– Aby uruchomić świadczenia opieki farmaceutycznej w aptekach, konieczna jest zmiana jednego rozporządzenia i nazwy jednego pomieszczenia z administracyjno-szkoleniowego na konsultacyjno- szkoleniowe. To pozwoli ponad 90 proc. aptek na wejście w nową rolę w systemie – uważa Michał Byliniak. Jego zdaniem aptekarze są gotowi do świadczenia opieki farmaceutycznej, np. szczepień na grypę, pneumokoki lub żółtaczkę (czytaj również: Co dalej z opieką farmaceutyczną w polskich aptekach?).
Jak dodaje Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej, należy wykorzystać potencjał farmaceutów i aptek oraz włączyć ich do systemu. – Projekt ustawy o zawodzie farmaceuty definiuje opiekę farmaceutyczną jako świadczenie zdrowotne oraz dopuszcza możliwość prowadzenia przez apteki dodatkowych usług na rzecz pacjentów, takich jak m.in.: przeglądy lekowe, obsługa urządzeń medycznych czy kontynuacja recept dla tzw. pacjentów stabilnych, a więc tych, którzy od lat leczą się tymi samymi lekami (tylko za zgodą lekarza) – tłumaczy.
Podobne rozwiązania funkcjonują m.in we Włoszech, Danii, Belgi, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Francji czy Portugalii. Według danych brytyjskiego NHS w 2015 roku pacjenci korzystający z porady farmaceutów zaoszczędzili ok. 600 mln funtów, a realizowane przez apteki usługi pozwoliły zaoszczędzić tej instytucji 3 mld funtów. Zgodnie z raportem Deloitte z czerwca 2018 roku, polski NFZ mógłby zaoszczędzić blisko 470 mln zł, jeśli wprowadzi usługę porady farmaceutycznej.
Leleno podkreślił, że obecnie w Polsce prowadzonych jest kilka pilotaży opieki farmaceutycznej (czytaj również: Opieka farmaceutyczna w projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty). Dotyczą one takich jednostek chorobowych, jak m.in. astma, POChP czy nadciśnienie. Projekty znajdują się na różnym etapie zaawansowania. Ich wyniki mają pokazać korzyści zarówno dla pacjentów, jak i oszczędności dla systemu ochrony zdrowia.
Źródło: IK/isbzdrowie.pl










