REKLAMA
śr. 22 listopada 2023, 08:01

Egzamin z cierpliwości, czyli NFZ i umowy na szczepienia w aptekach…

Choć teoretycznie od 1 listopada w aptekach możliwe są szczepienia przeciw grypie finansowane ze środków publicznych, do dzisiaj żadnej aptece w Polsce nie udało się podpisać umowy z NFZ. Farmaceuci winią za tę sytuację obarczają Fundusz. Ten z kolei tłumaczy, że to normalne tempo procedury zawierania umów ze świadczeniodawcami…

Refundowane szczepienia w aptekach nadal nie są możliwe. Przez trzy tygodnie żadnej aptece w Polsce nie udało się podpisać umowy z NFZ (fot. Shutterstock)
Refundowane szczepienia w aptekach nadal nie są możliwe. Przez trzy tygodnie żadnej aptece w Polsce nie udało się podpisać umowy z NFZ (fot. Shutterstock)

Od 1 listopada 2023 r. weszły w życie przepisy, dzięki którym Narodowy Fundusz Zdrowia może zawierać umowy z podmiotami prowadzącymi apteki ogólnodostępne i rozliczać ze środków publicznych szczepienia w aptekach. Na ten moment są to szczepienia przeciw grypie oraz przeciw pneumokokom u osób po 65. roku życia.

Zainteresowane udzielaniem takich świadczeń apteki, od 3 listopada mogą zgłaszać wnioski w tej sprawie do oddziałów wojewódzkich NFZ. I choć minęły już prawie 3 tygodnie, żadnej aptece w Polsce nie udało się takiej umowy z NFZ podpisać. Kto ponosi odpowiedzialność za sytuację?

Farmaceuci winą o opóźniony start szczepień w aptekach obarczają Narodowy Fundusz Zdrowia. Twierdzą, że procedura zawierania umów z NFZ jest archaiczna i zbyt skomplikowana. Już samo złożenie wniosku do NFZ składa się z kilku etapów, kończących się jego wygenerowaniem, wydrukowaniem, podpisaniem a do tego jeszcze zapisaniem na elektronicznym nośniku danych (płyta CD, DVD lub pendrive). Farmaceuci, którzy w swoich aptekach szczepili pacjentów już w poprzednich sezonach wskazują, że w trakcie epidemii procedury były znacznie prostsze i szybsze.

Apteka w roli świadczeniodawcy

Epidemia i stan zagrożenia epidemicznego skończyły się jednak w czerwcu tego roku. A to oznacza, że konieczne było ujęcie aptek wykonujących szczepienia, w standardowe procedury NFZ. W rezultacie obecnie apteki traktowane są jak pozostali świadczeniodawcy (np. przychodnie POZ). Problem w tym, że procedura podpisywania umów między NFZ i świadczeniodawcami jest obszerna i archaiczna. W rezultacie zdarzają się błędy skutkujące koniecznością korekt.

– Rzeczywiście jest ona nieco archaiczna i dość uciążliwa, ale wierzę, że nie jest wymierzona w farmaceutów. I pielęgniarki, i lekarze podpisujący umowę z NFZ także muszą przynieść druki nagrane na płytę CD. Przez błędy w systemie część wniosków trzeba było złożyć powtórnie, a czas działa na niekorzyść zarówno aptekarzy, jak i pacjentów – pisze wiceprezes NRA Marek Tomków w komentarzu dla Rzeczpospolitej.

Także Narodowy Fundusz Zdrowia przyznaje, że system składania wniosków o podpisanie umowy, jest niedoskonały. Zapewnia jednak, że trwają prace nad nowym rozwiązaniem.

– Zdajemy sobie sprawę, że system wnioskowy wymaga zmian, dlatego pracujemy nad jego elektronizacją. Wspólnie z dostawcami planujemy wdrożyć go możliwie szybko, po wykonaniu wszystkich niezbędnych testów. Mamy doświadczenia z innych wdrożeń i testy są kluczowe – napisał NFZ na portalu X.

Więcej cierpliwości…

Do tego czasu jednak farmaceuci muszą uzbroić się w cierpliwość i korygować swoje wnioski. A korekt tych jest niemało, o czym piszą na portalu X.

– Jeśli przez ponad 2 tygodnie od rozpoczęcia naboru ŻADNA apteka w Polsce nie podpisała jeszcze umowy i WSZYSTKIE wnioski wymagają korekt i uzupełnień to problem leży po stronie podmiotów składających wnioski czy urzędników, którzy przygotowali i prowadzą proces zawierania umów? – napisał na portalu X mgr farm. Marcin Znamirowski.

Źródło: X
Źródło: X

– To nie jest kwestia winy. Podkreśliliśmy, że dla Państwa tryb świadczeniodawcy jest nowy, stąd mogą się pojawić i pojawiają się sytuacje, które trzeba wyjaśnić, skorygować błędy, uzupełnić wnioski. Reagujemy na te sytuacje i wspólnie z Państwem je rozwiązujemy – zapewnia NFZ.

Fundusz na swojej stronie internetowej, na bieżąco aktualizuje też kluczowe informacje na temat umów podpisywanych z aptekami.

Sezon grypowy stracony

NFZ na swojej stronie zapewnia, że jeśli apteka złoży prawidłowy wniosek o zawarcie umowy do 14 grudnia 2023 r., wtedy umowa zostanie podpisana jeszcze w 2023 r. Natomiast w przypadku wniosków złożonych po 15 grudnia 2023 r., umowy zostaną podpisane już w 2024 r.

Pocieszające w tej sytuacji dla farmaceutów może być to, że procedury podpisywania umów na wykonywanie refundowanych szczepień w aptekach, nie trzeba będzie przechodzić co roku.

– Sezon grypowy już jest stracony, bo podpiszemy umowy najprawdopodobniej na początku grudnia. Na szczęście to umowy na kilka lat i obejmują nie tylko grypę, ale też covid i pneumokoki – pociesza Marek Tomków w komentarzu dla Rzeczpospolitej.

Warto jednak zaznaczyć, że szczepienia przeciw grypie w aptekach są możliwe, ale w ramach usługi komercyjnej. Umowy podpisane z NFZ umożliwią bezpłatne zaszczepienia się tylko osobom po 65. roku życia. Wszyscy pozostali za szczepienie będą musieli zapłacić. Kosz takiej usługi może różnić się w zależności od apteki. Jej wycena jest bowiem kwestią indywidualna i waha się między 20 a 30 zł.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]