Magazyn mgr.farm

Farmaceuci potrzebują ustawy definiującej ich zawód

9 stycznia 2019 07:00

W rozmowie dla Rzeczpospolitej Michał Byliniak, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie, przyznał, że nie wiadomo kiedy praca farmaceutów zaczęła podlegać regułom biznesu. Co może naprawić tę kuriozalną sytuację?

Ustawa o zawodzie farmaceuty powinna jasno określić kompetencje i uprawnienia farmaceutów. Powinna też zapewnić im niezależność (fot. MGR.FARM)
Ustawa o zawodzie farmaceuty powinna jasno określić kompetencje i uprawnienia farmaceutów. Powinna też zapewnić im niezależność (fot. MGR.FARM)

Zdaniem Michała Byliniaka obecnie, aby uregulować sposób wykonywania pracy przez farmaceutów, konieczna jest ustawa o zawodzie farmaceuty. Powinny w niej znaleźć się też zapisy o wdrożeniu opieki farmaceutycznej. Projekt takiej ustawy powinien lada chwila trafić do konsultacji zewnętrznych.

Zdefiniowanie zawodu farmaceuty

Jak mówił M. Byliniak w programie #RZECZoPRAWIE, system ochrony zdrowia wymaga teraz od farmaceutów pewnego wsparcia dla lekarzy i pielęgniarek. Mogłoby nim być np. szczepienia pacjentów w aptekach. Dlatego niezbędna jest ustawa o zawodzie farmaceuty, która dokładnie określi obowiązki farmaceuty. Zdefiniuje co farmaceuta robi oraz czym jest wykonywanie tego zawodu. Powinna też określać czym jest opieka farmaceutyczna i czy farmaceuta może ją w aptece prowadzić. W tej chwili nie ma aktu prawnego, który regulowałby te wszystkie zagadnienia.

Ustawa o izbach aptekarskich tylko szczątkowo i bardzo ogólnie definiuje zadania farmaceuty. Robi to też bardziej z punktu widzenia instytucji, która nadzoruje ich pracę. Prawo farmaceutyczne opisuje natomiast jedynie funkcjonowanie apteki. Żaden z tych aktów prawnych nie mówi wprost, że np. doradztwo pacjentowi w aptece jest wykonywaniem zawodu farmaceuty. Potrzebne są zatem przepisy, które jasno odpowiedzą na pytanie, gdzie farmaceuta może pracować.

– A przecież farmaceuci pracują nie tylko w aptekach, ale także w szpitalach, w hurtowniach leków, w urzędach, w inspektoracie farmaceutycznym. To wszystko wymaga zebrania i opisania, kiedy mamy do czynienia z wykonywaniem zawodu farmaceuty, kiedy farmaceuta jest zobligowany zasadami etycznymi, a kiedy w zasadzie jest biznesmenem – powiedział Michał Byliniak.

Dobro pacjenta, a nie biznes

Prezes OIA w Warszawie dodał, że farmaceuci nie są – w przeciwieństwie do lekarzy – niezależni w wykonywaniu zawodu. Lekarze mogą decydować sami o swojej pracy i samodzielnie dobierać pacjentowi terapię, a w przypadku farmaceutów tak nie jest. Są oni uzależnieni od różnego rodzaju czynników, np. takich jak akcje sprzedażowe, premie sprzedażowe, polecenia służbowe dotyczące tego, co należy pacjentowi polecać i jak apteka ma funkcjonować (czytaj więcej: Ustawa o zawodzie farmaceuty: przede wszystkim dobro pacjenta).

–  Chcemy w ustawie jasno powiedzieć, że wykonywanie zawodu farmaceuty musi być niezależne od biznesu. Dla farmaceuty podstawowym dobrem powinno być dobro pacjenta, a nie dobro biznesowe prowadzącego aptekę – podkreślił M. Byliniak.

Ekspert nie krył również oburzenia w związku z tym, że wymusza się na farmaceutach, aby polecali pacjentom dodatkowe towary. Jego zdaniem takie sytuacje w ogóle nie powinny występować. Dodał, że przecież pacjenci przychodzą do apteki po rozwiązania, które mają im poprawić zdrowie, i ufają, że farmaceuta poradzi obiektywnie. Pacjent musi wyjść z apteki przekonany, że polecono mu najlepsze dla niego rozwiązanie.

Wprawdzie nie ma wprost wyrażonych umów między właścicielem apteki a farmaceutą, że ten ostatni musi sprzedać konkretną liczbę danego preparatu, ale pojawia się to w postaci różnego rodzaju premii odsprzedażowych. To przedsiębiorca decyduje o tym, jakie preparaty farmaceuta ma sprzedawać – czy jakąś markę własną, czy popularny w danym momencie suplement diety.

– Wymuszanie tego rodzaju aktywności na farmaceucie jest nieetyczne, tym bardziej gdy muszą to robić w dość prostacki sposób, wspominając o promocji na magnez lub mydło – dodaje prezes OIA.

