Sobota 11 maja będzie dniem pracy dla pracowników urzędów administracji rządowej. Dotyczy to również funkcjonowania inspekcji farmaceutycznej. Oznacza to, że tego dnia w aptekach mogą pojawić się kontrole. Podobna sytuacja miała miejsce już w ubiegłym roku, gdy pracująca dla urzędników była sobota 19 maja. Kontrolerzy wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych wykorzystali ten dzień by poprawić niechlubną statystykę kontroli przeprowadzanych poza godzinami pracy urzędu (czytaj więcej: To będzie pracowita sobota dla inspekcji farmaceutycznej…).
W sumie w całej Polsce przeprowadzono tego dnia 34 kontrole w aptekach. Brak farmaceuty na zmianie stwierdzono w 10 przypadkach. Zdecydowanie najaktywniej spędzili ten dzień pracownicy Śląskiego WIF. W sumie przeprowadzili 12 kontroli w aptekach. To było więcej niż przez cały ubiegły rok, jeśli chodzi o kontrole aptek w sobotę. Jednocześnie w 7 z nich kontrolerzy stwierdzili brak na zmianie farmaceuty. Na drugim miejscu uplasował się Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gorzowie Wielkopolskim. W lubuskim skontrolowano tego dnia 8 aptek i w 2 z nich stwierdzono brak na zmianie farmaceuty (czytaj więcej: Śląsk: Na 12 skontrolowanych aptek, w 7 nie było farmaceuty. A co z resztą Polski?).
Na trzecim stopniu podium znalazły się ex aequo WIF w Rzeszowie i WIF w Lublinie. Oba urzędy przeprowadziły po 4 kontrole i w obu przypadkach za każdym razem w aptece znajdował się farmaceuta. Zabrakło go natomiast w województwie małopolskim, gdzie WIF przeprowadził tego dnia tylko jedną kontrolę.
Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny 19 maja nie kontrolował aptek. Przeprowadził za to jedną interwencję dotyczącą możliwości naruszenia w sobotę przez aptekę ogólnodostępną przepisu wynikającego z art. 92 ustawy Prawo Farmaceutyczne (brak farmaceuty). Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego nieprawidłowości w tym zakresie jednak nie stwierdzono.
Czy 11 maja 2019 statystyki będą lepsze?
W polskich aptekach brakuje farmaceutów
O tym, że sytuacja kadrowa w polskich aptekach jest fatalna wiadomo już od dawna. Niedawno na zlecenie ministerstwa zdrowia przeprowadzono w całej Polsce ponad 150 kontroli obsady w aptekach. Zostały one wytypowane na podstawie algorytmu analizującego dokumenty realizacji recepty. Okazało się, że w ponad połowie ze skontrolowanych aptek, w momencie wejścia inspektora farmaceutycznego, nie było w nich farmaceuty (czytaj więcej: „Szokujące” wyniki kontroli. Ponad połowa aptek bez wymaganej obsady).
Kluczem do wytypowania placówek do skontrolowania, miała być analiza dokumentów realizacji recepty, które codziennie generują apteki. Ministerstwo zdrowia przekazało inspekcji farmaceutycznej listę apteki, w których w ciągu jednego dnia żaden dokument realizacji recepty nie był podpisany przez farmaceutę (czytaj więcej: Inspekcja wie, które apteki skontrolować. Pomoże analiza DRR…).
– Po tych sygnałach, które do nas dotarły, na zlecenie ministerstwa zdrowia, zostało przeprowadzonych ponad 150 kontroli w aptekach, które podejrzewaliśmy o to, że mogą nie mieć obsady. Okazało się, że te przypuszczenia były prawdziwe. W ponad połowie kontrolowanych podmiotów stwierdzono, że w momencie wejścia kontrolera, na miejscu nie było magistra farmacji – mówił wiceminister zdrowia.
Źródło: ŁW/MZ










