REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 10 lipca 2020, 12:06

Epidemia wzmocniła pozycję rynku suplementów diety – kiedy zmiany w tej kwestii?

Pandemia koronawirusa sprawiła, że spożycie suplementów diety wzrosło jeszcze bardziej. Ludzie mylą je z lekami, narażając swoje zdrowie. Powodem takiej sytuacji jest m.in. brak regulacji prawnej reklam suplementów, które często wprowadzają w błąd. Resort zdrowia deklaruje zmiany i na razie na tym się kończy.

Zdaniem holenderskiego regulatora, włoska firma miała nadużyć dominującej pozycji monopolisty po to, by „wzbogacić się kosztem pacjentów i społeczeństwa” (fot. Shutterstock).
Kłopot z suplementami w Polsce jest ogromny, głównie dlatego, że konsumenci nie mają wiedzy na temat skutków ich nadmiernego spożycia (fot. Shutterstock).

Jak podaje prawo.pl, ostatni raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego pokazuje, że rynek suplementów w 2017 roku był wart 4,4 mld zł i nadal rośnie. Aż 48 proc. Polaków spożywa je regularnie, ale tylko 27 proc. potrafi je poprawnie zdefiniować. W czasie epidemii spożycie suplementów i witamin tylko wzrosło (czytaj również: Reklamy suplementów – niezbędna jest regulacja).

REKLAMA

Interpelacja w sprawie suplementów

Obecnie nie wiadomo, jak bardzo przez czas epidemii wzrósł rynek suplementów diety. Zapytali oto ministra zdrowia w interpelacji posłowie Paweł Szramka i Jarosław Sachajko. Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, odpowiedział im, że ani MZ ani GIS nie prowadzą takich statystyk. Jest szansa, że przedstawi je Polski Instytut Ekonomiczny w kolejnym raporcie.

Kłopot z suplementami w Polsce jest ogromny, głównie dlatego, że konsumenci nie mają wiedzy na temat skutków ich nadmiernego spożycia. Przekazy medialne tylko pogłębiają problem, ponieważ często sugerują właściwości lecznicze suplementów. A brakuje przepisów regulujących sprzedaż suplementów i możliwych skutków ich stosowania (czytaj również: Raport NIL o suplementach najpierw trafi do producentów).

Oczekiwane i zapowiadane zmiany

Jak opowiada Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, suplementy są sprzedawane bez recepty, a bywa, że dawki niektórych witamin są w nich większe niż w leku wydawanym z przepisu lekarza. Ponadto suplementy wchodzą w interakcje z innymi lekami, jakie przyjmuje np. pacjent cierpiący na chorobę przewlekłą. Mimo że reklamy suplementów wprowadzają w błąd i są szkodliwe, to nikt nic z tym nie robi. Jedynie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydaje jakieś decyzje wobec producentów suplementów diety za wprowadzanie konsumentów w błąd.

REKLAMA
REKLAMA

Zdaniem Adama Czerwińskiego, analityka z zespołu strategii Polskiego Instytutu Ekonomicznego, trzeba przede wszystkim wprowadzić opłatę za rejestrację nowych suplementów w Głównym Inspektoracie Sanitarnym oraz zadbać o jego lepszą wydajność przez zwiększenie budżetu tej instytucji.  Obecnie producent suplementu rejestruje go bezpłatnie w Sanepidzie i wprowadza na rynek (czytaj też: Suplementy diety i Główny Inspektor Sanitarny).

W odpowiedzi na interpelację M. Miłkowski zapewnił że trwają prace nad nowelizacją ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, mające na celu również regulację reklamy i prezentacji suplementów diety.

Źródło: IK/prawo.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA