REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 18 kwietnia 2023, 12:33

Farmaceuta miał wyśmiać pacjentkę. Ta złożyła skargę…

Kobieta, która w aptece chciała kupić wkład z płynem owadobójczym do elektrofumigatora, miała zostać wyśmiana przez obsługującego ją farmaceutę. Urażona sytuacją pacjentka złożyła skargę na niego do Okręgowej Izby Aptekarskiej. Sprawą musiał zająć się Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej.

Kierownik apteki przyznał, że "w istocie nie przypuszczał, że wkłady są dostępne w niektórych aptekach” (fot. Shutterstock)
Kierownik apteki przyznał, że "w istocie nie przypuszczał, że wkłady są dostępne w niektórych aptekach” (fot. Shutterstock)

Do Naczelnej Izby Aptekarskiej i Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej wpłynęła skarga pacjentki dotycząca „nieuprzejmego zachowania farmaceuty w aptece”. Z jej treści wynikało, że na początku sierpnia 2022 r. do jednej w jednej z aptek kobieta próbowała kupić wkład z płynem owadobójczym do elektrofumigatora. W opinii pacjentki została ona potraktowana prześmiewczo przez farmaceutę, który utrzymywał, że „takie rzeczy kupuje się nie w aptece, a w sklepie elektrycznym”.

REKLAMA

Sprawa dotyczyła kierownika apteki i jednocześnie jedynego zatrudnionego w niej farmaceuty. Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wezwał magistra do złożenia wyjaśnień. Ten zrelacjonował, że autorka skargi faktycznie poszukiwała w aptece wkładów z płynem owadobójczym do elektrofumigatora (czytaj również: Farmaceutka odmówiła wystawienia recepty farmaceutycznej. Pacjent złożył skargę…).

– Faktycznie, w momencie rozpoczęcia wizyty kierownik rozmawiał przez telefon zamawiając leki z hurtowni, w związku z czym nie podszedł od razu do okienka. Wobec braku w ofercie apteki tego typu asortymentu, pacjentka została poinformowana, że prawdopodobnie otrzyma poszukiwany produkt w sklepie z artykułami elektrycznymi lub sprzętem AGD – czytamy w relacji Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Kierownik apteki przyznał, że „w istocie nie przypuszczał, że wkłady są dostępne w niektórych aptekach”. W rezultacie czego pacjentka podważyła jego kwalifikacje uznając, że znajduje się on na „niewłaściwym stanowisku”. Kobieta zrobiła to też w treści skargi pisząc „…ten jeden farmaceuta, jeśli w ogóle można go tak nazwać” (czytaj również:  Najpierw chciał okraść aptekę, potem złożył skargę na jej personel…).

REKLAMA
REKLAMA

– Pomimo ostatecznej nieuprzejmej wymiany zdań pomiędzy obiema stronami Rzecznik nie dostrzega w zachowaniu magistra naruszenia przepisów obowiązujących aptekarza. Stronom sporu zaleca powściągliwość: farmaceucie – w kwestii nieprzemyślanych reakcji na różnorodne zachowania pacjentów, pacjentce – w wyrażaniu opinii na temat kwalifikacji personelu fachowego aptek – czytamy w postanowieniu OROZ.

Ostatecznie Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wydał postanowienie o umorzeniu wszczętego postępowania.

Sygn. Akt 18/VIII/22 Postanowienie OROZ w Poznaniu

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA