Medicines and Healthcare products Regulatory Agency ogłosiła wczoraj rano, jako pierwsza taka instytucja na świecie, że zatwierdza do użycia w Wielkiej Brytanii szczepionkę przeciw koronawirusowi opracowaną przez Pfizer/BioNTech.
Po południu, w czasie BBC News, farmaceutka Thorrun Govind tłumaczyła, dlaczego lokalni farmaceuci znajdują się we właściwym położeniu, by dostarczać rzetelnej wiedzy tym osobom, które wskutek panującej w Internecie dezinformacji, mają obawy związane ze szczepionką (czytaj również: Szczepionka przeciw COVID-19 opracowana przez firmy Pfizer oraz BioNTech skuteczna w 90 procentach).
Przede wszystkim informacja
Zapytana o to, co farmaceuci będą odpowiadać pacjentom, którzy zapytają o bezpieczeństwo szczepionek, Govind komentowała:
– Naszym zadaniem jako pracowników medycznych, jest skupienie się na dostarczaniu informacji naszym pacjentom. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że decyzja musi być świadoma, dlatego dostarczamy pacjentom informacje dotyczące ryzyka i korzyści, i pomagamy im podjąć ich własną decyzję, czy chcą przyjąć lek bądź szczepionkę.
Govind dodawała również:
– Tym, co jest bardzo istotne, to zorientowanie się, co jest ważne dla konkretnego pacjenta. W ten sposób, możemy dowiedzieć się o trapiących go barierach i wątpliwościach, i o nich z nim rozmawiać.
Govind podkreślała również, że do przyjęcia szczepionki, tak jak innego leku, nie można nikogo zmusić. Tym, co natomiast liczy się najbardziej, jest rozmowa:
– Ważna jest prawdziwa rozmowa, a my dostarczamy najwięcej informacji, jak to tylko możliwe.
Govind zapewniała także, że farmaceuci „mogą dostarczać informacji, są klinicznie wyszkoleni i mają umiejętności potrzebne do tego, by dostarczać szczepienia”(zobacz też: Szczepionka przeciw COVID-19 firmy Moderna ze skutecznością na poziomie 94,5 procent).










