Magazyn mgr.farm

Farmaceutka nie odpowie za złamanie zakazu reklamy

4 grudnia 2018 10:38

Okręgowy Sąd Aptekarski przy Wielkopolskiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej umorzył postępowanie w sprawie farmaceutki, która miała dopuścić się naruszenia obowiązujących przepisów. Apteka, której była kierowniczką, prowadziła reklamę…

Farmaceutka nie była nigdy karana i dotychczas nienagannie sprawowała funkcję kierownika apteki (fot. Shutterstock)

Sprawę skierował do Sądu Aptekarskiego Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej. Dotyczyła ona kierowniczki apteki, w której powadzona była niedozwolona reklama. Farmaceutka miała zgłaszać wątpliwości dotyczące wywieszenia plakatu reklamowego, jaki  do apteki przesłał zarząd spółki, do której należała apteka. Kobieta zwróciła się nawet do Zarządu z oficjalnym pismem w tej sprawie. Wskazała w nim, że jest świadoma odpowiedzialności, jaka na niej spoczywa i poprosiła o zaprzestanie przesyłania plakatów reklamowych.

W odpowiedzi została zapewniona przez Zarząd, że podejmowane działania każdorazowo poprzedzano analizą i są zgodne z obowiązującymi przepisami. Farmaceutka zaufała tej opinii swojego pracodawcy.

Z materiałów zgromadzonych w sprawie wynika, że farmaceutka wywiesiła tylko jeden plakat reklamowy, po czym zaprzestała tego typu działań. Jednocześnie na plakacie umieszczono lek, który był dostępny bez recepty.

– Nie można jednak zapominać, iż mgr farm. zachowała się w sposób niewłaściwy względem innego farmaceuty, który zasygnalizował problem z wywieszeniem plakatu reklamowego – czytamy w uzasadnieniu wyroku sądu. – Pomimo jego wyraźnych próśb nie skontaktowała się z nim.

Farmaceutka nie była nigdy karana i dotychczas nienagannie sprawowała funkcję kierownika apteki. Sąd aptekarski zwrócił też uwagę na to, że wywiązuje się z obowiązku opłacania składek na rzecz WOIA. Na jej korzyść działał również fakt, że w pełni współpracowała z Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej. Poza tym przyznała się do zarzucanego jej czynu.

– Obwiniona nie powinna jednak polegać jedynie na zapewnieniach Spółki lecz zwrócić się do Okręgowej Izby Aptekarskiej – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Ponadto, Sąd analizując całość sprawy stwierdził, że farmaceutka nie działała z zamiarem popełnienia przewinienia zawodowego. Sprawę ostatecznie umorzono.

Źródło: ŁW/Okręgowy Sąd Aptekarski WOIA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .
Wyrok, który tworzy bardzo niedobry precedens. Wystarczy mieć podkładkę od Zarządu sp. i jesteśmy kryci, bo większość z nas płaci składki i się nie wychyla -- czysta kartoteka. 1. Skoro doszło do przewinienia musi być kara. Takie są wytyczne w Sądach. Wysokość kary zależy od stopnia przewinienia oraz okoliczności. Zaczyna się od upomnienia, następnie nagana etc. 2. Niska szkodliwość -- czyli jeżeli przez tydzień do publicznej informacji jest kierowana reklama na aptece to niska szkodliwość. Bardzo zły precedens. 3. Postępowanie to wystarczająca kara? Ale nie daje żadnego skutku na przyszłość dla innych. Nawet jeżeli dla tej osoby będzie recydywa to Sąd nie może powrócić do tej sprawy i brać jej pod uwagę. Bo bez wyroku to tak jakby nigdy się nie wydarzyło. Proszę o rozwagę i zastanowienie się jakie skutki dają takie wyroki, jakie precedensy uwalniają niebezpieczne. Pouczenie, nagana nie mają skutku dla farmaceuty wprost. Są jednak istotną stigmą zmniejszającą pdp recydywy.
Najlepiej pozbawić prawa wykonywania zawodu itp tak dla przykładu żeby zabolało a inni się przestraszyli. Za co tu karać. Sad aptekarski za jakiś plakat dla członka \\\"cechu zawodowego\\\" obłęd. W końcu jakiś sąd wytyczy granicę co jest reklamą a co nie . Obecnie sądy , wify , izby interpretują jak chcą tzn nad interpretują.
Izby aptekarskie to jedyna taka w Polsce instytucja , która robi wszystko żeby zniszczyć farmaceutę . Należy karać winnych właścicieli a nie osoby zatrudnione na umowę o pracę , które muszą wykonywać polecenia pracodawców bo przecież izba im pensji nie wypłaci. Co ma zrobić taka kierowniczka zwolnić się iść na bruk , prezesi izb tego nie rozumieją ,bo oni są właścicielami aptek a nie zwykłymi robotnikami . Lekarzy ,nauczyciele , pielęgniarki wszyscy bronią swoich kolegów ale ni IZBY APTEKARSKIE!!!!!! tu niestety jest przeciwnie . Całe życie żałuję że wybrałam taki parszywy zawód.

Powiązane artykuły

Lorista za Hyzaar? Farmaceutka wydała pacjentowi lek, który nie był odpowiednikiem Lorista za Hyzaar? Farmaceutka wydała pacjentowi lek, który nie był odpowiednikiem

Okręgowy Sąd Aptekarski Dolnośląskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej we Wrocławiu rozstrzygał sprawę fa...

Zastraszona aptekarka sprzedała tysiące opakowań leków psychotropowych Zastraszona aptekarka sprzedała tysiące opakowań leków psychotropowych

"Pacjenci" przynoszący recepty kazali zamawiać aptekarce leki i grozili, że jeśli tego nie zrobi "bę...

Farmaceutka nie odpowie za złamanie zakazu reklamy Farmaceutka nie odpowie za złamanie zakazu reklamy

Okręgowy Sąd Aptekarski przy Wielkopolskiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej umorzył postępowanie w spra...