Pod koniec ubiegłego miesiąca, Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny (PWIF) miał nałożyć karę w wysokości 2 tys. zł na wydawcę serwisu, którego dziennikarz użył w swoim artykule sformułowania „kupicie ją w aptekach [nazwa sieci] i drogeriach”. Tymczasem, w zgodzie z art. 94a prawa farmaceutycznego (Dz.U. z 2021 r. poz. 974), dopuszczalne jest tylko przekazywanie prostych informacji o lokalizacji i godzinach pracy aptek i punktów aptecznych.
Jak podkreśla w rozmowie z „Presserwisem” Monika Urbaniak z PWIF, o czym czytamy na portalu press.pl:
– Pisząc o tej sprawie, nie mogą państwo wymienić nazwy sieci aptek i redakcji, ponieważ to postępowanie administracyjne, które jeszcze się nie zakończyło. Jak pan napisze, że dany artykuł można kupić w aptekach, nie naruszy to zapisów ustawy. Jak pan napisze, że można go kupić w konkretnej sieci aptek, będzie to można uznać za reklamę.
Co mówią eksperci
Portal press.pl zwrócił się w tej sprawie o komentarz do redaktora naczelnego serwisu Mgr.farm, Łukasza Waligórskiego – to on jako pierwszy opisał sprawę:
– Przez 10 lat obowiązywania zakazu reklam aptek orzecznictwo rozrosło się do tak monstrualnych rozmiarów, że wszystko, każda informacja o aptece, która nie jest informacją o godzinach otwarcia i lokalizacją, może być uznana za naruszenie zakazu. Sprawa na pewno trafi do sądu administracyjnego (zobacz też: Dziennikarze mają obowiązek znać i stosować przepisy o zakazie reklamy aptek).
Pełni obaw są w tej kwestii także dziennikarze reprezentujący ogólnopolskie tytuły.
– Patrząc na zapisy prawa farmaceutycznego, ręka by mi zadrżała, gdybym miała wpisać nazwę apteki. Myślę, że bym tego nie zrobiła. Jeżeli piszę coś w temacie aptek, mam na uwadze, czy nie naruszam zakazu reklamy – relacjonuje Inga Stawicka z „Dziennika Gazety Prawnej”, która zajmuje się sprawą.
Jednak, co podkreśla radca prawny Meritum i specjalista z zakresu prawa prasowego, Tomasz Ejtminowicz, ustawa o zakazie reklamy ma nie dotyczyć działalności dziennikarskiej – tę ostatnią, reguluje bowiem Prawo prasowe (czytaj również: Sąd uchyla karę dla sieci aptek. To nie była niedozwolona reklama…).
– Regulacja z prawa farmaceutycznego nie obejmuje informacji o aptekach w artykułach prasowych. Nazwę apteki można podać w artykule prasowym, jeżeli dotyczy to artykułu, nawet w pozytywnym kontekście. Można wysłać dziennikarza na test aptek, on sprawdzi, gdzie jest dobra obsługa, i może o tym pisać. To taka sama recenzja jak recenzja płyty, kosmetyków albo filmu. Podejrzewam, że inspektorat farmaceutynczy nie wziął tego pod uwagę i poszedł po linii najmniejszego oporu – sądzi Ejtminowicz.
Z kolei Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, zaznacza:
– Postępowań związanych z zakazem reklamy w Polsce było już ponad tysiąc. Informacje dotyczące możliwości zapłaty kartą czy realizacji usług zdrowotnych kończyły się skazaniem przedsiębiorcy za zakazaną reklamę.
Tymczasem, taka sytuacja ma, jego zdaniem, wymagać zmiany:
– Takiego zakazu nie ma nigdzie w Unii Europejskiej. Komisja stoi na stanowisku, że zakaz reklamy nie może prowadzić do braku komunikacji aptek z pacjentem, a do tego niestety w Polsce doszło.
AM/press.pl










