REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 26 stycznia 2021, 08:02

Kara dla 7 aptek za akcję „Zadzwoń, Zamów, Odbierz”. Każda ma zapłacić 15 000 zł…

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gorzowie Wielkopolskim wydał 7 identycznych decyzji dotyczących naruszenia zakazu reklamy aptek. Wszystkie dotyczą lubuskich aptek sieci Dr.MAX. Każda z nich aptek ma zapłacić po 15 000 zł kary. A wszystko przez akcję „Zadzwoń, Zamów, Odbierz”, która zachęcała pacjentów by w czasie pandemii najpierw dzwonili do apteki, przed wizytą w niej…

Konfederacja Lewiatan i ZPA PharmaNET wystosowały apel do nowego rządu (fot. MGR.FARM)
Zdaniem Lubuskiego WIF akcja miała na celu jedynie uatrakcyjnienie oferty aptek oraz pozyskanie nowych klientów (fot. MGR.FARM)

REKLAMA

Przedstawiciel aptek przekonywał, że sporne plakaty nie zawierały zachęty udania się do apteki, nie oferowały rabatów czy korzyści materialnych. Co ciekawe w swoich wyjaśnieniach przekonywał też, że celem akcji było „utrwalenie w świadomości pacjentów” faktu, że można do apteki zatelefonować celem uzyskania informacji (czytaj również: Kara dla apteki. Zachęcała do kupowania maseczek po 20 zł za sztukę).

Jawna reklama apteki…

Zdaniem Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego we wszystkich siedmiu aptekach doszło do naruszenia zakazu reklamy aptek, poprzez eksponowanie wspomnianych plakatów. Mimo górnolotnej narracji, opracowane przez przedsiębiorcę rozwiązanie miało bowiem na celu jedynie uatrakcyjnienie oferty aptek oraz pozyskanie nowych klientów.

– W ocenie organu forma prezentowanego plakatu, która była opracowywana przez stronę w trakcie długich i dogłębnych analiz, stanowi jawną reklamę apteki – czytamy w decyzji WIF.

Organ wskazał między innymi, że spółka celowo zastosowała na plakacie różną wielkość czcionki. Hasło „Zadzwoń, Zamów, Odbierz” zajmowało 1/4 plakatu, natomiast numer telefonu do apteki został zmarginalizowany. Zdaniem WIF osoba starsza z odległości 5 metrów widziała jedynie zachętę by „zadzwonić”. Tymczasem każda z 7 aptek wyposażona była w dzwonek przywoławczy. Dlatego osoba starsza mogła plakat zinterpretować jako konieczność wywołania personelu dzwonkiem.

REKLAMA
REKLAMA

– Również tryb rozkazujący zastosowany przez przedsiębiorcę obliguje pacjenta do wykonania telefonu, zamówienia towaru oraz odbioru. Organ stoi na stanowisku, że informację stanowi plakat w oknie apteki z numerem telefonu, a każde czasowniki w trybie rozkazującym wskazujące na możliwość zamówienia towaru stanowią zachętę do jego nabycia – czytamy w decyzji WIF w Gorzowie Wielkopolskim.

Poza tym w jego ocenie gdyby Rząd widział sens w telefonowaniu do aptek celem zamówienia leków, przeprowadziłby stosowną akcję informacyjną. Tymczasem możliwość wykonania telefonu do apteki jest oczywista i wynika z wieloletniej tradycji funkcjonowania aptek (czytaj również: Aptekarze nie podają cen leków przez telefon).

W związku ze stwierdzonym naruszeniem, Lubuski WIF wydał 6 listopada 2020 r. aż 7 decyzji stwierdzających naruszenie zakazu reklamy aptek. W każdej z nich nałożono na aptekę karę w wysokości 15 000 zł. Decyzje są nieprawomocne, spółka odwołała się od nich do Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

©MGR.FARM


REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA