We wrześniu 2019 r. wojewódzki inspektor farmaceutyczny stwierdził naruszenie przez jedną z aptek zakazu reklamy, określonego w art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego. Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło kilka miesięcy wcześniej do WIF drogą mailową, mówiący o „podejrzeniu naruszenia zakazu reklamy przez sieć aptek”. Jego przedmiotem był banner zawierający nazwę apteki, jej adres i strzałkę z podaną odległością „1,8 km”. Wojewódzki inspektor farmaceutyczny nałożył za stwierdzone naruszenie karę w wysokości 5000 zł.
Informacja, która ma reklamować
Decyzję tę podtrzymał kilka miesięcy później Główny Inspektor Farmaceutyczny. W uzasadnieniu wskazał, że „przedsiębiorca, który podejmuje decyzję o zamieszczeniu baneru o znacznych rozmiarach, czyni w tym celu określone nakłady finansowe (np. ponosi koszty zlecenia wykonania ww. usługi i wynajmu powierzchni), zmierza w istocie do zareklamowania swojej działalności i świadczonych usług”.
– Dany przedsiębiorca oczekuje wówczas, że poniesione koszty zwrócą się w momencie, gdy z usług apteki zaczną korzystać klienci zachęceni reklamą. Nie ma przy tym znaczenia, czy prowadzona reklama apteki była reklamą skuteczną, a więc czy przyczyniła się do zwiększenia sprzedaży w reklamowanej aptece – uzasadniał GIF.
W ocenie GIF działanie polegające na wykorzystaniu przyciągającego uwagę baneru, rozpowszechniającego nazwę apteki, adres oraz strzałkę wskazującą kierunek do apteki, stanowi działanie podjęte w celu zwiększenia poziomu sprzedaży w aptece. Jego celem było dotarcie do jak najszerszego grona odbiorców i zachęcenie do zapoznania się z ofertą apteki oraz skorzystania z jej usług (czytaj również: Banner na ścianie kilkupiętrowego budynku nie stanowił reklamy apteki).
Główny Inspektor Farmaceutyczny nie zgodził się z argumentacją właściciela apteki, że banner stanowił jedynie informację o jej lokalizacji. A zatem informację, która zgodnie z Prawem farmaceutycznym, nie jest reklamą apteki. Zdaniem GIF, głównym celem zamieszczenie wielkoformatowej reklamy apteki nie było wyłącznie poinformowanie o jej lokalizacji, ale również zamiar przyciągnięcia potencjalnych klientów do dokonania zakupu produktu leczniczego lub wyrobu leczniczego w reklamowanej aptece, a co za tym idzie, zwiększenia konsumpcji produktów leczniczych i zwiększenie obrotów tej apteki.
– Organ podkreślił, że oceniając treść materiału o charakterze reklamowym, należy zawsze mieć na uwadze, że odbiorcą przekazu jest przeciętny konsument, który otrzymuje komunikat w kontekście ogólnie, powszechnie stosowanych praktyk marketingowych stosowanych na rynku – czytamy w aktach sprawy.
Przepisy na to pozwalają
Na tę decyzję GIF wpłynęła skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten uznał, że zasługuje ona na uwzględnienie i uchylił decyzję GIF oraz wcześniejszą WIF. WSA podkreślił, że w art. 94 a ust. 1 Prawa farmaceutycznego ustawodawca wskazał, iż zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Natomiast nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego.
– Ustawodawca uznał więc, że w przypadku reklamy apteki lub punktu aptecznego, bądź ich działalności reklama jest zakazana, z jednym wyjątkiem, reklamy nie stanowi bowiem informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego – uzasadniał WSA.










