REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 9 kwietnia 2021, 08:45

Farmaceuta wzywa Marcina Warchoła, by dobrowolnie poddał się karze

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł miał chwalić się w grudniu w mediach społecznościowych, że udało mu się pokonać ciężki przebieg COVID-19. Pomóc w tym miał mu lek na koronawirusa, a mianowicie – preparat na bazie amantadyny. Wypowiedzi ministra ostro skomentował farmaceuta dr Leszek Borkowski w środowym programie “Kropka nad i”. Jak twierdzi, Marcin Warchoł złamał dwa przepisy farmaceutyczne i powinien poddać się karze.

Wśród poruszanych zagadnień, znalazła się również sprawa Marcina Warchoła (fot. Wikimedia Commons).
Wśród poruszanych zagadnień, znalazła się również sprawa Marcina Warchoła (fot. Wikimedia Commons).

Gośćmi środowego programu Moniki Olejnik “Kropka nad i” byli ekspert ds. farmakologii klinicznej, były prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, dr n. farm. Leszek Borkowski, a także dr Paweł Grzesiowski. Wśród poruszanych zagadnień, znalazła się również sprawa Marcina Warchoła (czytaj również: Wiceminister sprawiedliwości: “Amantadyna działa na COVID!” Co na to Ministerstwo Zdrowia?).

REKLAMA

– Złamał dwa przepisy prawa farmaceutycznego. Nie można reklamować leków o innej charakterystyce niż zatwierdzona i nie można reklamować leków na receptę – komentował postawę ministra Borkowski. – Pan minister powinien dobrowolnie poddać się karze. Proponuję, aby wpłacił środki na cele społeczne.

Jak podkreślał dalej Borkowski, o amantydynie jako potencjalnym leku na koronawirusa, dyskusja możliwa będzie dopiero wtedy, gdy zakończą się badania kliniczne i wyniki trafią do Urzędu Rejestracji Leków.

REKLAMA
REKLAMA

– Dziś to wróżenie z fusów. Przypominam inne leki jak chlorochina, która okazały się nieskuteczne. Chlorochina nadawała się tylko do tego, aby ją dodać do pasty do zębów, chociaż zęby jej zbytnio nie lubią – mówił farmaceuta.

Niedawno, miały rozpocząć się badania dotyczące skuteczności amantydyny w terapii COVID-19. Specyfik okazał się skuteczny u tych osób, które zaraziły się koronawirusem, a były leczone z powodu neurologicznych problemów. Infekcja miała u tych osób łagodny przebieg (czytaj również: Warchoł brał amantadynę przepisaną komuś innemu. Ekspert krytykuje…).

AM/tvn24.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA