REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 27 maja 2024, 08:01

Kara za reklamę sieci aptek dla jej właściciela i wydawcy lokalnego portalu

Zarówno właściciel sieci aptek, jak i wydawca lokalnego serwisu internetowego mają zapłacić po 10 000 zł kary, za naruszenie zakazu reklamy aptek. Na portalu opublikowano artykuł, który pod pretekstem informacji o ponownym uruchomieniu aptek, opowiadał o nich w superlatywach jednoznacznie łamiąc art. 94a Prawa farmaceutycznego.

Mobilny znak krzyża, reklama apteki.
Kara za reklamę sieci dla obydwu przedsiębiorców wyniosła po 10 000 zł (fot. Shutterstock)

Kilka miesięcy temu na jednym z lokalnych serwisów internetowych w Wielkopolsce (Gniezno) ukazał się artykuł pod tytułem „Lubiana przez pacjentów apteka przy ulicy 1 Maja znów otwarta”. W publikacji znalazły się też zdjęcia apteki. Poza tym w artykule znalazły się elementy promujące aptek konkretnej sieci.

REKLAMA

Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał tego typu publikację za naruszenie zakazu reklamy aptek. W jego ocenie publikacja reklamowała dwie apteki tej konkretnej sieci, działające na terenie województwa wielkopolskiego.

– Autor artykułu wskazuje wprost, iż apteki „(…) zdobyły szerokie uznanie ze względu na doskonały asortyment, atrakcyjne ceny i profesjonalną obsługę. (…) Apteka (…) w (…) znana jest z atrakcyjnych cen, co stanowi istotny element przyciągający klientów. (…) Znane ze swojej solidności i profesjonalizmu, Apteki (…) należą do najtańszych i najbardziej cenionych miejsc w (…) (…)” – wskazywał WIF w swojej decyzji.

Po tym jak Inspektor wszczął postępowanie w sprawie naruszenia zakazu reklamy aptek, publikację usunięto z serwisu. Nie zmieniło to jednak sytuacji, że doszło do złamania przepisów. Postępowanie toczyło się dalej i zakończyło się nałożeniem kary…

Kto zlecił artykuł?

W trakcie postępowania Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny próbował ustalić, na czyje zlecenie powstała publikacja. Jej autor przyznał, że w jej treść była uzgadniania z kierownikiem opisywanej apteki. Autor miał dostać od farmaceuty wszystkie informacje, na podstawie których powstała publikacja. Z kolei jej przygotowanie zostało zlecone przez wystawcę portalu.

Wydawca portalu przekonywał, że „celem zamieszczenia przedmiotowego artykułu miało być jedynie poinformowanie czytelników o ponownym otwarciu apteki”. Zapewniał też, że nikt nie zlecał mu przygotowania publikacji. Dla Wielkopolskiego WIF ze względu na charakter artykułu nie ulegało jednak wątpliwości, że za zleceniem stał właściciel aptek.

REKLAMA
REKLAMA

– Przyjąć więc należy, iż sporny artykuł powstał nieprzypadkowo i stał się materiałem promocyjnym, którego realizacja, w wyniku zlecenia wykonania, skutkowała złamaniem zakazu prowadzenia reklamy wskazanych wyżej placówek przez obie, wskazane w decyzji osoby – zlecającą i umieszczającą materiał promocyjny – ocenił WIF.

Kara za reklamę sieci dla dwóch przedsiębiorców

Z przepisów nie wynika, że odpowiedzialnym i możliwym do ukarania z uwagi na złamanie zakazu określonego w art. 94a ust. 1 Prawa Farmaceutycznego może być tylko podmiot prowadzący aptekę. Ustawodawca nie uszczegółowił bowiem kręgu podmiotów, które mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności za naruszenie tego zakazu. A co za tym idzie – każdego, kto ten zakaz narusza można yć w oparciu o przepisy ustawy ukarać za podejmowanie działań promujących aptekę.

– Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał, iż odpowiedzialność za promowanie ww. placówki ochrony zdrowia w omówiony wcześniej sposób ponosi osoba, która umieszczenie artykułu zleciła i opłaciła oraz przedsiębiorca, który przedmiotowy artykuł opublikował – wskazał w swojej decyzji WIF.

W rezultacie karę finansową za naruszenie zakazu reklamy aptek otrzymały dwa podmioty. Zarówno spółka prowadząca apteki, jak i wydawca portalu, który umieścił publikację. Każdy z nich musi zapłacić po 10 000 zł. W ocenie Wielkopolskiego WIF taka kara zapobiegnie ponownemu naruszeniu zakazu reklamy aptek przez przedsiębiorców.

– Podkreślenia wymaga, że działania marketingowe omówione w niniejszej decyzji były ukierunkowane na promowanie sieci aptek (…) na terenie województwa wielkopolskiego i prowadzone były na szeroką skalę – za pośrednictwem lokalnego serwisu internetowego. Fakt, że strony, udzielając wyjaśnień powoływały się na brak znajomości obowiązujących przepisów prawa, tłumacząc to dodatkowo, iż celem artykułu było jedynie poinformowanie o otwarciu jednej z przedmiotowych aptek, nie zmienia oceny, że materiał promocyjny stanowi naruszenie zakazu reklamy aptek i świadczy o ignorowaniu przepisów powszechnie obowiązujących – podsumował WIF.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA