Gośćmi środowego programu Moniki Olejnik “Kropka nad i” byli ekspert ds. farmakologii klinicznej, były prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, dr n. farm. Leszek Borkowski, a także dr Paweł Grzesiowski. Wśród poruszanych zagadnień, znalazła się również sprawa Marcina Warchoła (czytaj również: Wiceminister sprawiedliwości: “Amantadyna działa na COVID!” Co na to Ministerstwo Zdrowia?).
– Złamał dwa przepisy prawa farmaceutycznego. Nie można reklamować leków o innej charakterystyce niż zatwierdzona i nie można reklamować leków na receptę – komentował postawę ministra Borkowski. – Pan minister powinien dobrowolnie poddać się karze. Proponuję, aby wpłacił środki na cele społeczne.
Jak podkreślał dalej Borkowski, o amantydynie jako potencjalnym leku na koronawirusa, dyskusja możliwa będzie dopiero wtedy, gdy zakończą się badania kliniczne i wyniki trafią do Urzędu Rejestracji Leków.
– Dziś to wróżenie z fusów. Przypominam inne leki jak chlorochina, która okazały się nieskuteczne. Chlorochina nadawała się tylko do tego, aby ją dodać do pasty do zębów, chociaż zęby jej zbytnio nie lubią – mówił farmaceuta.
Niedawno, miały rozpocząć się badania dotyczące skuteczności amantydyny w terapii COVID-19. Specyfik okazał się skuteczny u tych osób, które zaraziły się koronawirusem, a były leczone z powodu neurologicznych problemów. Infekcja miała u tych osób łagodny przebieg (czytaj również: Warchoł brał amantadynę przepisaną komuś innemu. Ekspert krytykuje…).
AM/tvn24.pl










