Przykre zdarzenie miało miejsce w sobotę, 5 marca, w placówce Teagues Pharmacy w Belfaście. Pracujący w niej Conor McAreavey relacjonował w rozmowie z BBC, że około 17.30, do apteki wszedł mężczyzna, który za pomocą młotka rozbił przegrodę ochronną, a następnie dźgnął go narzędziem w rękę i uciekł.
Farmaceuta dodał, że takie akty przemocy wobec farmaceutów, zaczynają stanowić pewnego rodzaju „trend”.
– Żadne nadużycia oraz ataki na pracowników opieki zdrowotnej oraz społecznej, nie będą tolerowane. Wiadomość o napadnięciu na lokalnego farmaceutę w miniony weekend, przyjąłem z przerażeniem – komentował Robin Swann. – Farmaceuci pracują w samym sercu naszych społeczności, dostarczając usługi zdrowotne o fundamentalnym znaczeniu dla każdego z nas. Zasługują na najwyższy szacunek i podziw (czytaj również: Wielka Brytania: jakakolwiek forma przemocy wobec farmaceutów i ich zespołów jest nie do przyjęcia).
– To okropny atak na zespół apteczny, który wykonywał swoje zwykłe obowiązki w sobotnie popołudnie. Całkowicie potępiamy tego rodzaju zachowanie – mówił natomiast Gerard Greene, przewodniczący Community Pharmacy NI. – Atak na lokalny personel apteczny ma wpływ na wielu pacjentów, którzy na nas liczą. Nasze myśli są teraz ze zranionym w rękę farmaceutą oraz pozostałymi pracownikami apteki, którzy zostali wystawieni na tę straszną próbę (zobacz też: Irlandia Północna: policja poszukuje napastnika, który groził farmaceutom nożem).
AM/pharmacy.biz










