Delta została po raz pierwszy zidentyfikowana w Indiach w październiku ubiegłego roku. Z powodu zwiększonej zakaźności, Światowa Organizacja Zdrowia uznała ten wariant za wzbudzający obawy.
Delta Plus – jeszcze bardziej zaraźliwa
Tymczasem, w miniony wtorek, minister zdrowia tego kraju, Rajesh Bhushan ogłosił, że w Indiach wykryto kolejną mutację, wariant Delta Plus.
– W Indiach wariant Delta Plus wykryto w 22 próbkach. Szesnaście z nich zostało znalezionych w dystryktach Jalgaon i Ratnagiri w Maharasztrze, pozostałe zostały wykryte w Kerali i Madhya Pradesh – oznajmił Bhushan.
Bhushan podkreślił też, że Indie to dziewiąte państwo, w którym doszło do wykrycia mutacji wariantu Delta. Mutację Delta Plus uważa się za odmianę bardziej zaraźliwą niż Delta. Wciąż też nie wiadomo, czy jest ona odporna na szczepionki (zobacz także: Już w kilka sekund możemy zarazić się wariantem Delta).
W komunikacie Ministerstwa Zdrowia poinformowano także, że władzom stanów nakazano podjęcie odpowiednich środków, które mają umożliwić zapobieganie gromadzenia się większych skupisk ludzkich. Ponadto, zwiększeniu powinna również ulec liczba testowanych osób, zaś akcja szczepień powinna przyspieszyć.
Co więcej, próbki osób, u których wykryto nowy wariant, mają trafić do wskazanych laboratoriów w celu przeprowadzenia kolejnych badań.
Sytuacja w Polsce
O kolejnych mutacjach wspomina także ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, dr Paweł Grzesiowski. Na portalu społecznościowym Twitter, miał on napisać:
– Wirus DELTA dalej mutuje, w Indiach wykryto kolejny wariant DELTA PLUS – kierunek zmian to dalsze zwiększenie zakaźności i szybszy rozwój choroby, z uszkodzeniem płuc. Konieczna szczelna ochrona granic, testowanie chorych i przyspieszenie szczepień, przygotowanie do kolejnej fali.
Jak podało Ministerswto Zdrowia, do tej pory w naszym kraju wykrytych zostało 90 przypadków zakażenia wariantem Delta (czytaj również: Adam Niedzielski poinformował o liczbie przypadków wariantu delta w Polsce).










