REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 7 kwietnia 2020, 15:30

Jak radzą sobie z koronawirusem farmaceutyczne organizacje humanitarne

Niemieckie farmaceutyczne organizacje humanitarne pomagają walczyć z epidemią COVID-19 na terenach szczególnie zagrożonych.

Pomoc na terenach szczególnie niespokojnych, niosą farmaceutyczne organizacje humanitarne z Niemiec(fot. Shutterstock).

Epidemia koronawirusa ma charakter globalny. To dlatego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) coraz częściej podkreśla znaczenie „solidarności”. Pomoc na terenach szczególnie niespokojnych, niosą farmaceutyczne organizacje humanitarne z Niemiec. Wśród nich: action medeor e.V., Apotheker Helfen e.V., Apotheker ohne Grenzen Deutschland e.V. oraz Deutsches Institut für Ärztliche Mission – Difäm. Sprawozdanie z ich działalności pokazuje, jak trudno jest w takich miejscach zarządzać kryzysem. Najważniejsze stają się natomiast kwestie wzmocnienia higieny, edukacji oraz zapewnienia sprzętu ochronnego.

REKLAMA

Nowe epicentra koronawirusa

Według wspólnego sprawozdania, jakie cztery organizacje humanitarne złożyły w piątek, w czasie epidemii koronawirusa  farmaceuci odgrywają szczególną rolę. O ile w Niemczech niestrudzenie doradzają pacjentom w publicznych aptekach, o tyle w krajach rozwijających się stają się oni ekspertami od zaopatrzenia w środki lecznicze i produkty medyczne, a jednocześnie także kluczem do utrzymania prawidłowo funkcjonującego systemu opieki zdrowotnej. A przecież sytuacja, w jakiej pracują, jest bardzo niepewna. 

Doktor Mulenga, aptekarz z Sambii, opisuje, dlaczego ubogie kraje staną się niebawem nowymi epicentrami COVID-19: wśród przyczyn, podaje złą infrastrukturę opieki zdrowotnej, brak przygotowania, za dużo polityki, kiepskie warunki sanitarne oraz życie toczące się na ograniczonej przestrzeni (czytaj też: Niemcy: studenci farmacji organizują pomoc dla aptek).

Pomoc w Tanzanii

Action medeor e.V. współpracuje w Tanzanii  razem z organizacją non-profit „Christian Social Service Commission”(CSSC). Wspólnie ze swoimi partnerami, szacują oni zapotrzebowanie, jakie powstanie w szpitalach wskutek wybuchu epidemii, tak, by odpowiednio się na nie przygotować. Szacunki dotyczą więc oczekiwanej ilości pacjentów i ich stanu zdrowia oraz liczby potrzebnego personelu medycznego. 

Także Apotheker ohne Grenzen Deutschland e.V. (AoG), Farmaceuci bez Granic Niemcy, współpracują z action medeor w Tanzanii. Z ich pomocą, centrum zdrowia w południowej Tanzanii miało zakupić zakupić wysokiej jakości leki oraz środki pomocnicze. Należy też pamiętać, że przygotowania do wybuchu epidemii, nie mogą przesłonić troski o bieżące potrzeby pacjentów, szczególnie tych cierpiących na choroby chroniczne, malarię bądź kobiet w ciąży. Dlatego AoG szkoli personel apteczny w Tanzanii i bierze udział w projektach mających na celu ocenę potrzeb i zarządzanie magazynami.

Tam, gdzie nie ma farmaceutów

W Ugandzie, AoG wraz z Apotheker Helfen e.V. (AH) oraz lokalną „EMESCO Development Foundation” zorganizowały sprzedaż hurtową pod przewodnictwem jednego z aptekarzy w dystrykcie Kibaale – w tej okolicy nie było do tej pory żadnego wykształconego farmaceuty.  Zakłady opieki zdrowotnej zamawiały natomiast leki wyłącznie w stolicy.

REKLAMA
REKLAMA

EMESCO oraz AH postawiły na poprawę higieny rąk poprzez ustanowienie stanowisk z wodą w całym dystrykcie, oraz na edukację. „Community Health Worker“ doradzają miejscowej społeczności, a lokalne radio nadaje setki spotów edukacyjnych i produkuje audycje informacyjne.

Doświadczeni epidemią Eboli

AH wspiera także organizację humanitarną „Don Bosco Fambul” w Sierra Leone, by zwiększyć zapasy artykułów higienicznych, leków oraz żywności. Pozostało tu wiele doświadczeń z rozgrywającej się w 2014 roku epidemii Eboli. Maski ochronne są wciąż w magazynach. Domy, które dają schronienie dzieciom i młodzieży, zostały dla zwiedzających zamknięte. Grupy szczególnie zagrożone, jak zarażone HIV dziewczęta, które, by utrzymać rodzinę, zmuszane są do prostytucji, potrzebują szczególnej ochrony i wsparcia.

Lokalna produkcja środków do dezynfekcji

Deutsches Institut für Ärztliche Mission (Difäm) współpracuje ściśle z kościelnymi organizacjami w 12 afrykańskich krajach. Państwa o szczególnie trudnej sytuacji i wysokim zapotrzebowaniu, to Liberia, Czad oraz Demokratyczna Republika Konga. 

Difäm ma m.in. wspierać centralne apteki w zaopatrzeniu zakładów opieki zdrowotnej oraz we wprowadzeniu systemu zapewniania jakości. Jednocześnie, planuje on lokalną produkcję środków do dezynfekcji według wytycznych WHO. Dwie centralne apteki miały już zacząć produkcję – wyzwaniem jest jednak lokalne zaopatrzenie w odpowiednią ilość i odpowiedniej jakości, surowce.

Fałszywe leki

Kolejnym problemem, z jakim wiąże się epidemia COVID-19, są fałszywe leki. W wielu afrykańskich krajach wzrósł popyt na preparat przeciwko malarii, chlorochinę – a w takich warunkach niebezpieczeństwo produkcji fałszywych lekarstw staje się szczególnie wysokie (zobacz również: EMA ostrzega przed fałszywymi lekami z niezarejestrowanych stron).

AM/DAZ.online

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA