Jak możemy przeczytać w trzecim już liście otwartym farmaceutów z Gostynia, datowanym na 2 czerwca:
– Ze strony Starostwa Powiatowego w Gostyniu nie otrzymaliśmy żadnych propozycji, które mogłyby spowodować zmianę naszego stanowiska i przybycie na spotkanie. Wręcz przeciwnie.
Farmaceutom chodzi tu o „nie spełniające żadnych kryteriów uprzejmości” słowa, jakie znalazły się w jednym z dokumentów, stanowiącym odpowiedź miejscowych władz na list otwarty aptekarzy, a mianowicie: ,,prowadzenie działalności gospodarczej w formie aptek jest prawem, a nie obowiązkiem podmiotów gospodarczych, które podejmując się prowadzenia takiej działalności, powinny uwzględnić jej specyfikę i dodatkowe obciążenia, jakie z danego rodzaju działalnością się wiążą” (zobacz także: Prasa o aptekach w Gostyniu: „Każdy ciągnie w swoją stronę”).
– Próba pouczania nas – farmaceutów – jak, gdzie, kiedy i za co mamy prowadzić swoje apteki, jest co najmniej nie na miejscu. Odnosimy wrażenie, że jedynym satysfakcjonującym samorząd powiatowy rozwiązaniem, byłoby dalsze świadczenie niepłatnych dyżurów zgodnie z uchwalonym harmonogramem albo zlikwidowanie przez nas naszych aptek. Całkowicie nielogicznym i oburzającym jest także stwierdzenie, że „praca w godzinach nocnych i dniach wolnych od pracy wpisana jest w ustawowe zadania każdej apteki, niezależnie od ich indywidualnych i konkretnych warunków, w jakich dana placówka pracuje”. Gdyby uznać prawdziwość powyższego zdania, apteka mogłaby funkcjonować bez farmaceutów, leków oraz bez zważania na uwarunkowania ekonomiczne, co byłoby oczywistym absurdem – podkreślają farmaceuci z Gostynia.
Argumenty aptekarzy
„Niepodważalne i obiektywne fakty”, o jakich mowa była we wstępie, dotyczą niedoborów magistrów farmacji, niewynagradzaniu dyżurów i – w pierwszym rzędzie – „braku realnej potrzeby dyżurów”.
– Rada Powiatu nie przeprowadziła i nie opublikowała żadnych danych lub badań, które potwierdzałyby (…) rzekome potrzeby [mieszkańców powiatu gostyńskiego w zakresie dostępu do leków na nocnych dyżurach – przyp. red portalu gostynska.pl] – mówią aptekarze z Gostynia.
Oprócz własnych doświadczeń dotyczących nocnych dyżurów, aptekarze używają także innych argumentów, wśród których wymieniają wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, który to miał w kwietniu 2021 roku stwierdzić nieważność uchwały Rady Powiatu Gostyńskiego z początku tego roku w sprawie dyżurów aptek. Uchwałę tę miała zaskarżyć Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska (czytaj również: Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska wygrywa w sądzie z Radą Powiatu Gostyńskiego).
W zgodzie z obowiązującym prawem, godziny pracy aptek ogólnodostępnych na danym terenie ma określać, w drodze uchwały, rada powiatu, po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów) gmin z terenu powiatu i samorządu aptekarskiego (art. 94 ust. 2 prawa farmaceutycznego). Według Sądu, władze powiatu miały nie dopełnić tego obowiązku w kwestii przepisów prawa, do których respektowania próbują teraz nakłonić lokalnych farmaceutów. Wyrok ten nie jest prawomocny.
– Pominięcie opinii – zarówno samorządu aptekarskiego, jak i wójtów (burmistrzów) gmin – jest istotnym naruszeniem tego trybu, nawet jeżeli opinie są niewiążące dla organu – możemy przeczytać w sentencji wyroku WSA z 20 kwietnia 2021 roku.
Obecna sytuacja
Ostatni list otwarty gostyńskich aptekarzy dotarł do miejscowego starostwa przedwczoraj – wciąż oczekują oni na odpowiedź. Nie wydaje się jednak możliwe, by stanowisko wyrażane przez samorząd powiatowy („rada powiatu może działać tylko i wyłącznie w ramach obowiązującego prawa”) uległo zmianie.
– W związku z powyższym mamy do czynienia z „patową” sytuacją, które może jedynie rozstrzygnąć Ministerstwo Zdrowia, które już od wielu lat obiecuje zmianę sytuacji. Dlatego, podsumowując jeszcze raz podkreślam, że rozumiem państwa argumenty i w pełni je popieram, ale niestety jesteśmy zobligowani do realizacji określonych przepisów prawa. W powyższej sytuacji możemy jedynie liczyć na państwa zrozumienie i cierpliwość w oczekiwaniu na legislacyjne zmiany ustawy, które spełnią państwa oczekiwania (…) – komentował naczelnik wydziału oświaty i spraw społecznych Starostwa Powiatowego w Gostyniu, Marek Smektała.
AM/gostynska.pl










