Po tragicznej śmierci Georga Floyda, Ameryką wstrząsnęła fala protestów. Napięta sytuacja panuje w Chicago, szczególnie na obszarze South Side, gdzie pacjenci mają trudności z zaopatrzeniem się w potrzebne leki.
Zamykane apteki
Jak szacuje Stowarzyszenie Farmaceutów w Illinois, w strefie Chicago, uszkodzonych lub zamkniętych zostało przynajmniej 60 aptek. CVS Health mówiło o co najmniej 42 zamkniętych placówkach, choć liczba ta miała zmniejszyć się do środy do 30. Rzecznik sieci Walgreens, Phil Caruso, nie ujawnił natomiast, ile z ich placówek zostało zniszczonych bądź zamkniętych, jednak mieszkańcy i władze donoszą, że zamknięć, zwłaszcza w South Side, jest wiele (zobacz też: Amerykańska sieć aptek CVS zamyka placówki z powodu zamieszek).
Problem z wykupieniem recepty
Zamykanie aptek utrudniło dostęp do leków wielu pacjentom, którzy zmagają się z takimi schorzeniami, jak cukrzyca, problemy z sercem, choroby psychiczne czy uzależnienie od narkotyków. Osoby, których recepty są do zrealizowania w dużych aptekach sieciowych, takich jak Walgreens czy CVS, mogą często odebrać je w innej placówce należącej do tej sieci, choć pojawia się kwestia utrudnionego transportu. Pacjenci, którzy chcą przenieść receptę do innej apteki, muszą natomiast przebrnąć przez swoje instytucje ubezpieczeniowe, co jeszcze bardziej opóźnia dostęp do leków.
– To duży problem, kiedy nie możesz zrealizować swojej recepty – mówi Kevin Colgan, zastępca przewodniczącego i główny farmaceuta na University of Chicago Medical Center. – Mamy coraz mniej i mniej punktów dostępnych dla pacjentów, więc jeśli także i one zostaną zamknięte… albo nie będą mogły obsłużyć pacjentów, to nastąpi katastrofa.
Jak donosi Colgan, apteka należąca do University of Chicago Medical Center, była w tych dniach bardzo zajęta, próbując zrealizować recepty tych pacjentów, których apteki zostały zamknięte. We wtorek miała zrealizować 902 recepty, czyli o 30% więcej niż zwykle. Apteka obsługiwała również zamówienia wysyłkowe, jednak Colgan zauważa, że transport nie będzie mógł już docierać do pewnych części miasta.
Część osób nie otrzymała ważnych leków
Spora liczba pacjentów w Chicago Family Health Center nie mogła zrealizować swoich recept na buprenorfinę, lek dla osób cierpiących na uzależnienie od opioidów, jak donosi Ari Bernstein, pracujący w tym Centrum. Osoby, które stosują buprenorfinę, w momencie, gdy nie mogą przyjąć tego leku, czują się bardzo źle, cierpiąc z powodu głodu narkotykowego.