Czego dotyczy opieka farmaceutyczna?

Sama analiza tego, co przyjmuje pacjent, może być też elementem opieki farmaceutycznej. Jak tłumaczy Michał Byliniak, opieka farmaceutyczna to zbiór różnych usług, które można świadczyć w aptece. Kluczem jest zawsze wywiad z pacjentem. Bez tego aptekarz nie jest w stanie nic sensownie polecić ani też odradzić.

Może to być też usługa new medicine service (nowy lek), w której farmaceuta wychodzi poza standardowy proces wydawania leków. Dotyczy to szczególnie pacjentów chorych przewlekle, np. na cukrzycę lub nadciśnienie, którzy dopiero zaczynają brać dane lekarstwo. Wówczas rolą farmaceuty byłoby empatyczne i dokładne wyjaśnienie pacjentowi, jak i kiedy przyjmować lek. Mógłby nawet zadzwonić do niego z przypomnieniem i zapytaniem, czy wszystko jest w porządku.

– Uruchomienie farmaceutów i aptek, które staną się lokalnymi centrami systemu ochrony zdrowia wydaje się być bardzo rozsądne. Szczególnie bardziej w obliczu rosnącej liczby pacjentów w podeszłym wieku w stosunku do malejącej liczby lekarzy i pielęgniarek – mówi M. Byliniak.

Usługa przedłużania recept przez farmaceutów w przypadku chorób przewlekłych jest także jednym z elementów opieki farmaceutycznej i ma sens, jeśli pacjent jest ustabilizowany oraz lekarz wyrazi na to zgodę. To byłby sposób na pozbycie się gigantycznych kolejek do lekarzy, szczególnie specjalistów.

Proste szczepienia, np. przeciwko grypie, to kolejny pomysł usługi, którą mogą wykonywać aptekarze. Michał Byliniak przyznaje, że może niekoniecznie należałoby zacząć od szczepień w aptece. Wymaga to bowiem porozumienia z lekarzami i pielęgniarkami oraz przełamania pewnych barier wśród samych farmaceutów (czytaj więcej: Szczepienia przeciwko w grypie w aptekach? Kolejny głos poparcia…).

Źródło: IK/Rzeczpospolita

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

21 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

\"(Przedłużanie recept) To byłby sposób na pozbycie się gigantycznych kolejek do lekarzy, szczególnie specjalistów.\" Powiedzmy to wprost - pozbycie się kolejek jest lekarzom nie na rękę, bo dzięki zatorowi w systemie część pacjentów leczy się u tych samych specjalistów prywatnie.
Malina Koralina (gość) 2019-01-09 08:05:42
Przede wszystkim powinien być zakaz uzależniania wynagrodzenia od wyników sprzedażowych.
Mariusz Politowicz (gość) 2019-01-09 09:32:31
Dwa komentarze i dwie, nomen omen, recepty na przyszłość zawodu. Już to pokazuje, że jeszcze wiele przed nami. UoZ pozwoliłaby ruszyć z miejsca, choć nie ze wszystkim naraz. Niechże się wreszcie ukaże ten projekt! Mariusz Politowicz
magister farmacji (gość) 2019-01-09 09:46:34
Ja to się zasadniczo boję, o to co i kto \"wrzuci\" do tej ustawy. Zasadniczo od kiedy ukończyłem studia, to każda zmiana jest na niekorzyść zawodu i samych farmaceutów. A że mam tego dosyć, to podjąłem kroki w celu zakończenia pracy w tym niewolnictwie właścicieli, izb, chorych przepisów i sam nie wiem czego jeszcze. Polecam wszystkim tym, którzy się jeszcze zastanawiają.
awrr ggg (gość) 2019-01-09 10:08:36
Ja tak samo. Pielęgniarki uzyskały w ekspresowym tempie prawo do porad A farmaceutom mydlą oczy. Bez względu na to co izbowcy powiedzą ten zawód skończy się kompletnie za 1-2lata. Już wdrazam pomysł na zmianę zawodu.
Lowa Zylbersztajn (gość) 2019-01-09 10:40:51
Dlaczego przespaliście ostatnie 15 lat izbowi koledzy ?
magister farmacjiq (gość) 2019-01-09 13:18:57
serio uważasz, że przespali? :) naiwna/naiwny jesteś. tam gdzie jest duża kasa, nie ma miejsca na zbieg okoliczności..
nie przespali. Duże pieniążki są.
Chociaż bardzo czekam na UOZ, to obawiam się, że z jej przestrzeganiem będzie jak z obsadą i rf .... niestety ....
Bąbelkowy bąbelek (gość) 2019-01-09 14:53:15
Ten zawod to jest jakaś pomyłka. 5,5 roku wyjęte z życiorysu, których nikt nie odda. Praca monotonna, bardzo czesto z roszczeniowymi pacjentami (\"a pani wymyśla, wszedzie to jest bez recepty a u pani nagle na receptę\" \"jak to lek robiony dzisiaj na 16, ja chce mieć już\" i tysiące innych przykładów), masa zbednej biurokracji, dodatkowe obowiazki za ktore nikt nie płaci (daleko szukać- receptura i cudowne zmiany majace na celu \"zapewnienie jakosci\" czy dyzury swiadczone pro bono aby tylko lud byl zaopatrzony w prezerwatywy i pojemniki na mocz). Ostatnim hitem sa jednak pielegniarki, ktore majac skonczony kurs pozwalajacy na wypisywanie recept bezczelnie pytaja \"co wypisac na zapalenie gardelka \"bo ona nie wie\"\". Wiedza kosztuje, ale o tym zapomina chyba wiekszosc z nas. Co do karania natomiast wszyscy sa pierwsi. Od NFZ po WIF czy szanowne izby. Te ostatnie maja nas w głębokim poważaniu, no chyba ze składki sa niezapłacone to od razu wezwanie do zapłaty i straszenie ściąganiem długu (!). Towarzystwo wzajemnej adoracji. O pozostałych organach kontroli az żal pisac, bo tylko czekaja by kropka byla nie w tym miejscu i od razu wyskakuj farmaceuto z pieniążka, kara musi byc. Wszyscy maja wywalone na ten zawód, dziwię sie ze ktos to jeszcze chce studiować. Farmaceuta to w obecnych czasach chlopiec do bicia. Ale dowalcie jeszcze obowiazkowa specjalizacje za kilkanascie tysiecy przy srednich zarobkach godnych pożałowania, zlikwidujcie mozliwosc szkoleń online, dowalcie wiecej obowiazkow i papierkowej roboty. Z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój wydarzen.
Eete ttfg (gość) 2019-01-09 19:25:50
Izby aptekarskie utrzymuja sie glownie ze skladek najemnikow ale dzialaja glownie na rzecz wlascicieli np popieranie otwarcia nowych wydzualiw farmaceutyczntch czy wypowiedzi o rzekomym braku mgr farmacji i plynacej z tego niemiznosci dyzurowania.
Ghjk cvbn (gość) 2019-01-09 19:59:55
Pielegniarki z bardzo ograniczoną wiedzą o lekach mogą je dość swobodnie ordynować. Zdarzyło mi się wyjechać na weekend do innego miasta oddalonego od mojego o ok 300km, a nie wzięłam swoich lekow zaordynowanych przez dermatologa (miałam zaostrzenie atopowego zapalenia skóry, bolesne pęknięcia nie do opanowania lekami otc). Żadna z aptek nie chciała mi sprzedac chocby maści która miałam zaleconą na RF... na nic sie zdały tłumaczenia i pokazywanie zmian. Nie i juz. Nie wnikam. Uważam ze w takim przypadku farmaceuta powinien dostać możliwość wypisania leku pro auctore dla wlasnego uzytku. W końcu nie jestesmy marnymi atrapami a ponoć \"specjalistami od leków\".
Benza nill (gość) 2019-01-09 20:03:00
Moze warto uwzglednic taki pomysł na etapie zmian jakie obecnie sie toczą. Ciekawy, życiowy.
Loci loci (gość) 2019-01-10 14:24:02
Odwołując się do tytułu tego artykułu- piękna definicja farma-piekiełka!
Karina Hasan (gość) 2019-01-10 15:19:13
W punkt!
Gdzie specjalizacja kosztuje kilkanaście tysięcy?
Proszę, Pana magistra o przesłanie mi treści proponowanej ustawy. Marek Galecki
obrót, obrót, obrót i jeszcze raz obrót to co farmaceuta widzi chcąc lub nie chcąc na pierwszym miejscu w aptece .........
Czasem czujemy się jak marionetki. Koszyk, obrót, sprzedaż wiązana. Gdzie tu dobro pacjenta na pierwszym miejscu...
Zaraz za koszykiem i sprzedażą wiązaną możesz poszaleć z dobrem pacjenta :)

Powiązane artykuły

Petycja w sprawie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty trafiła do Ministerstwa Zdrowia Petycja w sprawie Ustawy o Zawodzie Farmaceuty trafiła do Ministerstwa Zdrowia

Wczoraj w Ministerstwie Zdrowia została złożona petycja z apelem o Ustawę o Zawodzie Farmaceuty. Zał...

Teraz Ustawa! Podpisz petycję do Ministra Zdrowia! Teraz Ustawa! Podpisz petycję do Ministra Zdrowia!

Niedawno prace zakończył Zespół ds. Opracowania Projektu Ustawy o Zawodzie Farmaceuty. Z doniesień m...

Ustawa o Zawodzie Farmaceuty rozwiąże problemy aptek szpitalnych? Ustawa o Zawodzie Farmaceuty rozwiąże problemy aptek szpitalnych?

Wprowadzenie regulacji określających minimalną normę zatrudnienia farmaceutów w ramach zakładów lecz...