

Aptekarze prowadzący swoje biznesy w powiecie wieruszowskim jeszcze przed podjęciem uchwały dobitnie sygnalizowali swój sprzeciw wobec nocnych dyżurów. (fot. Shutterstock)
Nowe dyżury aptek są od początku roku często poruszanym tematem w środowisku farmaceutów, ale też i samych pacjentów (fot. Shutterstock)

Przypomnijmy, że nowe zasady dyżurowania aptek obejmują pełnienie przez nie dyżurów w porze nocnej, tj. pomiędzy godziną 19 a 23, a także w święta – pomiędzy 10 a 18-stą. W pierwszym przypadku Narodowy Fundusz Zdrowia opłaca jedynie 2 godziny w tym konkretnym przedziale czasowym, natomiast w kontekście dyżurowania w święta refundacji podlegać będą 4 godziny w ustanowionym przepisami okienku czasowym. Co prawda ani Fundusz, ani same przepisy nie zakazują pełnienia dyżurów w szerszym zakresie czasowym. Niemniej jednak koszty takiego dyżurowania pokryć musiałaby sama apteka bądź władze powiatu. A na takie rozwiązanie nie godzi się zwykle żadna ze stron. Wiąże się to niestety z tym, że w wielu miejscowościach dyżury aptek w porze nocnej praktycznie nie funkcjonują. Przykładem może być chociażby powiat kłodzki.

REKLAMA

– Od marca w porze nocnej i w święta w całym powiecie kłodzkim czynne będą tylko apteki w Kłodzku – na dodatek rotacyjnie i tylko przez dwie godziny – czytamy na łamach serwisu 24klodzko.pl.

Taka sytuacja wzbudza w mieszkańcach tego, jak i innych powiatów zdziwienie i oburzenie.

Dyżury aptek powinny być czymś oczywistym?

Na wspomnianym już portalu informacyjnym Kłodzka pojawił się niedawno artykuł. Autorka opisuje w nim problem braku dostępu do leków w porze nocnej przez mieszkańców powiatu kłodzkiego. Jak informuje Joanna Żabska zarząd powiatu przyjął 7 marca uchwałę dotyczącą pełnienia dyżurów przez apteki na terenie powiatu kłodzkiego. Zgodnie z jej treścią dyżurowanie zostało powierzone czterem aptekom na terenie miasta Kłodzko. Powiat ustalił z aptekami, że będą one obsługiwały pacjentów w godzinach 19-21. Okazuje się jednak, że po tym czasie w mieście nie będzie już żadnej otwartej apteki. Mieszkańcy nie kryją w związku z tym oburzenia i zaniepokojenia.

– Nowelizacja prawa farmaceutycznego spowodowała, że w miastach największego powiatu na Dolnym Śląsku dostęp do alkoholu i hot-dogów w porze nocnej i w święta będzie łatwiejszy niż do lekarstw – podkreśla autorka cytowanego artykułu.

⇒ Czytaj również: Dyżury aptek: Powiaty mają czas do 30 kwietnia na wydanie nowych uchwał

Taka decyzja starostwa wywołała niemałe zdziwienie wśród mieszkańców powiatu kłodzkiego. Uważają oni, że dyżury aptek powinny być normą w kraju takim, jak Polska. Ich zdaniem brak dostępu do leków w porze nocnej stanowi realne zagrożenie. Zarówno dla zdrowia, jak i nawet życia w sytuacji, gdy zaistnieje potrzeba wykupienia niezbędnego leku. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt wyznaczenia do dyżurów tylko aptek z terenu miasta Kłodzko. Mieszkańcy dalszych gmin będą musieli zatem pokonać sporo kilometrów i zmieścić się w wyznaczonym przez powiat okienku czasowym, aby dokonać zakupu niezbędnych medykamentów. Starostwo odpowiada jednak, że wybór miejscowości podyktowany był analizą czasu dojazdu z najdalej oddalonych punktów powiatu. Innym argumentem był także fakt funkcjonowania w Kłodzku szpitala powiatowego.

REKLAMA
REKLAMA

Ostrów Mazowiecka z podobnym problemem…

Nie tylko Kłodzko zmaga się z brakiem dyżurujących w porze nocnej aptek. Podobny problem występuje chociażby w Ostrowi Mazowieckiej. Tamtejsze władze powiatu również przeanalizowały potrzeby mieszkańców dotyczące zaopatrzenia w leki. Okazuje się jednak, że na terenie miasta działa apteka, której godziny funkcjonowania pokrywają się wymaganiami NFZ w kwestii zasad pełnienia dyżurów w porze nocnej. Starostwo przyjęło zatem, że mieszkańcy będą mieli zagwarantowany dostęp do leków od poniedziałku do soboty w porze nocnej. Innego zdania są jednak mieszkańcy powiatu.

– To jest nienormalne. Rodzice z dziećmi i wszyscy wychodzący z pogotowia nie wykupią leków i będzie dochodzić do tragedii. Tak być nie może – brzmi jeden z komentarzy na Facebooku.

Radny Rafał Swaczyna z tamtejszego powiatu jest zdania, że taka sytuacja nie powinna mieć w ogóle miejsca. Środki na dyżury aptek powinny być w jego ocenie zagwarantowane. W przeciwnym wypadku dostęp do leków będzie znacznie utrudniony. Jeden z mieszkańców powiatu dopytuje w komentarzu dlaczego powiat nie zdecydował się przeznaczyć środków publicznych na dyżur chociaż jednej apteki w mieście. Powodem były zapewne kwestie finansowe, o czym wspomina chociażby farmaceutka pracująca w jednej z ostrowskich aptek.

– Z jednej strony rozumiem, że Powiat znalazł się w trudnej sytuacji, bo koszty zrzucono na samorządy. Z drugiej uważam jednak, że można było omówić ten problem i znaleźć rozwiązanie – sugeruje cytowana farmaceutka.

Sytuacji takich jak ta w skali kraju jest zdecydowanie więcej. Na chwilę obecną nie są brane pod uwagę jakiekolwiek zmiany w kontekście zasad opłacania dyżurów aptek przez NFZ i samorządy. Czas pokaże jednak, czy takie zmiany nie będą jednak konieczne.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA