W przestrzeni publicznej pojawiły się wczoraj informacje o rzekomym limitowaniu konsultacji farmaceutów w programie pilotażowym antykoncepcji awaryjnej. Takiego limitowania nie ma, o czym poinformował Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci za każdą konsultację farmaceuty udzieloną pacjentce, która zgłosi się do apteki po antykoncepcję awaryjną w ramach pilotażu – powiedział Filip Nowak, prezes NFZ podczas briefingu prasowego w sprawie antykoncepcji awaryjnej.
Każda umowa z NFZ, zgodnie z przepisami prawa, musi być zawarta na określoną kwotę. W tym przypadku jest dokładnie tak samo. Oddział wojewódzki NFZ uzgadnia kwotę umowy z farmaceutą, zachowując elastyczność i zakładając zwiększoną dostępność do tabletki „dzień po”. W przypadku osiągnięcia lub przekroczenia kwoty w umowie zostanie ona aneksowana, a NFZ zapłaci za każdą usługę. Zapobiegnie to sytuacji, w której NFZ zamraża w umowie środki, które mogą pozostać niewykorzystane.
– Umowy podpisywane z farmaceutami mają charakter otwarty. Oznacza to, że w przypadku osiągnięcia lub przekroczenia kwoty w umowie zostanie ona aneksowana, a Fundusz zapłaci za każdą poradę – powiedział Nowak.
Trwa właśnie nabór aptek do pilotażu. Nabór jest otwarty. Aby maksymalnie ułatwić przystępowanie do programu, wnioski można składać elektronicznie. W ramach programu farmaceuta przeprowadzi konsultację z pacjentką, która będzie potrzebować antykoncepcji awaryjnej. W jej wyniku może on wystawić receptę farmaceutyczną na preparat octanu uliprystalu.
– To przede wszystkim ułatwienie dla Pacjentek, ale także okazja, by wykorzystać ogromne kompetencje farmaceutów w zakresie szeroko pojętej porady farmaceutycznej – mówił Prezes NFZ.










