W latach 2013–2015 w celu osiągnięcia korzyści majątkowych lekarz miał wypisywać fałszywe recepty na refundowane leki. Zarzuca mu się, że wykorzystywał dane osób, które nie miały o tym pojęcia. Najczęściej byli to jego pacjenci (czytaj również: Fałszywe recepty na silny lek przeciwbólowy we Wrocławiu).
Ponad 100 tys. zł straty dla NFZ
Efekt działania oszusta był taki, że Narodowy Fundusz Zdrowia zwracał część kosztów zakupu leków na podstawie fałszywych recept, z których korzystały nieuprawnione do tego osoby. Kiedy pracownicy NFZ zorientowali się, że coś jest nie tak, zawiadomili organy ścigania. W sumie fundusz mógł stracić na procederze lekarza ponad 100 tys. zł.
Jak donosi Justyna Rzeszut-Sieńkowska, kierownik piekarskiego ośrodka prokuratury, policja musiała przesłuchać w tej sprawie kilkaset osób. Musieli między innymi potwierdzić, czy osoba, na którą wypisano receptę faktycznie potrzebowała leku i to w określonym czasie. Mogło być bowiem tak, że ktoś zażywał dany lek, ale tylko przez jakiś czas, a lekarz dalej wypisywał recepty na jego nazwisko.
Do 8 lat więzienia
Oskarżony Patryk T. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Złożył wniosek o zapoznanie się ze zgromadzonymi materiałami.
Postępowanie, które trwa obecnie w Prokuraturze Rejonowej w Tarnowskich Górach, prawdopodobnie zakończy się z końcem lutego. Akt oskarżenia niebawem trafi do sądu. Lekarzowi grozi do 8 lat więzienia (czytaj również: Uwaga na fałszywe recepty na Zolpic z Rybnika…).
Źródło: IK/gwarek.com.pl










