REKLAMA
pt. 20 listopada 2020, 10:04

Jest projekt nowego rozporządzenia w sprawie recept! Co się zmieni?

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwo Zdrowia oddało do konsultacji publicznych projekt nowego rozporządzenia w sprawie recept. Zawiera on m.in. nowy wzór papierowej recepty na leki narkotyczne. Co jeszcze zmieni się w zasadach realizacji recept?

Wydanie produktu powinno być poprzedzone weryfikacją w systemie PLMVS i potwierdzeniem, że dane opakowanie znajduje się w bazie PLMVS (Fot. MGR.FARM)
Do 30 kwietnia 2021 r. recepty będzie można realizować na dotychczasowych zasadach (fot. MGR.FARM)

Zapowiedzi nowego rozporządzenia w sprawie recept pojawiły się już pod koniec października. Wtedy to redakcja MGR.FARM dotarła do pisma, które Ministerstwo Zdrowia skierowało do samorządów lekarzy, aptekarzy, pielęgniarek i położnych. Resort prosił w nim o sugestie dotyczące zmian, jakie powinny zajść w brzmieniu rozporządzenia. Obecnie obowiązujące traci moc 1 stycznia 2021 r (czytaj więcej: Będzie nowe rozporządzenie w sprawie recept. Podjęto pilne prace…).

Konieczność wydania nowego rozporządzenia wynika z konieczności uregulowania kwestii realizacji recepty transgranicznej w postaci elektronicznej, wystawionej w innym niż Polska państwie Unii Europejskiej. Nowe rozporządzenie oddano do konsultacji publicznych 19 listopada. Ewentualne uwagi do projektu można zgłaszać, w terminie 10 dni w wersji elektronicznej za pośrednictwem platformy ePUAP albo na adres e-mail: dep-pl@mz.gov.pl.

Co nowego w rozporządzeniu?

Nowe rozporządzenie w sprawie recept wprowadza do obiegu nowe pojęcia, z których część już zadomowiła się w aptecznej rzeczywistości, choć nie znajdowała się w przepisach. Dotyczy to chociażby pojęć recepty „częściowo zrealizowanej” czy „całkowicie zrealizowanej”, które będą przekazywane w Dokumencie Realizacji Recepty. Do rozporządzenia wprowadzono też pojęcie KPK – Krajowego Punktu Kontaktowego do spraw Transgranicznej Opieki Zdrowotnej.

Nowe rozporządzenie zmienia też nieco wytyczne dotyczące nanoszenia treści na recepcie papierowej. Mają one być umieszczane w sposób czytelny i trwały. Nowe rozporządzenie zezwala na umieszczanie ich w formie wydruku lub pieczątki, ale zrezygnowano z możliwości zamieszczania informacji o leku w formie naklejek.

– Rozwiązanie to ma charakter anachroniczny, jest bardzo rzadko wykorzystywane, a w praktyce daje pole do nadużyć, gdyż w przypadku wątpliwości co do autentyczności recepty (np. w związku z podejrzeniem przerobienia niektórych danych nanoszonych właśnie przez naklejkę), w przeszłości było praktycznie niemożliwe dowiedzenie takiej ingerencji. Nie byłoby bowiem możliwości kwestionowania recepty ze względu na to, że dane zostały naniesione na receptę z wykorzystaniem naklejki w sposób umożliwiający jej usunięcie (zamianę) bez ingerencji w integralność recepty, tzn. bez jej uszkodzenia, inaczej niż przez podjęcie próby weryfikacji sposobu przymocowania naklejki, do czego osoba realizująca receptę nie ma podstaw. Poza tym próba takiej ingerencji skończyć mogłaby się uszkodzeniem recepty – czytamy w uzasadnieniu zmian.

Wymóg trwałego nanoszenia danych na recepcie jest również podyktowany koniecznością zapewnienia by treści te były jednoznaczne (nie są np. niewyraźne, rozmazane, naniesione za pomocą łatwo niszczącego się materiału) i zgodne z intencją osoby wystawiającej receptę, w tym przede wszystkim, że nie zostały sfałszowane.

Więcej uprawnień dla osoby realizującej receptę

W nowym rozporządzeniu określono w sposób enumeratywny przypadki, w których istnieje możliwość realizacji recepty niespełniającej niektórych wymagań, a jednocześnie spełniony jest warunek zawierania przez nią określonych bezwzględnie wymaganych danych, wymóg czytelności i minimalnych wymiarów recepty.

– Za zawarciem analizowanego przepisu w projekcie przemawiają względy racjonalności. Celem projektodawcy jest, aby w przypadkach kiedy zawartość merytoryczna recepty jest pełna i zgodna z wymogami prawa, a odstępstwa od wymogów prawa są niewielkie i nie rzutują w żaden sposób na walor recepty, mogło dojść do jej realizacji, bez konieczności odsyłania pacjenta do osoby wystawiającej receptę. Chodzi o przypadki, kiedy różnice pomiędzy faktyczną receptą a wymogami prawnymi sprowadzają się do nieistotnych kwestii technicznych, związanych głównie z przestrzennym rozmieszczeniem danych na recepcie, czy rozkładzie poszczególnych pól recepty względem siebie – czytamy w uzasadnieniu.

W ocenie projektodawcy tego typu różnice nie powinny rzutować na możliwość zrealizowania recepty. Przepis sformułowany jest w konwencji fakultatywnego uprawnienia osoby realizującej receptę w aptece albo punkcie aptecznym, dając tej osobie możliwość postąpienia w sposób korzystny dla pacjenta.

– Przy tym na tej osobie spoczywać ma wówczas ciężar dokonania oceny na ile dane odstępstwo jest akceptowalne, tzn. na ile jest nieznaczne i nie dyskredytuje recepty z punktu widzenia chociażby innych wymagań przewidzianych w projekcie, w tym np. względów czytelności. Za tym podąża także konieczność uznawania przez Narodowy Fundusz Zdrowia takiego dyskrecjonalnego prawa osób realizujących receptę w tych przypadkach, gdzie można uznać, że ich działanie miało obiektywnie racjonalne podstawy – wskazuje resort zdrowia.

W stosunku do poprzedniego rozporządzenia przepis ten został gruntownie przeformułowany, aby w sposób możliwie adekwatny, precyzyjny określał na czym mogą polegać odstępstwa od obowiązujących wymogów dot. recept, aby mogły być one honorowane. W ocenie projektodawcy dotychczasowa regulacja wskazująca na tę możliwość w przypadkach gdy recepta pod względem graficznym albo jej kształt nie odpowiadał wzorowi recepty nie oddawała w sposób optymalny intencji projektodawcy i wymagały sanacji.

Różne terminy realizacji recepty i leki za „1 grosz”

W projektowanym § 9 znalazł się zapis wskazujący, że na jednej recepcie w postaci papierowej nie należy przepisywać produktów, dla których ustawa z dnia 6 września 2001 r – Prawo farmaceutyczne przewiduje różne maksymalne terminy realizacji recepty, przy czym zastrzeżono, że jeżeli zajdzie przypadek wypisania recepty z naruszeniem ww. zasady, recepta wprawdzie będzie mogła być zrealizowana w całości, przy czym termin jej realizacji jako całości będzie determinowany terminem realizacji dla przepisanego na tej recepcie produktu leczniczego, dla którego ww. ustawa przewiduje termin najkrótszy.

Natomiast w projektowanym § 10 przesądzono, że za refundowany produkt leczniczy, środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrób medyczny pobiera się wysokość dopłaty świadczeniobiorcy wynikający z przepisów dotyczących refundacji. Ma to na celu przeciwdziałanie promocjom typu „lek za 1 grosz”, gdzie przez oferowanie tego typu promocji napędza się sprzedaż przy jednoczesnym uzyskiwaniu przez aptekę ogólnodostępną albo punkt apteczny refundacji od Narodowego Funduszu Zdrowia. Proponowana regulacja ma te same cele co analogiczny przepis rozporządzenia poprzedzającego.

Przepisy przejściowe wskazują, że do 30 kwietnia recepty będzie można realizować na dotychczasowych zasadach. Apteki mają 4 miesiące na dostosowanie swoich systemów do zmienionego zakresu danych zawartych na Dokumencie Realizacji Recepty.

Jednocześnie w rozporządzeniu znalazł się nowy wzór recepty papierowej (również Rpw) – bez rubryki na identyfikator oddziału NFZ.  Z przepisów przejściowych wynika jednak, że recepty papierowe według starego wzoru będą mogły być używane jeszcze 24 miesiące od dnia wejścia w życie rozporządzenia.

Nowy wzór recepty papierowej
Nowy wzór recepty papierowej

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Problemy z którymi napotykam się codziennie w aptece to: -odliczanie ilości leku po upływie 30 dni od wystawienia recepty. -konieczność rozbijania ilości wydanego leku na dwa paragony związany z koniecznością wydania leku na maksymalnie 180 dni (mimo, że pacjent ma przepisaną ilość leku na 360 dni). -użeranie się z nieprecyzyjnym dawkowaniem - refundowane krople oczne, maści, kremy. Mnóstwo leków nie ma sztywnego dawkowania - refundowane psychotropy, leki przeciwbólowe, leki wziewne, insuliny. Lekarz powinien pisać dawkowanie na recepcie zgodne z rzeczywistością a nie podporządkowane przeczącym rozsądkowi przepisom. Moim zdaniem powinny być usunięte przepisy o odliczaniu po 30 dniach, maksymalnym jednorazowym wydaniu na 180 dni. Dawkowanie z kolei nie powinno ograniczać ilości wydanego leku. Wystarczyłby np. zapis, że do 10 opakowań dawkowanie nie jest potrzebne a powyżej lekarz stawia wykrzyknik (jako autoryzacja).
Wiele przepisów, mających sens w przypadku recept papierowych, a zapobiegających ich fałszowaniu, nie znajduje jakiegoś logicznego uzasadnienia w elektronicznych dokumentach. Miejmy nadzieję, że z czasem będą liberalizowane bądź nawet likwidowane.
§ 3 ust. 1 wymóg zamieszczenia na receptach danych w sposób czytelny, trwały oraz niebudzący zastrzeżeń, co do autentyczności recepty. Czy to znaczy, ze nie można już odręcznie wypisać recepty papierowej ?? Nie każda recepta papierowa z naniesionymi odręcznie ww. danymi jest receptą nieczytelną