Kilka tygodni temu w Rządowym Centrum Legislacyjnym opublikowano projekt nowego rozporządzenia w sprawie recept. Ma ono zastąpić obecnie obowiązujące, które traci moc 1 stycznia 2021 r. Swoje uwagi do tego projektu opublikowała niedawno Naczelna Izba Lekarska (czytaj również: Jest projekt nowego rozporządzenia w sprawie recept! Co się zmieni?).
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej przypomina w nim o postulatach środowiska lekarskiego w zakresie zniesienia obowiązku oznaczania poziomu odpłatności na recepcie.
– Wprowadzona elektroniczna postać recepty nie zniosła tego obowiązku, ani związanej z nim odpowiedzialności finansowej osób wystawiających recepty. Postulat ten, pomimo, że nie może zostać uwzględniony w opiniowanym akcie prawnym, gdyż wymaga zmian ustawowych, to z racji jego wagi dla środowiska lekarskiego musi zostać przypomniany – czytamy w stanowisku.
Prezydium za nadmierny uznaje przewidziany w treści przepisu § 3 ust. 2 projektu wymóg nanoszenia w formie nadruku lub pieczątki na receptę wystawianą w postaci papierowej danych, o których mowa w art. 96a ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy Prawo farmaceutycznej. Mowa tutaj o danych dotyczących podmiotu, w którym wystawiono receptę lub osoby, która wystawiła receptę pro auctore albo receptę pro familiae oraz danych dotyczących osoby wystawiającej receptę.
– Wystarczającym wymogiem jest przewidziany w treści § 3 ust. 1 projektu wymóg zamieszczenia tych danych w sposób czytelny, trwały oraz niebudzący zastrzeżeń, co do autentyczności recepty. Nie każda recepta papierowa z naniesionymi odręcznie ww. danymi jest receptą nieczytelną – wskazuje prezydium NRL.
Zdaniem lekarzy projektowane brzmienie § 3 ust. 2 rozporządzenia sprawi, że recepta taka, pomimo prawidłowości i czytelności naniesionych danych, nie będzie wystawiona zgodnie z rozporządzeniem, co będzie mogło skutkować problemem z jej realizacją.
Źródło: ŁW/NIL











