REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 1 lipca 2021, 14:45

Dziennikarze mają obowiązek znać i stosować przepisy o zakazie reklamy aptek

Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył 2000 zł za publikację artykułu, który miał naruszać zakaz reklamy aptek. WIF w uzasadnieniu stwierdził, że dziennikarze mają obowiązek znać i stosować przepisy dotyczące m.in. reklamy aptek, a zobowiązuje ich do tego Prawo prasowe.

Podczas szkolenia omawiano złożoną problematykę przestępstw na rynku farmaceutycznym (fot. Shutterstock)
W ocenie WIF przedstawianie oferty sieci aptek jako atrakcyjnej względem konkurencji stanowi jej wyróżnienie i wykracza poza ramy zwykłej informacji (fot. Shutterstock)

W połowie marca Główny Inspektor Farmaceutyczny przekazał Podkarpackiemu WIF informację o artykule umieszczonym w jednym z serwisów internetowych, w którym miały znajdować się treści naruszające zakaz reklamy aptek. Jeden z fragmentów artykułu informował bowiem, że opisywany w nim produkt jest dostępny w aptekach konkretnej sieci, która na terenie województwa podkarpackiego prowadzi 20 placówek (czytaj również: 37 000 zł kary za wywiad dla Forbesa. Zakaz reklamy aptek niczym cenzura?).

REKLAMA

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Rzeszowie wszczął w tej sprawie postępowanie w sprawie naruszenia zakazu reklamy aptek. W jego trakcie otrzymał informację od wydawcy portalu, że „materiał powstał i został opublikowany z inspiracji i na podstawie wyłącznej decyzji zespołu prowadzącego platformę, a jego jedynym celem było przedstawienie kosmetyków, które mogą być przydatne w pielęgnacji skóry. W ramach tych informacji podano m.in. gdzie kosmetyki są dostępne”.

Artykuł nie był autoryzowany przez żaden podmiot zewnętrzny, w tym przedstawicieli aptek w nim wymienionych. Oglądalność strony, na której został opublikowany wyniosła natomiast 59 203 unikalnych użytkowników.

Dziennikarz ma obowiązek znać prawo

Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny stwierdził ostatecznie, że doszło w tej sytuacji do naruszenia zakazu reklamy aptek przez wydawcę portalu. W uzasadnieniu wskazał, że informacje, iż dane produkty są dostępne w konkretnej sieci aptek, stanowią informacje mogące zostać zakwalifikowane jako zachęta do odwiedzenia właśnie tej sieci aptek. Jednocześnie są to informacje wykraczające poza dane o lokalizacji i godzinach otwarcia aptek, które zgodnie z Prawem farmaceutycznym nie stanowią reklamy (czytaj również: Sieć aptek nie zapłaci kary za wywiad Jana Zająca dla magazynu Forbes?).

– Warto zauważyć, że dziennikarze mają obowiązek znać i stosować przepisy dotyczące m.in. reklamy aptek, do czego zobowiązuje m.in. art. 10 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. z 2018 r. poz. 1914). Na marginesie wspomnieć można dodatkowo o treści art. 12 ust. 2 Prawa prasowego, na podstawie którego dziennikarzom nie wolno prowadzić ukrytej działalności reklamowej wiążącej się z uzyskaniem korzyści majątkowej bądź osobistej od osoby lub jednostki organizacyjnej zainteresowanej reklamą. Przepis ten wskazany został dla podkreślenia, że działalność dziennikarska także objęta jest pewnymi ramami, które należy uwzględniać wykonując swoją pracę – czytamy w uzasadnieniu.

W ocenie WIF przedstawianie oferty sieci aptek jako atrakcyjnej względem konkurencji stanowi jej wyróżnienie. Wykracza też poza ramy zwykłej informacji skoro w tym kontekście jej ramy zostały nakreślone niezwykle wąsko i sprowadzają się jedynie do lokalizacji i godzin otwarcia (czytaj również: Dziennikarz zapłaci karę za telewizyjny wywiad z pracownikiem apteki?).

REKLAMA
REKLAMA

Działanie niezamierzone, ale kara musi być

W ocenie Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego bez znaczenia w tej sytuacji był branżowy krąg odbiorców, ponieważ zabroniona jest każda reklama bez względu na jej zasięg.

– Przenosząc powyższe, ogólne rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, że przy okazji publikacji artykułu na portalu internetowym (…), Strona prowadziła równocześnie reklamę aptek ogólnodostępnych oraz ich działalności. Wyszczególnienie jednej tylko sieci aptek, jako miejsca gdzie kupić można promowany produkt stanowi w efekcie oczywistą zachętę do skorzystania z oferty tej sieci niezależnie od rzeczywistego zamiaru Strony. Nawet jeśli przyjąć, wedle oświadczenia Strony, że opisywane działanie było niezamierzone, to należy je uznać za reklamę sieci aptek. W tym konkretnych Aptek, wymienionych w sentencji decyzji, znajdujących się na obszarze właściwości PWIF. Przedmiotowa zaś reklama musi zostać zakwalifikowana jako naruszająca zakaz, o którym mowa w art. 94a P.f – czytamy w uzasadnieniu decyzji.

Ostatecznie WIF w Rzeszowie nałożył na wydawcę portalu karę finansową w wysokości 2000 zł.

Sygn. akt FARZ-DA.8523.7.2021

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA